Pokemonowe legendy – Halloween 2012

31.10.2012
Pokemonowe legendy – Halloween 2012

Pokemonowe legendy – Halloween 2012

W związku z tym, że Spider’s Web każdego dnia gości w tysiącach polskich komputerów, postanowiłem jakiś czas temu wykorzystać ten fakt do promocji projektów o małej lub średniej już renomie, o których powinien usłyszeć każdy gracz w kraju. Dziś wybitnie tematycznie, bo o grach, Halloween… i Pokemonach. 

Jakkolwiek zawsze z większą sympatią spoglądałem w kierunku Dragon Balla, wraz z całą rzeszą dzieciaków wychowujących się w latach 90-ych, miałem okazję poznać bliżej świat Pokemonów, a wraz z nim – opartych o niego gameboy’owych gier, w które i tak masa grała w dziwnych, nie do końca legalnych komputerowych odsłonach.

To był klasyczny przykład gry jRPG, w której kolekcjonowaliśmy coś na kształt drużyny złożonej z sympatycznych stworków, mogliśmy je trenować, zwiększać poziomy doświadczenia, aż wreszcie w ramach całkiem ciekawej i złożonej fabuły wygrać prestiżową Ligę Pokemon. Gry początkowo ukazały się w edycji Green, a chwilę potem popularniejszych Red/Blue/Yellow. Ze względu na wykonanie i datę premiery, towarzyszyła im ciekawa konwencja stylistyczna, niewielki zakres palety kolorów czy wreszcie najbardziej prymitywne dźwięki układające się w charakterystyczne i traumatycznie kojarzące się nawet po latach melodie.

Ta konwencja sprzyjała powstawaniu niepokojących historii opowiadanych w zalążkach współczesnego internetu, na grupach dyskusyjnych, a także rozmaitych konwentach czy nawet szkolnych spotkaniach amerykańskich nastolatków, którzy wciąż mieli jeszcze wtedy w głowie bardziej Pokemony niż np. ówczesnego Justina Biebera.

Kartridż z grą, który zabijał, przeklęta melodia, Pokemonoy-bogowie? O wszystkich tych budzących grozę historią możecie posłuchać w halloweenowym odcinku audycji System Error Prime prowadzonej przez ekipę serwisu Arhn.eu.

Głos autora może wydać się Wam znajomy, ci sami ludzie jakiś czas temu wydali między innymi porywającą historię serii Mortal Kombat, która szturmem zdobyła pewne rejony internetu. Bardzo lubię oglądać te materiały ze względu na ich przekrojowość, bogactwo w ciekawostki i formę. Po cichu mam też nadzieję, że i sobie i wam udowodnię, że będąc graczem można na tym polskim YouTubie znaleźć coś lepszego niż kilku filozofów z Minecraftem w tle.

Dołącz do dyskusji