Testujemy Sharp XVZ-30000 – projektor do kina, nie tylko domowego

SW Testuje 08.09.2012
Testujemy Sharp XVZ-30000 – projektor do kina, nie tylko domowego

Testujemy Sharp XVZ-30000 – projektor do kina, nie tylko domowego

Po dość drogim, choć jakże rewolucyjnym telewizorze ZL2, mamy dla was świeży test innego prestiżowego sprzętu do kina domowego. Tym razem do Spider’s Web dotarł Sharp XV-Z30000. Wbrew pozorom nazwa tego projektora nie pochodzi od ceny. Sami przekonajcie się co to monstrum potrafi.

Sharp XVZ-30000 to jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie projektorów konsumenckich na rynku. To nie jest urządzenie które trafi do tysięcy domów na całym świecie, ale z pewnością także i w naszym kraju znajdą się chętni na kilka sztuk tego konkurenta JVC DLA-X90 czy SONY VPL-VW1000ES. Na szczęście od obu urządzeń jest znacznie tańszy – sugerowana cena nie przekracza 25 tysięcy złotych. Dla przeciętnego użytkownika jest to pewnie astronomiczna kwota, jednak gdy naszym marzenie jest zbudowanie kina domowego i nie ogranicza nas budżet to taki produkt jest idealny, szczególnie, że dziś wiele telewizorów o wcale nie jakichś wspaniałych parametrach przekracza cenę 10 tysięcy złotych.

Główną zaletą tego projektora na tle innych urządzeń jest niesamowita gama ustawień. Przy moim leciwym, prostym i nie wyświetlającym nawet natywnego 720p projektorze byłem pod wielkim wrażeniem. Projektor posiada spory zasób kalibracji kolorów, ale co najważniejsze ustawień geometrii. Ruchomy obiektyw i świetnie stworzone menu konfiguracyjne sprawiają, że projektor nawet stojąc/wisząc nieco z boku i tak będzie wyświetlał w pełni poprawny obraz. W dodatku w pamięci urządzenia możemy zapisać przynajmniej dwa takie ustawienia i wybierać je z poziomu pilota. Dla kinomaniaków atutem będzie kinowy tryb anamroficzny.

Rozdzielczość projektora to 1920 na 1080 pikseli. Na uwagę zasługuje przede wszystkim kontrast na poziomie 50 000:1. To całkiem sporo, może nie tyle co w przypadku Sony VPL-VW1000ES, ale i tak można go namacalnie poczuć na ekranie. Jasność to 1600 lumenów, tutaj nawet tańsza konkurencja może pochwalić się większą mocą, ale nawet nie w pełni zaciemnionym pokoju projektor sprawuje się świetnie. Należy jednak pamiętać, że projektory podobnie jak telewizory plazmowe swoje „pazury” pokazują dopiero w absolutnej ciemności. Co ważne Sharp XVZ-30000 to projektor wykorzystujący technologię DLP, a nie 3LCD.

Projektor ten radzi sobie nie tylko z obrazem 2D ale także 3D. W tym przypadku niestety obecna technologia ma trochę wad. Po pierwsze potrzebujemy okularów, ale bez nich dziś dobre efekty 3D nie są w żaden sposób możliwe. W zestawie znajdziemy tylko dwie pary okularów z wymiennymi bateriami, w dodatku zabezpieczone maleńkimi śrubkami. Musimy być więc gotowi na zakup dodatkowych par oraz samych baterii. Dodatkowym mankamentem jest transmiter synchronizacji 3D. Specjalne urządzenie dodawane do zestawu należy postawić w okolicach ekranu tak, by okulary mogły odebrać sygnał poprzez podczerwień. Oczywiście transmiter musi być połączony kablem z projektorem. Szkoda, że Sharp nie pomyślał o wbudowanym w projektor transmiterze bluetooth lub innym alternatywnym rozwiązaniu.

Jednak to, co najważniejsze w projektorze to obraz, a ten jest wprost bajeczny. Żaden telewizor nie przyniesie nam tylu wrażeń ile ten projektor, jeśli oczywiście zapewnimy mu do tego odpowiednie warunki. Jakość filmów Blu-ray jest oszałamiająca, czerń doskonale odzwierciedlona, podobnie jak reszta kolorów. Dotyczy to zarówno filmów w 2D jak i w 3D. Jeśli chodzi o filmy 3D to wreszcie w domu możemy poczuć się jak na filmie trójwymiarowym. Obejrzenie w domowym zaciszu Avatara w 3D na tym projektorze było prawdziwą ucztą dla oczu. Chociaż właśnie jedynie w filmach 3D sprawne oko dostrzeże drobne problemy z płynnością.

To jednak nie wpływa na ogólną ocenę tego urządzenia. Jest to produkt z najwyższej półki, na szczęście nie cenowej. I osoby świadomie podchodzące do zakupu projektora tej klasy na pewno nie będą miały czego żałować. Natomiast sam po testach zacząłem jeszcze bardziej dostrzegać braki i wady mojego leciwego sprzętu, niestety chwilowo mogę myśleć jedynie o jakiejś tańszej alternatywie.

Projektory prawdopodobnie zawsze będą niszą, ale bardzo ważną dla producentów i wymagających użytkowników. Urządzenia te sprawiają niezwykle dużo radości, niezależnie czy mówimy tu o Sharpie XVZ-30000 czy o pico projektorze. To prawdziwa namiastka kina w domu, co więcej ten sprzęt służy także w małych kameralnych kinach. Przy okazji dobrze, że projektory nadal pozostają projektorami pełniąc funkcje praktycznie wyłącznie wyświetlacza. W przypadku telewizorów z wszechobecnym Smart TV jest to już nie do pomyślenia.

Pokój kinowy z świetnym projektorem da nam wspaniałe wrażenia i zapewni doskonały klimat, ale też nigdy nie odda tego co wyjście do kina chociażby na randkę. Ach ten zapach popcornu i głośne komentarze współwidzów.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement