iPhone 5 w starciu z Nokia Lumia 920 i Samsung Galaxy S III

13.09.2012
iPhone 5 w starciu z Nokia Lumia 920 i Samsung Galaxy S III

iPhone 5 w starciu z Nokia Lumia 920 i Samsung Galaxy S III

Premiera iPhone’a 5 już za nami. Tak, jestem rozczarowany, ale też nie uważam, by Apple odniósł jakąkolwiek porażkę. „Piątka” zapowiada się bardzo solidnie. Sprawdźmy, w czym jest lepszy od konkurentów.

Łee, nudaaa, Apple to syf, tragedia, baleron, żenada – ze zdumieniem przejrzałem Twittera dziś rano w poszukiwaniu komentarzy użytkowników na temat nowego telefonu Apple’a. Faktycznie, zabrakło „efektu wow!”. Głównie z powodu przecieków. Konferencja, jak i sam telefon, to takie nihil novi. Wiedzieliśmy jak wygląda, wiedzieliśmy co będzie potrafił, a Apple nam pokazał raptem kilka nowych rzeczy.

Nie zmienia to jednak faktu, że to świetne urządzenie. Lekkie, z dobrą baterią, ekranem i aparatem. No i jest częścią solidnego ekosystemu Apple. Nie rozumiem słów krytyki. Zgodzę się natomiast z jednym: po raz pierwszy w historii nowy iPhone nie pokazuje czegoś co powoduje opad szczęki. Aparat, Retina Display a nawet Siri były czymś nowym, co później konkurenci zaczęli pospiesznie naśladować. iPhone 5 sam jest naśladowcą, „zgapiając” kilka pomysłów konkurencji. Jak wypada wiec w porównaniu z nią? Sprawdźmy.

Wybrałem do porównania topowe modele z dwóch światów: Samsunga Galaxy S III jako reprezentant Androida i Nokię Lumię 920 jako reprezentantkę Windows Phone. Pamiętajcie jednak o jednym, to bardzo ważne: to porównanie „tabelaryczne”. Dwóch z trzech powyższych telefonów nigdy nie miałem w ręku. Sprawdzam tylko dane techniczne i na ich podstawie wyciągam wnioski. Nie jest to jednak ostateczny test porównawczy. Rzetelnie telefon można ocenić tylko po jego dłuższym używaniu. Tyle tytułem wstępu, więc nie przynudzając, pierwsza kategoria:

Ekran

Retina Display była od zawsze czymś bardzo imponującym. Wybaczcie, ale konkurencja, szczególnie Samsung, nie do końca rozumiała do czego służy AMOLED. Sztucznie podkręcane, przesycone kolory nie są cechą tego rodzaju ekranu, a trikiem mającym wyróżnić telefon z tłumu. Faktycznie, w momencie wzięcia do ręki kolory wydają się żywsze i wpływają na decyzję zakupu. Szkoda, że są jeszcze bardziej żywe niż te rzeczywiste. Na szczęście widzę, że powoli zaczęto z tego rezygnować. Retina i tak imponowała. Gęstością pikseli. Ale i tu konkurencja dogoniła Apple’a. iPhone 5 miał szanse ponownie zostawić ją w tyle, tak się jednak nie stało. Ekran iPhone’a 5 to 1136 x 640 pikseli o przekątnej czterech cali.  Konkurencja jest tu, niestety, dużo lepsza. Zarówno w postaci Galaxy S III, jak i Lumii 920. Pierwszy telefon to 4,8 cala przy rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Drugi za to ma nieco wyższą rozdzielczość (1280 x 768 pikseli), ale nieco mniejszą przekątną (4,5 cala). Oba telefony oferują więcej i lepiej niż nowy iPhone.

Poręczność

Tu z kolei Apple po prostu miażdży konkurencję. Jest nie tylko znacznie lżejszy, ale też ma mniejsze wymiary. Z tego, co wyniosłem ze studiów z podstaw ergonomii, iPhone 5 powinien też lepiej leżeć w dłoni. Tu jednak pozostają takie kwestie, jak wygoda korzystania z przycisków funkcyjnych, materiał z którego telefon został wykonany i odpowiednie rozłożenie wagi. iPhone jednak zawsze w tym był dobry. Nokia i Samsung chowają się ze wstydem, iPhone pozostaje, przynajmniej patrząc na tabelki z danymi technicznymi, najwygodniejszym smartfonem na rynku.

Wydajność

To kategoria, którą właściwie powinienem był pominąć, bo jest niemierzalna. Nie tylko procesory mają różną konstrukcję, ale również wiele wynika z samego oprogramowania i zainstalowanego systemu operacyjnego. Wszystkie porównywane smartfony mają dwurdzeniowe jednostki, taktowane z podobną częstotliwością. Zakładam więc niepewny remis. iOS jest bardzo dobrze zoptymalizowanym systemem, tak jak Jelly Bean (a ten ma się wkrótce pojawić dla Galaxy S III). O Windows Phone 8 jeszcze wypowiadać się nie możemy, ale mając w pamięci jego poprzednią wersję, zakładam, że tu będzie podobnie. Mamy więc remis.

Pamięć masowa

Tu iPhone jest na podobnym poziomie, co Nokia Lumia. Oba te telefony posiadają 16 i 32-gigabajtowe edycje. iPhone 5, dodatkowo, będzie sprzedawany z 64-gigabajtowym układem pamięci, więc tu plus dla niego. Oba urządzenia są jednak deklasowane przez Galaxy S III. Nie tylko dostępny on jest w podobnych wersjach, jeżeli chodzi o pojemność, ale jako jedyny z porównywanych telefonów ma slot na kartę microSD. iPhone 5 przegrywa, wygrywa Galaxy S III

Komunikacja

Wszystkie powyższe smartfony mają standardową łączność bezprzewodową. iPhone 5 się jednak wyróżnia. Na minus. Otóż obaj konkurenci porozumiewają się przewodowo za pomocą złącza microUSB. Apple zrobił to po swojemu. Nie tylko nie podłączysz telefonu ustandaryzowanym kablem za grosze, który każdy ma w domu, to nawet dotychczasowego kabla nie wykorzystasz, od poprzedniego iPhone’a. Oba telefony konkurencji umożliwiają też, opcjonalnie, komunikację bezprzewodową za pomocą NFC, mają też opcjonalne akcesoria umożliwiające bezprzewodowe ładowanie. Co więcej, sam Apple twierdził, podczas konferencji, że NFC i bezprzewodowe ładowanie raczej nie są wygodne. Wystarczy nowe złącze i wbudowany Pasbook. Totalna porażka iPhone 5.

Oprogramowanie

Tu ponownie porównujemy rzeczy nieporównywalne. Android, Windows Phone i iOS to zupełnie odmienne systemy operacyjne o zupełnie innych filozofiach. Ten od Apple’a wydaje się jednak najspójniejszy: Apple oferuje własną chmurę, system operacyjny i mobilny system, a także własny sprzęt. Microsoft nie oferuje własnego sprzętu, a Google systemu operacyjnego na duże komputery. Biorąc pod uwagę to kryterium, zwycięża iPhone 5.

Bateria

Apple chwalił się poprawioną baterią w nowym iPhone. Faktycznie, parametry są dużo lepsze, niż u poprzednika. Tyle że inni mają, tak po prostu, lepiej. iPhone 5 to 225 godzin czuwania i osiem godzin rozmów. Lumia 920 to 300 godzin czuwania i 10 godzin rozmów, a Galaxy S III miażdży 790 godzinami czuwania i 11,4 godzinami rozmów. iPhone 5 chowa się ze wstydu

Aparat

Wszyscy konkurenci mają identyczny rozmiar matrycy, wykonują zdjęcia w identycznej rozdzielczości i rejestrują filmy w ten sam sposób. iPhone 5 posiada obiektyw z szafirowego szkła, a Lumia 920 optyczną stabilizację obrazu i podwójną lampę błyskową. Remis, lub nieznaczne zwycięstwo Lumii 920. Czemu nieznaczne? Bo nie widzieliśmy fotek testowych. Czuję, że Lumia 920 wypadnie lepiej, ale w tym porównaniu instynkt chowam do kieszeni.

Cena

Zbliżona. Wszystkie telefony mają podobne ceny sugerowane detaliczne w najtańszych edycjach (determinowane pamięcią), przy czym ceny Lumii nie są jeszcze oficjalne, a pochodzą z przeróżnych wycieków prasowych. Wiele też zależy od samych operatorów. iPhone 5 nie powinien być jednak droższy w handlu detalicznym. Remis

Wnioski

iPhone 4, iPhone 3GS to było coś fantastycznego. Wolałem inne urządzenia, ale wiedziałem, że w pewnych scenariuszach, iPhone jest po prostu niezastąpiony. Kilka lat później i nie mam powodów, by chcieć iPhone 5. Komu warto go polecić? To dalej jest najlepszy dla ciebie telefon, jeżeli korzystasz z Macbooka, iPada, iWorka, iClouda czy Apple TV. Nic ci się tak pięknie nie zintegruje z resztą twoich urządzeń i usług, co iPhone 5. Po prostu nic. A jeżeli używasz Ubuntu lub Windows, lub masz mieszane ekosystemy. iPhone zawsze był atrakcyjny i dla tych osób. Tym razem, jak widać, nie ma on nic do zaoferowania.

Zanim skomentujesz, pamiętaj: to nie jest test porównawczy. Teoretyzowałem na podstawie tego, co wiadomo o każdym z tych urządzeń, a osobiście sprawdziłem w akcji wyłącznie Galaxy S III. Wszelka polemika mile widziana.

Zdjęcia ilustrujące wpis należą do redakcji The Verge

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji