Europa kocha Samsunga. Przestała kochać RIM

05.09.2012
Europa kocha Samsunga. Przestała kochać RIM

Europa kocha Samsunga. Przestała kochać RIM

Ciekawy obrót spraw na zachodnioeuropejskim rynku mobilnym w drugim kwartale 2012 r. (według IDC) – Samsung sprzedaje już prawie połowę wszystkich smartfonów. W ciągu roku koreańska firma podwoiła swój udział w rynku z 22 do 43,6%. Samsung rósł kosztem praktycznie wszystkich pozostałych graczy, w tym Apple’a, Nokię, Sony/Sony Ericssona, oraz RIM. Co ciekawe, w top 5 nie ma HTC, którego udział w Zachodniej Europie nie przekracza 7%.

Jeszcze niedawno byli tacy, którzy nie wierzyli w szybką zmianę rynku telefonów komórkowych w kierunku smartfonów, a tymczasem według IDC, po drugim kwartale 2012 r. stanowią już one 65% wszystkich sprzedawanych słuchawek w Europie Zachodniej. Kwartalnie sprzedaje się ich 27,4 mln sztuk, czyli prawie o 7 mln więcej niż tzw. ficzerfonów (14,7 mln sztuk). Tendencja też jest oczywista – podczas gdy sprzedaż smartfonów wzrosła o 26% rok do roku, sprzedaż ficzerfonów spadła o 30%.

W Europie Zachodniej Samsung sprzedaje już ponad dwa razy więcej smartfonów niż Apple (11,9 mln do 5,2 mln) i nie można chyba tego tłumaczyć tylko i wyłącznie wstrzymywaniem się fanów iPhone’a przed zakupem w oczekiwaniu na nowy model. Jeszcze rok temu obie firmy sprzedawały bardzo podobną liczbę smartfonów (4,8 mln do 4,6 mln), a w ciągu roku sprzedaż Samsunga wzrosłą o 148%, a Apple’a jedynie 13%. Opłaca się chyba Samsungowi niezwykle agresywna polityka reklamowa na rynku europejskim.

Co ciekawe, w Europie dominacja Samsunga jest zdecydowanie wyższa niż na całym świecie. Według danych IDC, ponad połowę wszystkich smartfonów w drugim kwartale tego roku Samsung sprzedał właśnie na Starym Kontynencie. To dzięki temu udział koreańskiej firmy w rynku Zachodniej Europy jest o ponad 10 pkt proc. wyższy niż ogólnie na całym świecie.

Całkiem pozytywne (oczywiście w odpowiednim kontekście) wnioski płyną z najnowszych danych IDC dla Nokii. Fińska firma zdołała powrócić na fotel lidera… w sprzedaży ficzerfonów wyprzedzając właśnie Samsunga. To dzięki popularności telefonów marki Asha, które zaawansowaniem wcale nie odbiegają znacznie od smartfonów. Strategia podłączenia kolejnego miliarda ludzi do mobilnego internetu przynosi więc rezultaty nie tylko w Afryce, ale także w Europie.

Dwa promyki nadziei dla Nokii przynosi też analiza europejskiej sprzedaży smartfonów. Po pierwsze spadek sprzedaży przyhamował (do 13%) i to inni tracą teraz znacznie więcej (RIM -37%), a po drugie po raz pierwszy kwartalna sprzedaż smartfonów Lumia z systemem Windows Phone była wyższa niż sprzedaż smartfonów z Symbianem. To całkiem dobry prognostyk przed dzisiejszą wielce oczekiwaną konferencją, gdzie pokazane zostaną pierwsze modele Nokii na najnowszej wersji mobilnego systemu operacyjnego Microsoftu.

W totalnym odwrocie na rynku europejskim jest z kolei Research In Motion. W ciągu roku z 3 mln sztuk BlackBerry sprzedawanych w Zachodniej Europie zostało 1,9 mln – najmniej od 4 kwartału 2009 r. Z każdym kolejnym miesiącem braku na rynku urządzeń z systemem BlackBerry 10 kanadyjska firma traci klientów. Nawet historycznie najmocniejszy europejski rynek dla RIM – brytyjski, zaczyna się odwracać od BlackBerry.

Patrząc na udziały poszczególnych graczy na rynku europejskim wydaje się, że w ciągu dwóch lat zmieniło się wszystko i zarazem nic. Wciąż mamy bardzo silnego lidera, którego udziały są dwa razy wyższe od kolejnego konkurenta. Zmiana nastąpiła jedynie w tym, kto jest tym liderem.

Dołącz do dyskusji