Bo kable są passé – AirDroid

06.09.2012
Bo kable są passé – AirDroid

Bo kable są passé – AirDroid

Kable są passé, co wczoraj pokazała Nokia prezentując nowe Lumie z bezprzewodowym ładowaniem. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie podłączałam swoich urządzeń kablem do komputera już od dobrego roku. Chmura, dyski wirtualne itp. spełniają swoją rolę i na przykład zdjęcia ze spaceru najczęściej mam już na komputerze i w chmurze jeszcze zanim z niego wrócę. Jednak czasem trzeba coś zrzucić lub wrzucić na smartfona, a internet nie jest zbyt szybki albo po prostu nie chce się korzystać z chmury. I wtedy do akcji wchodzi AirDroid.

Podobnych narzędzi do AirDroid jest co najmniej kilka, jednak trwam przy AirDroidzie, bo prostotą i łatwością bije wszystko inne. Idea jest prosta: zsynchronizuj dane z telefonem, wrzuć czy ściągnij z niego pliki bez kabli czy dodatkowego oprogramowania. Całość działa w pełni w przeglądarce internetowej, a do działania potrzebna jest jedynie aplikacja na smartfonie i podłączenie do tej samej sieci WiFi.

Chyba najlepszą cechą AirDroida jest to, że odnajdzie się w nim każdy, kto używał Windowsa. Po połączeniu z przeglądarką (trzeba wpisać hasło) użytkownikowi wyświetla się pulpit. Taki jak na komputerze, z folderami, a nawet z widżetami. Z tego miejsca jest już banalnie: odpowiednie ikony służą do uruchamianiani wykonywania konkretnych zadań. Z poziomu AirDroida dostaniemy się do kontaktów, wygodnie i szybko przeprowadzimy konwersację SMSową, sprawdzimy, czy ktoś do nas dzwonił.

W ten sposób możemy też dostać do plików w telefonie, które otwierają się w prostej, wyświetlającej miniatury przeglądarce. AirDroid pozwala poruszać się po folderach, ściągać pliki z telefonu na dysk, uploadować nawet całe foldery na telefon itp. Jeśli chcemy na przykład pobrać z telefonu kilka zdjęć, to po zaznaczeniu zostaną one zapisane w paczce, którą trzeba rozpakować.

Nie jest to może najszybszy sposób kopiowania plików, jednak warto pamiętać, że AirDroida używa się pewnie najczęściej w domu, gdy telefon podłączony jest do sieci na stałe, podczas gdy my korzystamy z komputera. Urządzenia mogą być nawet w różnych pokojach, nie trzeba szukać kabla… Dla mnie to jedna z największych zalet.

Poza tym AirDroid umożliwia wyszukiwanie aplikacji w dwóch sklepach, pobieranie zainstalowanych już aplikacji na dysk komputera za pomocą jednego kliknięcia, otworzenie adresu URL na urządzeniu czy skopiowanie tekstu do schowka smartfonu czy tabletu. Natomiast do wykonywania screenshotów z poziomu przeglądarki urządzenie musi być zrootowane.

AirDroid nie jest może idealny, ale spełnian swoje funkcje. Trochę razi jego cukierkowatość i podobieństwo do… iOS, ale to jest do przeżycia.Czasem naprawdę wygodniej jest odłożyć smartfona i obsługiwać jego najważniejsze funkcje z komputera, a do tego AirDroid nadaje się świetnie.

Dołącz do dyskusji