Scan me 4 fun. Czyli analiza użyteczności kodów QR…. co w tym nie gra ?
3 września 2012

Zaczęło się od przeczytania „ Era QR kodów już do nas nie dotrze ?”( m.mediarun.pl/article.jsp?eid=43412%2C2 ).

Czytam dane „badawczego instytutu NK …”Według analiz działu badawczego NK, tylko 9,5 proc. osób, które zauważyły QR kody, postanowiło je zeskanować. Pozostałe 90,5% przeszło obok zakodowanych informacji obojętnie.”…
Super, zastanawia mnie jednak jedno. gdzie ten kod był powieszony, w jakim miejscu. Czy to był po prostu kod na słupie , czy może na dużym bilbordzie. Brak tych informacji powoduje we mnie delikatne zwątpienie i chęć sprawdzenia jak to jest na prawdę i od czego zależą tak niskie wyniki badań NK.

Więc instytut badawczy pod wezwaniem mojej osoby i asystentki idzie badać to niepokojące zjawisko. Które stawia naród w cieniu ciemniactwa.

Miejsce – centrum dużego miasta
Obiekt – kod QR na kartce formatu A4 z wydrukowanym kodem zawierającym zakodowaną informację „Zbieram na piwo”
Czas trwania badania: 30 minut
Ilość badanych : około 3500 osób
Przedział wiekowy: 0,1 – 70

Przebieg badania.
To było delikatnie krępujące. Stanąłem pod ścianą z kodem i stoję. Ludzie przechodzą, patrzą na katreczkę z zaciekawieniem. Przechodzą młodzi, wyciągają telefon i skanują kod i …”śmiech”.. „Mega pomysł mówią…”. Podchodzi kobieta lat około 70 … nie wyciąga telefonu, przygląda się chwilę, podchodzi bliżej i mówi.. to w jakimś obcym języku ? Co to znaczy ?. Mówię że to eksperyment badawczy.. kobieta patrzy na mnie i mówi …” Taki młody, do roboty byś poszedł a nie tu stoisz”… odeszła. Ludzie przetaczają się przez ulicę. Skanują, śmieją się, przechodzą, niektórzy patrzą jak na kosmitę.
Uwagę na kod zwraca wiele osób, ale mało kto skanuje. Kilkadziesiąt metrów dalej stoi asystentka i wypytuje ludzi czy widzieli, czy wiedzą co to jest i dlaczego nie zeskanowali.

20% – nie wie co to jest
12% – nie widziało
7% nie ma czasu
38% – zapytało a po co skanować przecież „ten gość tylko stoi”
23% – Zeskanowało.

Więc wydaje się nieco lepiej niż piszą w artykule i niestety potwierdza to moje przypuszczenia, ale o tym później. Czas na drugą część eksperymentu.

Tym razem trzymam trzy kartki.
Pierwsza z tekstem . iOS use ….nazwa programu i Android use … nazwa programu”, druga Scan Code 4 fun i zdjęciem ręki trzymającej telefon a na ekranie skaner kodów z niewyraźnym obrysem kodu. Na ostatniej QR kolorowy ze zdjęciem kufla piwa w środku. Qr przekazywał informację chodźmy na piwo.

Wynik mnie zaskoczył. Prawie każda osoba która się zatrzymała wyciągnęła telefon i albo skanowała i uśmiechała się, lub podchodziła i pytała o co z tym chodzi i po chwili instalowała czytnik kodów i skanowała. mówiąć „ ale fajne, widzę takie znaczki, ale nie miałem pojęcia co to jest”

Przepytka:

15% – nie zauważyło
9% – nie mam czasu instalować „Czegoś tam”
28% – skanowałem, nie wiedziałem/am że takie coś jest
Pozostali zeskanowali.

Wyniki wskazują, że stosowanie QRkodów jest jak najbardziej przed nami. Już niebawem, tak samo jak za granicą, będą one powszechnie stosowane.
Jednak muszą zostać spełnione pewne warunki, a i samo stosowanie kodów powinno odbywać się w pierwszym etapie jako dodatku, przekaźnika szybkiej informacji. Sam kod nie może być na tym etapie świadomości społecznej traktowany jako jedyny nośnik informacji. Mysi być dodatkiem do informacji, poszerzającym go, dającym inne nieujawnione na nośniku opcje. Kod nie powinien stanowić centrum przekazu, a powinien być lokowany w planie z wyraźną informacją, że np. „Zeskanuj kod aby ……..” i na dole informacja „Dla systemów Android użyj do skanowania …..”
Wiem że brzmi to trochę jak „Palenia tytoniu powoduje ….”, ale właśnie tak ma brzmieć. Jeżeli chcecie używać nośnika informacji, to w przypadku HiTech trzeba ludzi uświadomić że to nośnik.

W większości zastosowań QRkody używane są do mapowania adresu stron www. Ale przecież to tylko jedna z możliwości ich wykorzystania. Kody te pozwalają na zakodowanie wielu informacji, jak na przykład wizytówki, która zapisze się w smartfonie, miejsca na mapie , do którego zostaniemy poprowadzeni przez nawigację, może zostać użyty jako wyzwalacz , np uruchamiający animację AR, wysyłający emalia z prośbą o kody promocyjne. W końcu poza wyżej wymienionymi aspektami technicznymi , może być dziełem sztuki. Czymś zupełnie innym niż czarno białe wzorki w kwadraciku.

”Wyniki badania przeprowadzonego przez Research.NK są dowodem na to, że dotychczas kody QR są bardziej narzędziem popularnym wśród marketerów, niż wartością dla konsumentów.”… . Zastanawia mnie tylko dlaczego ludzie, którzy uważają się za masta of socjasta ( mistrzowie SM ), używają technologii, która według nich samych jest nieefektywna. Być może należy zastanowić się nad wyborem ludzi, którzy nazywają siebie specjalistami od marketingu mobilnego. Ludźmi, którzy nie potrafią wprowadzić narzędzia popularnego na całym świecie. Jak tacy ludzie mają wprowadzić waszą firmę/ produkt na rynek, przecież to nic innego jak edukacja ludzi.
Nie można czekać na NFC (Near field communication). Przed tą technologią ludzie będą mieli większe opory, niż przez QRkodami. Ale o tym w następnym artykule…………

Dołącz do dyskusji