webOS wraca z zaświatów i odcina się od Hewlett-Packard

17.08.2012
webOS wraca z zaświatów i odcina się od Hewlett-Packard

webOS wraca z zaświatów i odcina się od Hewlett-Packard

Osoby śledzące na bieżąco wydarzenia w branży mobilnej i telekomunikacyjnej doskonale pamiętają system operacyjny webOS. Miał być ciekawą alternatywą dla dwóch potężnych graczy trzymających władzę na tym rynku. Jednak porażka TouchPada pociągnęła cały ekosystem na dno i słuch po webOS zaginął. Okazuje się, że trup został odkopany i o dziwo nie śmierdzi, a wiele osób uważa że będą z niego jeszcze ludzie.

Mimo różnych plotek, które serwował nam świat IT, Hewlett-Packard nie sprzedał swojego systemu i zmienił go w oprogramowanie na licencji Open Source. Zabieg ten otworzył przed HP nowe możliwości i zapewne dzięki temu projekt ma ponowne szanse na sukces. Niektórzy uważali, że HP powinien sprzedać webOSa, ale taka decyzja była by przysłowiowym gwoździem do trumny. Dlatego HP postanowiło nadal pilotować prace nad rozwojem swojego systemu.

Serwis webosnation.com dotarł do informacji, które rzekomo wyciekły prosto z Hewlett-Packard. Prawdziwą sensacją okazał się fakt, że HP planuje oddać projekt związany z systemem Open webOS firmie GRAM. Twór ten ma powstać jeszcze tej jesieni i według doniesień ma być niezależny od Hewlett-Packard. GRAM przejmie wszystkie zobowiązania i przywileje związane z rozwojem tego Open Source’owego systemu operacyjnego. Dodatkowo firma ma przejąć część pracowników, którzy byli dawniej związani z Palmem, a następnie z Hewlett-Packard.

Plan HP jest zapewne taki, że nowy projekt ma zatrzeć złe wrażenie, które wywarła totalna porażka marketingowa jak i sprzedażowa tabletu TouchPad. Nowa młoda marka GRAM u wielu osób zyska swoistą czystą kartę i będzie mogła zacząć podbój rynku mobilnego, bez brzemienia, które dźwigał Hewlett-Packard. Według materiałów, które przedstawiają plany rozwoju Open webOS, projekt ma być udostępniony dla klientów już we wrześniu tego roku. Zatem wszystko wskazuje na to, iż HP na ostatnią chwilę dokonuje zmian, aby zaprezentować swój odświeżony system pod nowym szyldem.

Cała ta historia przypomina mi inny system operacyjny w którym również pokładano przez długi czas wielkie nadzieje. Losy Symbiana, które mogliśmy śledzić przez ostatnie lata wyglądały praktycznie identycznie. Najpierw wielkie bum i fascynacja klientów, następnie mały kryzys i zmiana licencji na Open Source, a na koniec desperacka zmiana nazwy z Symbian Anna na Nokia Belle. Jedak finał tej historii jest wszystkim doskonale znany, dlatego nie będę tutaj już dłużej kopał leżącego zawodnika.

Oby Open webOS nie powtórzył wpadki swojego mobilnego starszego brata. Na rynku jest miejsce na nowe i świeże systemy operacyjne. Tylko któremu z kandydatów dopisze szczęście i uda się wykraść znaczący kawałek z tego mobilno software’owego tortu? Do walki stają obecnie BlackBerry 10, Windows Phone 8 i FireFox OS, ale nie można zapominać o powracających z zaświatów MeeGo oraz wspomnianym webOS.

Na sam koniec dodam, że zastanawiałem się nad tym, który z tych systemów mógłbym wybrać dla siebie. Poważnie zastanawiam się nad BlackBerry 10, a to dlatego, że wygląda naprawdę genialnie. Jednak póki co, telefon ten mógłby pełnić jedynie rolę drugiej słuchawki, gdyż liczba aplikacji na platformę RIM jest niedopuszczalnie niska, co dyskwalifikuje go w starciu z poczciwym Androidem. Zastanawialiście się może nad tym, który z młodych systemów mobilnych byłby dla Was najlepszy?

Dołącz do dyskusji