Uprising44 to kolejne polskie powstanie, które zakończy się klęską

30.08.2012
Uprising44 to kolejne polskie powstanie, które zakończy się klęską

Uprising44 to kolejne polskie powstanie, które zakończy się klęską

Czyli spektakularną klęską. Ekipę robiącą grę najpierw porzuciła Cenega, a teraz Licom Empik Multimedia. Kolejny wydawcy uciekają z tonącego okrętu, choć głównym powodem jest tylko notoryczne odraczanie daty premiery. 

Jakoś pod koniec kwietnia zastanawiałem się czy Uprising44 będzie dobrą grą, bo – szczerze mówiąc – wygląda tylko niewiele lepiej niż Gorky 17, a i na samym patriotyzmie wcale nie trzeba ujechać daleko. Nie sądziłem jednak, że sprawy zajdą tak daleko, by kilka miesięcy później zastanawiać się, czy gra w ogóle się ukaże.

Twórcy z DMD Enterprise mają nie lada orzech do zgryzienia. Szybko stracili wsparcie Cenegi, która wiązała z tym projektem pewne nadzieje, a przede wszystkim – dawała mu całkiem niezłą promocję. Szczęściarze z DMD po rozwiązaniu współpracy z Cenegą znaleźli jednak nowego patrona. Licomp Empik Multimedia to firma, która na co dzień raczej liczy sobie procent od wydawania gier Activision i na tym jej aktywność z grubsza się kończy, więc zdziwienie tego typu matczyną postawą było tym większe.

Twórcy jednak rozczarowali kolejnego wydawcę nie potrafiąc wskazać konkretnej daty premiery dla swojej skrzętnie tworzonej gry. I w chwili obecnej znowu poszukują kogoś, kto na terenie Polski chciałby objąć ich troskliwym ramieniem.

Sytuacja twórców Uprising44 nie jest obecnie komfortowa. Ambicją autorów było stworzenie polskiego Jagged Alliance, Men of War, itd., a przy okazji upamiętnienie Powstania Warszawskiego. Mało chwytliwy jest już sam gatunek, obrazki z gry prezentują się raczej odstraszająco, a teraz na dodatek dochodzą rozmaite problemy wydawnicze. Jeśli do tego dodamy, że (za przeproszeniem, bo to jednak poważna sprawa) “szał” na Powstanie Warszawskie minął prawie miesiąc temu – zapowiada się gigantyczna klapa.

Oczywiście o ile gra w ogóle powstanie. Może byłoby lepiej, gdyby tak się nie stało.

 

Dołącz do dyskusji