Szopuje.pl – jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o zakupy

02.08.2012
Szopuje.pl – jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o zakupy

Szopuje.pl – jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o zakupy

Niedawno swoją premierę miał serwis Szopuje.pl. Wbrew pozorom spolszczona nazwa zaczerpnięta od angielskiego wyrazu “shop” nie ma wiele wspólnego z samym działaniem serwisu. Co więcej, pierwsza wizyta na stronie również nie wiele wyjaśnia.

Owszem, pojawiają się naprowadzające hasła typu: “Stwórz kolekcję produktów, które chcesz kupić”, “inspiruj się pomysłami i prezentami na zakupy”, czy “znajdź atrakcyjne promocje”, ale istotę działania portalu zrozumiemy dopiero po zalogowaniu się i gruntowym przejrzeniu jego struktur. Niestety, ten proces, podobnie jak zrozumienie zadań działania serwisu jest nie do końca prosty i oczywisty. Zacznijmy od tego, że korzystanie z serwisu możliwe jest tylko po integracji z serwisem za pomocą konta na Facebooku. Rozwiązanie praktyczne, ale chyba nie do końca logiczne. Co jeżeli nie mam konta na Facebooku i chciałbym korzystać z serwisu? Albo, co w przypadku gdy Facebook odmówi posłuszeństwa i nie pozwoli mi uzyskać dostępu do Szopuje.pl? Ok, zostawmy ten temat. Idźmy dalej.

Kiedy już dostaniemy się “do środka” powoli rozumiemy ideę działania serwisu. Zalogowani użytkownicy stanowią społeczność, w której każdy tworzy listę produktów, które chciałby kupić. Bardzo ciekawą opcją jest przycisk, który dodajemy do naszych ulubionych zakładek w dowolnej przeglądarce internetowej. Na pasku widnieje wtedy przycisk “Szopujesz!”. Jak to działa?

Załóżmy, że zaczynamy przeglądać tysiące stron, nieistotne w jakim celu. Nagle, trafiamy na produkt, który niezwykle nas zaciekawia. Wtedy używamy przedstawionej przed chwilą funkcji. W małym okienku pojawia się wybrana przez nas przed chwilą rzecz. Zgodnie z życzeniem, dodajemy komentarz lub nie i potwierdzamy wybór. W tym momencie na naszym profilu pojawia się informacja, co i czemu tak bardzo chcielibyśmy mieć. Lista życzeń staje się widoczna dla wszystkich użytkowników. Oprócz typowej “inspiracji” użytkowników wybranym przez nasz produktem należy wspomnieć o jeszcze jednym bardzo funkcjonalnym aspekcie. Chyba każdy z nas miał kiedyś problem z wybraniem prezentu dla któregoś ze swoich znajomych. Posiadanie takiej listy życzeń, kogoś komu chcemy wybrać coś wyjątkowego znacznie ułatwia sytuację. Wystarczy kilka kliknięć i możemy wykorzystać mnóstwo z pewnością trafionych pomysłów. Każdy z nich jest oczywiście odnośnikiem do miejsca, gdzie możemy zobaczyć dany produkt, cenę i ewentualnie zdecydować się na jego nabycie. Z jednej strony pomysł ciekawy, ale jego wtórność i brak sukcesu takich projektów jak Chce.to, raczej nie wróży mu powodzenia i zdobycia dużej liczby zwolenników.

Gdy przyjrzeć się temu w jaki sposób chce działać Szopuje.pl nie sposób dostrzec podobieństwa do niedawnego opisywanego przeze mnie TheFancy.com. Podstawowa różnica pomiędzy serwisami jest taka, że odwiedzając zagraniczną witrynę i oglądając znajdujące się na niej produkty, mamy faktyczną ochotę do dokonania zakupu. W przypadku Szopuje.pl, które co prawda jest dopiero w początkowej fazie rozwoju, sprawa ma się zupełnie inaczej.

Co gorsze, ubogość ofert, nie tylko nie zachęca do korzystania z serwisu, ale odstrasza potencjalnych użytkowników. Polskiemu serwisowi zdecydowanie brakuje pomysłu na to, by produkt stał się najzwyczajniej w świecie prosty i trendy. Bez tego drugiego czynnika, bardzo ciężko będzie pozyskać masę krytyczną niezbędną do właściwego rozwoju projektu.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement