Steam przeczy ideologii Linuksa? Tak, ale jest też mu potrzebny

01.08.2012
Steam przeczy ideologii Linuksa? Tak, ale jest też mu potrzebny

Steam przeczy ideologii Linuksa? Tak, ale jest też mu potrzebny

Jedna z najważniejszych osób w świecie otwartego oprogramowania, współtwórca licencji GNU GPL oraz założyciel fundacji Free Software Foundation, czyli Richard Stallman, wypowiedział się dosyć nieprzychylnie na temat planowanego stworzenia platformy Steam współpracującej z Linuksem.

Stallman, znany także jako RMS, określił chęć dodania do systemów z pingwinem jakiegokolwiek zamkniętego oprogramowania jako działania ograniczające wolność użytkowników. Oprócz tego uważa on taki proceder za działanie przeczące otwartości, która jest główną ideą przyświecającą linuksowemu systemowi.

Z drugiej strony Stallman pochwalił też ideę Valve, gdyż będzie miała ona pozytywny efekt, czyli więcej użytkowników zmieniających swoje preferencje z innych systemów, w domyśle Windows, na Linuksa.  Jego zdaniem efekt ten przyniesie więcej korzyści niż uszczerbki na ideologii Linuksa.

 

Muszę przyznać, że czytając tę wiadomość byłem początkowo zaskoczony. Oczywiście do momentu, w którym dowiedziałem się, że jednak Stallman nie uważa Steama za zło wcielone i cieszy się z napływu nowych użytkowników. Sądzę, że także oni z czasem przekonają się do idei wolnego oprogramowania i staną się tak samo dobrymi użytkownikami jak  dotychczasowi „linuksiarze”.

Jakby nie patrzeć, to Steam na Linuksie nadal wywołuje kontrowersje. Sądzę jednak, że za kilka lat użytkownicy tego systemu będą mówić o tym wydarzeniu, jak o kamieniu miliowym w rozwoju otwartych systemów operacyjnych. Oczywiście nie oznacza to, że Ubuntu, Debian czy inne dystrybucje zaraz wyprzedzą Windowsa, czy chociażby Mac OS X pod względem liczby użytkowników, jednak okażą się porządnym trzecim graczem na rynku systemów.

Nie marginesem, nie pomijalnym kawałkiem branży, a właśnie trzecim graczem, z którym się trzeba liczyć.

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement