Sklepowa premiera Nexusa Q jeszcze nie teraz. Google rozda przedsprzedażową wersję urządzenia

01.08.2012
Sklepowa premiera Nexusa Q jeszcze nie teraz. Google rozda przedsprzedażową wersję urządzenia

Sklepowa premiera Nexusa Q jeszcze nie teraz. Google rozda przedsprzedażową wersję urządzenia

Premiera urządzenia, które zostało zaprezentowane podczas konferencji Google I/O, została wstrzymana. Osoby, które zakupiły w przedsprzedaży to urządzenie, a w ostatnich dniach oczekiwały na jego wysyłkę, zostały poinformowane, iż otrzymają Nexusa Q za darmo, ale w wersji znanej z prezentacji podczas konferencji Google.

Podczas konferencji Google I/O większość uwagi przykuła nowa odsłona Jelly Bean oraz prezentacja Nexusa 7. Multimedialny odtwarzacz od Google stał niejako trochę z boku. Nie został on pominięty przez wszystkie znaczące portale zajmującą się nowymi technologiami, ale nie wzbudził takiego entuzjazmu jak np. tablet od Google. Pomysł zamknięcia odtwarzacza treści multimedialnych pochodzących z Google Play oraz YouTube’a nie jest przełomowy, a w mojej ocenie cały projekt nadrabiał braki w tej kwestii ciekawym wzornictwem.

Wraz z informacjami o przesunięciu premiery urządzenia jakie otrzymali jego pierwsi nabywcy, pojawiły się również informacje, że sytuacja ta jest spowodowana chęcią dopracowania urządzenia przez Google. Co kryje się pod tym stwierdzeniem – na chwilę obecną nikt nie wie dokładnie. Wszyscy nabywcy, którzy kupili urządzenie w przedsprzedaży otrzymają Nexusa Q za darmo, ale w wersji przed wprowadzeniem poprawek czy też nowych rozwiązań.

Wydaje się, że zaprezentowane urządzenie nie było w ocenie samego Google wystarczająco dobre albo uświadomili to wyszukiwarkowemu gigantowi sami klienci, darząc odtwarzacz małym zainteresowaniem. Będąc złośliwym można by powiedzieć, że Google sprzedawało wersję beta swojego urządzenia. Wszak przez długi czas z powodzeniem miliony internautów używały wersji beta usługi pocztowej Gmail twierdząc, iż jest bezkonkurencyjna.

Przyczyn konieczności przełożenia premiery Nexusa Q może być jeszcze kilka. Pojawiły się głosy, że mogą występować problemy z produkcją urządzenia, które miało pochodzić nie z Chin a z terenu Stanów Zjednoczonych, co zresztą zostało skrzętnie zweryfikowane przez redakcje, które otrzymały urządzenie podczas konferencji Google I/O.

Spotkałem się również z wersją, iż miałby to być sprytny chwyt marketingowy. Polegałby on na tym, że osoby, które otrzymają urządzenie za darmo, doskonale rozpropagują urządzenie za pomocą marketingu szeptanego. Może i tak też się stać, ale krok, aby obdarować klientów darmowymi urządzeniami sprzed wprowadzenia ostatecznego szlifu, jest krokiem wyprzedającym falę krytyki ze strony niezadowolonych z oczekiwania klientów.

Niestety Google nie informuje o liczbach świadczących o popycie na ten odtwarzacz multimedialny. Jednak, moim zdaniem w dobie wszechobecnego trendu SmartTV, nie zdobędzie on wielkiej części rynku, chyba, że Google zacznie go rozdawać za darmo, ale tego nie należy się spodziewać.

Złośliwi twierdzą również, że opóźnienia w premierze sklepowej Nexusa Q wynikają ze złożenia przez Apple patentu na koło oraz kulę… 😉

Dołącz do dyskusji

Advertisement