Nowe procesory AMD już 1 października. W środku Piledriver i mocny Radeon

13.08.2012
Nowe procesory AMD już 1 października. W środku Piledriver i mocny Radeon

Nowe procesory AMD już 1 października. W środku Piledriver i mocny Radeon

AMD opóźniło premierę swoich procesorów Trinity dla komputerów stacjonarnych, ale wiemy już, że pojawią się one w sprzedaży pierwszego października, razem z płytami głównymi z nową podstawką FM2. W pierwszym rzucie pojawi się pięć procesorów. Cztery z nich to jednostki czterordzeniowe: A10-5800 (3,8 GHz), A10-5700 (3,4 GHz), A8-5600 (3,6 GHz) i A8-5500 (3,2 GHz). Jedynym dwurdzeniowym rodzynkiem jest tu A8-5400 (3,6GHz).

AMD Trinity to układy wyprodukowane w 32 nanometrowym procesie technologicznym i wyposażone w moduły Piledriver, gdzie każdy moduł to dwa rdzenie. A konkretniej jeden rdzeń  z dwoma jednostkami obliczeniowymi, tak jak w przypadku zeszłorocznego Bulldozera. Oprócz tego mają zintegrowane procesory graficzne z rodziny Radeon HD 7000. Szczegółowe informacje na temat poszczególnych procesorów zawarliśmy w poniższej tabelce.

Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka oferta AMD wygląda co najmniej dobrze, zwłaszcza zintegrowane karty graficzne, które zdecydowanie będą najlepsze w swojej dziedzinie. Obawiam się jednak powtórzenia historii Bulldozera. Wówczas przed premierą wszystko wyglądało pięknie, AMD obiecywało wielką wydajność, a wyszło jak zawsze. Wszystko zależy od ceny tych procesorów. Jeżeli AMD po raz kolejny będzie chciało bić się z Intelem tam, gdzie czuje się on najlepiej, czyli na rynku procesorów kosztujących 800 zł i więcej, na pewno wyjdzie z tego pojedynku z zakrwawioną twarzą i płaczem. Jednak jeżeli AMD postanowi zrobić z Trinity droższą alternatywę dla Llano, to układy będą miały szansę na rynkowy sukces. Jak  zwykle, wszystko zależy od ceny procesorów, której obecnie jeszcze nie znamy.

Mam nadzieję, że AMD zrobi w końcu dobry procesor mobilny. Niestety także w laptopach firma mocno przegrywa z Intelem i nie wytrzymuje konkurencji z jego strony. Jedyną zaletą tanich laptopów z AMD jest zastosowanie wydajniejszych kart graficznych Radeon, jednak powoduje to krótszy czas pracy na akumulatorze. Czas wymyśleć złoty środek, który pozwoli przerwać monopol giganta. Jednak jeśli nie udało się to w czasie świetnego AMD Athlon64 i beznadziejnego Pentiuma 4, to czy jest szansa na taki scenariusz  w czasie hegemonii Intela?

Niestety w to wątpię.

Dołącz do dyskusji

Advertisement