Dwie trzecie telewizorów podłączanych jest do internetu – Grzegorz Stanisz, Samsung Electronics Polska

01.08.2012
Dwie trzecie telewizorów podłączanych jest do internetu – Grzegorz Stanisz, Samsung Electronics Polska

Dwie trzecie telewizorów podłączanych jest do internetu – Grzegorz Stanisz, Samsung Electronics Polska

Samsung to lider w kategorii telewizorów ze Smart TV. Mocna ofensywa na rynku polskim, wyznaczanie trendów i tworzenie z telewizora nie tylko ekranu, ale centrum domowej rozrywki, to trend, w którym Samsung przoduje. Już niedługo na telewizorach będzie można zagrać w Angry Birds, a już można obsługiwać je głosem i gestami. Grzegorz Stanisz z Samsung Electronics Polska odpowiedział nam na kilka pytań związanych z tym tematem.

Czy nie ma już odwrotu od Smart TV?

W Polsce obecnie co trzeci zakupiony telewizor ma możliwość podłączenia do Internetu – w ubiegłym roku był to co piąty telewizor. Dodatkowo bardzo widocznie wzrasta świadomość możliwości i dodatkowych usług, do których mamy dostęp na poziomie telewizora za pośrednictwem Internetu. Ten trend wyraźnie się zaznacza. Jest to swego rodzaju ewolucja telewizji, sposobu korzystania z największego w domu ekranu… chyba trudno będzie to powstrzymać.

A jak to wygląda w przypadku Samsunga?

W przypadku Samsunga co drugi zakupiony telewizor Smart TV jest podłączany do Internetu – w okresie kwiecień-czerwiec współczynnik podłączeń podskoczył nawet do 2/3 wszystkich zakupionych telewizorów Samsung Smart TV. Duża liczba telewizorów podłączonych do Internetu przekłada się także na zwiększenie korzystania z serwisów dostępnych na Smart TV. Przykładowo TVN Player na telewizorach Smart TV Samsunga to miesięcznie już ponad pół miliona interakcji użytkowników (odtworzenie pojedynczych filmów z serwisu).

Czyli można już mówić o prawdziwej erze Smart TV?

Z całą pewnością stwierdzam, ze Smart TV to trend długoterminowy a w następnych latach będzie także wzmacniany poprzez równoczesne korzystanie z 2-3 ekranów – Smart TV oraz np. tablet, na którym równolegle do wyświetlanego na dużym ekranie filmu oglądamy dodatkowe audycje kontekstowe, ujęcia z innych kamer czy towarzyszący programowi przekaz reklamowy interesujących nas produktów.

Dużo się ostatnio mówi o telewizji hybrydowej. Samsung zdecydował się dołączyć tę funkcję do swoich telewizorów. To zagrożenie dla Smart TV, czy raczej jej uzupełnienie?

HBB TV jest bardzo ekscytującym uzupełnieniem do Smart TV. HBB TV udostępnione przez nadawców telewizji linearnej bezpośrednio zachęca do korzystania z treści dosyłanych na ekran telewizora za pośrednictwem Internetu, co naturalne zwiększenie zainteresowanie Polaków zakupem nowszego i lepiej wyposażonego telewizora jakim jest Smart TV. Dla producentów telewizorów, także dla Samsunga, jest to doskonała wiadomość.Oczywiście umożliwienie dosyłania treści bezpośrednio przez nadawcę z pominięciem natywnych rozwiązań producentów (takich jak Smart Hub w Samsungu) niesie ryzyko zmniejszenia interakcji z poszczególnymi aplikacjami i przeniesienie się użytkowników do obszaru HBB TV, bazującego na przeglądarce HTML 5. Nie zmienia to faktu ze Smart TV pozostaje Smart TV – daje dostęp do treści dosyłanych po IP.

Dodatkowo poza nadawcami linearnymi, którzy mają możliwość nadawania HBB TV, nadal pozostaje masa dostawców treści, którzy nie posiadają koncesji nadawczej a chcą być obecni na ekranie telewizora. Często opierają oni swoją działalność na bardzo ciekawych dla widzów niszach tematycznych czy formatowych. Bardzo dobrym przykładem tutaj jest IPLEX czy tuba.fm, które na telewizorach Samsung Smart TV w ostatnich miesiącach mają ilość uruchomień porównywalną do należącej do Polsatu ipli.

Samsung nie widzi obecnie HBB TV jako zagrożenia Smart TV. Na HBB TV patrzymy jako doskonałą szansę zwiększenia zainteresowania Polaków nowoczesnymi technologiami w obszarze telewizorów, a co za tym idzie zwiększenia sprzedaży telewizorów na rynku.

Czy Smart TV stanie się poważnym konkurentem dla konsol do gier?

Trudno tutaj jeszcze spekulować. Z pewnością pojawiają się pierwsze jaskółki zapowiadające taki kierunek rozwoju branży, chociażby zapowiedź Samsunga, że na telewizorach z serii ES7000 i ES8000 juz niedługo można będzie grać w znane ze smartfonów oraz niezwykle popularne Angry Birds. Pojawiły się też informacje o nawiązaniu współpracy na rynku amerykańskim Samsunga z dostawcami gier w chmurze np. serwisem GaiKai.

Jako użytkownik konsol uważam ten kierunek za bardzo ekscytujący. Jeżeli nie muszę kupować dodatkowych sprzętów, do fantastycznej zabawy wystarczy mi jedynie duży ekran telewizora i kontroler, a interakcja ze scenariuszem gry oraz rendering dynamicznego obrazu FullHD w 3D jest po stronie bardzo wydajnych serwerów w chmurze, to trudno oczekiwać większej wygody.

Dla Polski pojawia się jednak masa prozaicznych ograniczeń dla wydajnego Cloud-gaming’u – penetracja Internetu wśród gospodarstw domowych, stabilność łącza internetowego (co ma niebagatelne znaczenie w przypadku gier), czy faktyczna przepustowość łącza internetowego (wielokrotnie będąca w „godzinach szczytu” znacząco niższa niż deklarowana przez dostawcę Internetu). Do czasu rozwiązania powyższych kwestii konsole pozostaną dominującą platformą dla domowych graczy.

Co tobie podoba się w tegorocznych modelach Samsunga? Czy potrzebujemy nowej technologi, jaką są ekrany OLED?

W nowych telewizorach Samsunga, poza doskonałą jakością obrazu oraz fantastycznym designem obudowy,najbardziej doceniam szeroko rozumianą wygodę i wolność korzystania z mediów.

Dzięki wbudowanym tunerom cyfrowym mam dostęp do kilkunastu bezpłatnych kanałów telewizji naziemnej, o korzystając z modułu CAM jednej z platform satelitarnych do kilkudziesięciu dodatkowych kanałów tematycznych oraz setek satelitarnych kanałów niekodowanych. Mnogość dostępnych kanałów nie jest jednak problemem.Korzystam aktywnie z siedmiodniowego EPG i wybieram w nim interesujące mnie audycje, które automatycznie nagrywają się na podłączonym po USB dysku twardym. Nagrane audycje oglądam kiedy mam na to czas i ochotę – nie wtedy, kiedy są emitowane.

Jeżeli jednak chwilowo nie znajduje w programie TV nic ciekawego uruchamiam Smart Hub i tam wybieram interesujące mnie audycje – w TVN Playerze, na Ipli, aplikacji TVP.VOD.PL czy na IPLEXie. Czasem i tam trudno znaleźć audycje odpowiadające mojemu nastrojowi. Uruchamiam wtedy aplikacje VIMEO (jakościowe autorskie filmy z zacięciem artystycznym) lub YouTube.

Szczególnie doceniłem wygodę korzystania z YouTuba po zainstalowaniu na moim smartfonie aplikacji YouTube Remote. Aplikacja ta synchronizuje działanie telewizora i telefonu. Teraz oglądając jeden film na ekranie telewizora, jednocześnie na telefonie przeglądam inne powiązane filmy czy teledyski i dodaję je („kolejkuję”) do listy odtwarzania. W ten sposób tworzę swój własny „autorski program telewizyjny” na najbliższe kilkadziesiąt minut czy nawet kilka godzin.

Często odwiedzają mnie bliscy znajomi, którzy na swoich telefonach czy komputerach przynoszą własne inspiracje artystyczne – zdjęcia, filmy czy muzykę. Podaję im wtedy tylko hasło do domowej sieci bezprzewodowej i wtedy to oni przejmują rolę realizatora programu – bez konieczności podłączania jakichkolwiek kabli, za pośrednictwem AllShare wysyłają na ekran telewizora filmy, muzykę czy zdjęcia.

Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda…a wszystko w doskonałej jakości obrazu.

Pytanie czy potrzebujemy telewizora OLED to pytanie o to, czy kierowca potrzebuje samochodu marki Ferrari czy Maserati. Passatem przecież jeździ się i wygodnie i dynamicznie; jednak oczy każdego kierowcy Passata rozbłysną jeżeli minie go Maserati czy Ferrari …

Tak samo z OLEDem – mając rozdzielczość FullHD, chcielibyśmy zobaczyć obraz w 4K; mając telewizor o głębokości 30 mm, chcielibyśmy taki, który ma 7 mm; mając obraz z bardzo wysokim poziomem odwzorowania czerni chcielibyśmy obraz z absolutnie doskonałą czernią, itd.

Czy zatem telewizor OLED jest nam potrzebny i niezbędny? Zapewne większości z nas nie, ale wyobraźmy sobie ile przyjemności z OLEDa będą mieli ci wybrańcy, którzy będą mogli sobie na niego pozwolić…

Z jakich aplikacji na swoim Smart TV najchętniej korzystasz?

Poza opisanymi powyżej aplikacjami video dosyć często korzystam z aplikacji, które pozwalają na streaming muzyki. Tutaj przede wszystkim widget tuba.fm czy V-tuner. Na V-tunerze mam dostęp do doskonałej norweskiej radiostacji jazzowej – NRK Jazz. Bardzo lubię także aplikację tuba.TV – choć niecierpliwie czekam aż Agora wzbogaci bibliotekę dostępnych teledysków z alternatywnym rokiem. W trakcie intensywnych zawodowo tygodni, kiedy spędzam wiele godzin w biurze lub w samolocie, często korzystam z osobistego trenera w nowej aplikacji Fitness. W wolnej chwili wybieram 10-15 minutowe programy z ćwiczeniami rozluźniającymi zastałe mięśnie. Zapewniam, że ćwiczenia w towarzystwie Billy’ego Blanksa, Jennifer Galardi czy Dove Rose to doskonała zabawa i jednocześnie zdrowe wyzwanie dla organizmu.

Dziękuję za rozmowę.

To ja dziękuję.

Dołącz do dyskusji

Advertisement