Wczoraj ciekawy pomysł, dziś łakomy kąsek dla Allegrowiczów z żyłką inwestycyjną

30.07.2012
Wczoraj ciekawy pomysł, dziś łakomy kąsek dla Allegrowiczów z żyłką inwestycyjną

Wczoraj ciekawy pomysł, dziś łakomy kąsek dla Allegrowiczów z żyłką inwestycyjną

Różne są losy startupów. Jednym się udaje, innym nie, a jeszcze inne prędzej czy później lądują na Allegro. Dlaczego? Najczęstszą przyczyną takiego obrotu spraw jest fakt, że osoba prowadząca projekt albo nie ma czasu, albo robi coś innego, realizuje inny projekt i też nie ma czasu. Wtedy taki startup ląduje na aukcji i czeka na łaskę potencjalnych kupców. Kupią, czy nie kupią? Oto jest pytanie.

Co można kupić? Audiolip.com, serwis umożliwiający tworzenie krótkich wiadomości audio za pomocą przeglądarki lub darmowych połączeń telefonicznych. Każdy może dyskutować na dowolny temat, tworzyć nowe wątki lub dodawać odpowiedzi (tekstowe lub audio) w istniejących wątkach. Pomysł oryginalny, na pewno innowacyjny, ale na pierwszy rzut oka na tyle abstrakcyjny, że wróżenie mu jakiejkolwiek przyszłości byłoby równie szalone, jak samo korzystanie z serwisu.

Co przemawia za zakupem? Najważniejsza informacja to chyba ta, że inwestycją w projekt zainteresowany był fundusz BBI Seed Capital. Pytanie jakie się rodzi w związku z powyższym – dla kogo taka sprzedaż jest gorszą reklamą – dla samego funduszu, czy dla twórcy startupu, który “był” nie potrafił przekształcić w “jest”? Ciekawy jest również bardzo tajemniczy model biznesowy związany z popularnością serwisu na świecie. Twitter do dziś ma problemy z monetyzacją swojej platformy, ale właściciel Audiolip – mam wrażenie – zawładnął tajemną wiedzę i doskonale wie jak zarobić na mikro i audio blogach:

Serwis używany jest głównie przez osoby zza granicy. Nie muszę chyba mówić, jakie to stwarza szanse reklamowe?

W sumie chciałbym wiedzieć jakie szanse staną przede mną, jeżeli będę zainteresowany zakupem. Niestety jak widać młodzi ludzie, twórcy nowych firm, nie tylko nie wiedzą jak się promować, ale też jak sprzedawać swoje produkty.

Co jeszcze może przekonać potencjalnych kupców? W sumie najważniejszy element. Oprogramowanie serwisu, jak podano w opisie aukcji jest autorskie, wykonane zgodnie z ideą MVC (model/view/controller), dzięki temu może być łatwo rozwijane i promowane zarówno w Polsce jak i za granicą. Banał. Przejmujemy serwis, na który nawet właściciel nie miał, jak się okazuje, żadnego pomysłu i z dnia na dzień możemy go dalej rozwijać. W sumie ciekawa perspektywa i być może znajdzie się śmiałek, który wyda kilka tysięcy złotych na serwis o potencjale do dalszego rozwoju. W końcu pisano o nim w wielu zagranicznych mediach, pierwsze promocyjne kroki zostały podjęte. Jakie to były konkretnie media? Tego nie wiadomo, ale autor aukcji zachęca do kontaktu. Wszystkim zainteresowanym z chęcią przedstawi listę zagranicznych mediów, które jego projekt wzięły na afisz.

Co jest najzabawniejsze w tej całej historii? Projekt miał swoją premierę raptem kilka miesięcy temu. Jeszcze w czerwcu pisano o nim jako o innowacyjnej nowości na rynku. Widać, że internet zmienia się w zastraszającym tempie. Wczoraj obiecujący i ciekawy pomysł. Dziś łakomy kąsek dla Allegrowiczów z żyłką inwestycyjną.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement