W tym roku październik zapowiada się wyjątkowo ekscytująco

10.07.2012
W tym roku październik zapowiada się wyjątkowo ekscytująco

W tym roku październik zapowiada się wyjątkowo ekscytująco

Październik jest najważniejszym miesiącem w roku dla sprzedaży detalicznej – może nie przynosi najwyższych dochodów ze wszystkich miesięcy w roku, ale to właśnie wtedy pojawiają się na rynku najważniejsze premiery rynkowe planowane na drugą połowę roku, od których zależy sprzedażowy sukces listopada i początku grudnia. W tym roku dla fanów nowych technologii październik zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

Już wiemy, że właśnie wtedy zadebiutuje oficjalnie Windows 8 – nowy system operacyjny Microsoftu, który wydaje się być najważniejszą premierą Redmond od czasu Windowsa 95. Z kompletnie przebudowanym interfejsem graficznym, zupełnie nową filozofią biznesową zakładającą otwarcie na urządzenia komputerowe poza infrastrukturą procesorów Intela oraz zylionem nowych produktów z pełnym przekrojem wielkości ekranów – od smartfonów, przez małe i duże tablety, po ultrabooki, notebooki i komputery stacjonarne typu all-in-one – Windows 8 uderzy w rynek z wielką pompą. Od jego szybkiej i bezproblemowej adopcji przez przeciętnych użytkowników zależy naprawdę wiele zarówno dla Microsoftu, który od kilku lat ma problemy z nadążeniem z dostosowaniem się do zmian w kierunku świata poza PC, jak i dla partnerów Microsoftu na czele z tymi, którzy mają dziś największe problemy, czyli HP i Nokią.

Co ciekawe, do tego czasu główny rywal na rynku systemów operacyjnych – Mac OS X przemianowany oficjalnie przez Apple’a na OS X – w najnowszej wersji Mountain Lion (10.8) na rynku dostępny będzie już co najmniej 2 miesiące. W tym samym dniu, w którym Microsoft ogłaszał premierę Windowsa 8 w październiku, Apple wydał wersję Golden Master Mountain Liona, co oznacza, że oficjalna premiera wersji konsumenckiej jest już za rogiem. Według wcześniejszych zapowiedzi, Mountain Lion ma się pojawić w sklepie Mac App Store w lipcu w cenie 19,99 dol.

Mimo tego, że OS X 10.8 został po raz pierwszy zaprezentowany dużo później, niż Windows 8, o którym Microsoft mniej lub bardziej otwarcie mówi już od dwóch lat, na komputerach użytkowników pojawi się wcześniej. To jednak całkiem zrozumiałe, ponieważ system Apple’a dostępny jest tylko i wyłącznie na komputerach samego Apple’a, a system Microsoftu musi być dostosowany do szeregu produktów różnych producentów. Oficjalnego starcia na systemy operacyjne dwóch głównych rywali technologii konsumenckich raczej więc nie będzie.

Najprawdopodobniej będzie jednak starcie na portfele użytkowników. Wszystko wskazuje bowiem na to, że nowa wersja iPhone’a zadebiutuje na rynku właśnie w październiku. Albo inaczej – wydaje się, że październik to jedyny dogodny termin do debiutu nowej wersji hitowego smartfonu Apple’a. Wydanie go w wakacje byłoby sprzedażowym strzałem w stopę. Wrzesień to czas powrotu lub szykowania się do powrotu do szkół/uczelni, więc konsumenci mają szereg innych wydatków. W październiku zaczynają kompletować budżety na zakupy świąteczne i wyprzedażowe, a szczyt wydatków osiągany jest w listopadzie. Aby jednak zbudować do tego czasu odpowiednią dystrybucję produktów, muszą one debiutować w październiku. Wszystko wskazuje więc na to, że za około trzy miesiące szereg konsumentów może stać przed dylematem – kupić nowy komputer z Windows 8, czy może nowego iPhone’a.

A może to być nie jedyny dylemat, bo jeśli Microsoft chce odpowiednio wzmocnić premierę swojego najnowszego OS, to powinien szykować rynkowy debiut wielce obiecującego tabletu swojej własnej produkcji – Microsoft Surface – również na październik. Tylko że… jeśli przyjąć za wiarygodne coraz częściej pojawiające się spekulacje ze źródeł o wysokiej reputacji o tym, że Apple planuje wydać mniejszego, siedmiocalowego iPada jeszcze w tym roku, to może to być również październik. Wtedy pojedynek o portfele konsumentów odbywałby się między Surface’em a iPadem.

Osobiście wątpię jednak w to, że w Apple’u zdecydowano by się wydać dwa hardware’owe produkty w jednym czasie. Obniżałoby to bowiem potencjał sprzedażowy obu z nich, a nie od dziś wiadomo, że całkiem sporą część sprzedaży stanowią zagorzali fani Apple’a, którzy w ciemno kupują wszystkie nowości.

Mimo to, październik 2012 r. zapowiada się ekscytująco i można się spodziewać nadzwyczaj interesującego pojedynku odwiecznych rywali: Microsoftu i Apple’a, których w ujęciu filozofii biznesu od zawsze dzieli wszystko. Dodajmy do tego oczekiwaną premierę Kindle Fire 2 od Amazonu oraz prawdopodobny rozwój dystrybucji tabletu Galaxy Nexus i można być pewnym, że w październiku 2012 r. konsumenci będą mieli w czym wybierać, a specjaliści ds. sprzedaży do czego przekonywać.

Dołącz do dyskusji

Advertisement