Reklamy w rozszerzeniach do Chrome – oby nie zalała nas fala bezwartościowych pozycji

04.07.2012
Reklamy w rozszerzeniach do Chrome – oby nie zalała nas fala bezwartościowych pozycji

Reklamy w rozszerzeniach do Chrome – oby nie zalała nas fala bezwartościowych pozycji

Google robi wiosenne porządki i zapowiada zniknięcie niektórych usług – iGoogle, Google Mini czy Google Video. Jednak wraz z porządkami przyszła pora na nowe usprawnienia, w tym jedno bardzo ciekawe z założenia, ale też dla mnie niepokojące: rozszerzenia mogą od wczoraj korzystać z nowej możliwości monetyzowania za pomocą reklam AdSense. Oby tylko nie czekał nas zalew rozszerzeń od spamerskich deweloperów, którzy zamiast na długoterminowy sukces postawią na przykład na krótki zarobek na podmienianiu reklam na stronach trzecich.

Sama możliwość jest całkiem sensowna. Deweloperzy będą mogli łatwo zaimplementować reklamy w swoich rozszerzeniach, a ponieważ prawie wszystkie rozszerzenia są darmowe i użytkownicy nie kwapią się specjalnie do płacenia za nie, to może to być w końcu jakiś pomysł na zarobek za – i trzeba to przyznać – często świetną pracę przy tworzeniu rozszerzeń. Dobrze dla deweloperów, ale tylko tych rozsądnych i oferujących jakość.

Bo Google umożliwi rozszerzeniom wyświetlanie reklam na stronach internetowych, pod kilkoma warunkami: takie zachowanie zostało jasno przedstawione użytkownikowi, przy reklamach wyświetla się źródło ich pochodzenia, a same reklamy nie kolidują z reklamami na stronie i z funkcjami strony czy aplikacji. Sensowne warunki stworzone, by chronić użytkowników, strony i ich reklamodawców.

Tylko, że pewnie teraz wielu twórców będzie miało niezłą motywację do tworzenia kiepskich rozszerzeń, które pozycjonowane są na te popularniejsze, a pisane tylko w celu zarobienia na reklamach. Nie chcę złowróżyć, ale desperatów liczących na to, że internauci się nabiorą i nawet jeśli dodatek zostanie szybko zablokowany, to i tak zdążą na tym zarobić, w internecie nie brakuje. Obym się myliła, bo jeśli nie, to czasy w miarę bezpiecznego (chociaż z tym też bywa problem) instalowania rozszerzeń z Chrome Web Store szybko miną.

Mam jednak nadzieję, że będzie tak, jak z aplikacjami wyświetlającymi reklamy na pasku powiadomień w Androidzie – takie pozycje szybko tracą zaufanie użytkowników, bo prezentowanie reklam w miejscu, w którym powinny być tylko ważne powiadomienia, na dodatek czasem przy nieotwieranej od dawna aplikacji, jest po prostu naruszeniem niepisanego statusu dobrego smaku. I oby zrozumieli to też twórcy rozszerzeń. Reklama w darmowym, dobrym rozszerzeniu? Ok, deweloper też człowiek, musi z czegoś żyć. Reklama wyświetlająca się na stronach trzecich? Przegięcie.

Zobaczymy, jak do sprawy podejdą twórcy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement