Panasonic ET5 – świetny obraz za rozsądne pieniądze

SW Testuje 05.07.2012
Panasonic ET5 – świetny obraz za rozsądne pieniądze

Panasonic ET5 – świetny obraz za rozsądne pieniądze

Telewizorów dostępnych obecnie w sprzedaży jest naprawdę dużo. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie jeśli chodzi o rozmiar, cenę, markę i technologię. Trudno jednak wskazać który model jest tym najlepszym, naprawdę wartym uwagi. Czasami zdarzają się jednak bardzo miłe zaskoczenia. Dla nas był nim Panasonic ET5.

Wygląd

Panasonic ET5 dotarł do nas w rozmiarze 42 cali. Dostępny jest w kolorze grafitowym i w przeciwieństwie do większości topowych modeli na rynku nie może poszczycić się wąską ramką. Jest ona sporo szersza, ale wygląda bardzo elegancko i stylowo. Należy pochwalić Japończyków za świetne wzornictwo w tego rocznych modelach. Wygląd ET5 jest naprawdę ciekawy.

Wyposażenie

W pudełku poza telewizorem znajdziemy jeszcze cztery pary okularów 3D oraz tradycyjnego pilota. Wygląd pilota w urządzeniach Panasonica nie zmienia się już od kilku sezonów. Nie należy on do najbardziej ergonomicznych w branży, jednak nafaszerowany jest przyciskami, ale łatwo odnajdziemy wszystkie odpowiednie opcje, a to w klasycznym pilocie najważniejsze. Dodatkowo oczywiście sterować możemy za pomocą aplikacji na smartfony, ale to tym wspomnimy już przy omawianiu Smart TV.

Obraz

To obraz jest rzeczą najważniejszą w tym modelu. Robi piorunujące wrażenie. ET5 jest przykładem telewizora, w którym technologia krawędziowego podświetlania diodami LED nie jest katastrofą. Tak denerwujący w innych modelach telewizorów Clouding w tym modelu jest minimalny. Tu warto zaznaczyć, że nie jest to topowy telewizor Panasonica, a raczej produkt przystępny cenowo.

W tym modelu wykorzystano matrycę IPS Alpha. Sprawia ona, że czerń jest naprawdę dobra. Możemy mówić o świetnej głębi obrazu i dobrym odwzorowaniu kolorów. Kolory są ciepłe, miłe dla oka. Wysoka płynność oraz duże kąty to to za co można go chwalić. Telewizor także świetnie sobie radzi z skalowaniem obrazu SD do wyższej rozdzielczości.

Panasonic w tym roku przeniósł środek ciężkości swojej linii telewizorów. Popularne niegdyś plazmy, choć stanowią wciąż trzon oferty Japończyków, nie są jedynymi produktami którymi może się on pochwalić. ET5 jest idealnym telewizorem LCD z podświetlaniem LED dla miłośników właśnie plazm. Z tego telewizora będą zadowoleni zwolennicy zarówno jednej jak i drugiej technologii. Pod względem jakości obrazu dawno nie miałem okazji widzieć tak świetnego telewizora.

Obraz 3D

Panasonic ET5 to jedyny model w ofercie producenta korzystający z pasywnych okularów 3D. Stali czytelnicy Spider’s Web zapewne z uwagą śledzą całą batalię o to, która z tych technologii wygra. Choć pasywne 3D jest gorsze jakościowo, to efekty i komfort dla użytkownika są na naprawdę wysokim poziomie. Technologia promowana przez LG pozwala cieszyć się trójwymiarowym obrazem bez ponoszenia dodatkowych kosztów na okulary. To ma duże znaczenie, w końcu gdy już chcemy obejrzeć jakiś film warty zakupu na Blu-ray to miło jest go obejrzeć w większym gronie. Cztery okulary w komplecie plus możliwość dokupienia kolejnych par za kilka złotych to dobre rozwiązanie. Efekt 3D jest zauważalny, można go jeszcze konfigurować dodatkowo. A problem obniżonej rozdzielczości, a zatem też szczegółowości obrazu, dostrzeżemy przyglądając się z bliska. Cieszę się, że w tym modelu Panasonic zdecydował się właśnie na pasywną technologię idealnie wpasowuje się ona w resztę zastosowanych rozwiązań.

Dźwięk

Jest dobrze – chciałoby się rzecz i zakończyć ten akapit. Głośniki o łącznej mocy 20 W dają radę. W 2011 roku chwaliłem Panasonica VT30 za rewelacyjny dźwięk. Ten tutaj nie jest tak dobry, ale nie jest zły. Do zwykłego oglądania telewizji może wystarczyć.

Dla mnie korzystającego z dodatkowego soundbara zaletą jest najlepsza na rynku integracja HDMI-CEC. Telewizor poprawnie uruchamia kino domowe po włączeniu, regulacja głośności działa sprawnie, nie ma także problemów ze zmianą źródła. W przypadku telewizorów LG i Samsunga nie jest to takie bezproblemowe. W telewizorach Panasonica dwa kliknięcia wystarczą, by na stałe została zachowana odpowiednia konfiguracja. Za to należy się duży plus.

Smart TV

Dziś w telewizorach nie liczy się sam obraz, który jeszcze raz warto podkreślić w ET5 wybija się ponad przeciętność. Smart TV opanował ekrany, tak jest też w przypadku Panasonica. Telewizor oczywiście ma wbudowany moduł Wi-Fi. Platforma usług sieciowych teraz nazywa się Smart Viera i oferuje przede wszystkim YouTube, Ipla, Iplex, TVN Player oraz gratkę dla fanów sportu – Eurosport i Eurosport Player. Te dwie aplikacje dostępne na wyłączność mogą być bardzo miłym dodatkiem. Eurosport Player to płatny dostęp do wszystkich transmisji z tego znanego sportowego kanału, natomiast druga aplikacja nie wymaga abonamentu i oferuje dostęp do wideo, informacji oraz wszelkich powtórek.

Widać jak z miesiąca na miesiąc internetowa platforma Panasonica staje się coraz bogatsza, dostosowuje się także do regionalnych potrzeb. Nie jest to może jeszcze Smart TV jakie znamy z telewizorów Samsunga, jednak w porównaniu do tego co było w ubiegłym roku widać znaczącą poprawę. W modelu ET5 dostępna jest także przeglądarka internetowa.

Panasonic to też pierwszy producent na rynku, który w swoim katalogu z aplikacjami zamieścił płatne aplikacje. Możemy pobrać więc dodatkowe gry, np. popularne Uno.

Ciekawie prezentuje się także aplikacja mobilna dostępna na smartfony. Pozwala ona na sterowanie telewizorem, może pełnić także funkcję gamepada w grach pobranych po przez Smart Viera. Ułatwia też przeglądanie stron www, możemy przeglądać stronę w aplikacji mobilnej a następnie przerzucić ją do telewizora. W podobny sposób działa także przesyłanie zdjęć i obrazów. W przypadku iOS miałem z tym jeszcze małe problemy, natomiast żadnych problemów nie mają osoby które zdecydowały się na pierwszy w Europie smartfon od Panasonica o nazwie Eluga. TAm cała nakładka na androida jest tak przystosowana tak, by ułatwić tą interakcje pomiędzy telefonem a telewizorem.

Podsumowanie

Panasonic w roku 2012 bardzo pozytywnie zaskakuje. ET5 jest właśnie jednym z takich zaskoczeń. Model 42 calowy zakupić można już za 2800 złotych, co jest naprawdę bardzo rozsądną ceną w porównaniu do możliwości jakie oferuje. Oczywiście nie jest to jeszcze telewizor idealny. Gwarantuje on jednak satysfakcje z wydanych pieniędzy i pełnię zadowolenia z obrazu. Wiedząc na co się decydujemy z całą pewnością nie będziemy rozczarowani. Trudo wskazać mi konkurent w tej klasie, a nawet ET5 deklasuje także kilka droższych modeli. Dodać do tego można jeszcze pobór energii na poziomie 49 W i klasę energetyczną A+.

To zdecydowanie model, który warto polecić ze względu na jakość obrazu, a nie Smart TV. Platforma Panasonica nie jest jeszcze w pełni dopracowana, wymaga trochę graficznego odświeżenia. Jednak dobrze rokuje na przyszłość. Natomiast obraz po kalibracji powinien zadowolić wszystkich, którzy na telewizor nie chcą wydawać olbrzymich sum pieniędzy. Kiedy Samsung ES7000 to coś więcej niż telewizor, to Panasonic ET5 to prawie doskonały telewizor.

Dołącz do dyskusji

Advertisement