Nokia chce wreszcie złamać duopol iPhone’a i Androida, szuka pomocy u operatorów komórkowych

24.07.2012
Nokia chce wreszcie złamać duopol iPhone’a i Androida, szuka pomocy u operatorów komórkowych

Nokia chce wreszcie złamać duopol iPhone’a i Androida, szuka pomocy u operatorów komórkowych

Gdybyśmy mówili o sprzedaży Lumii jak o wynikach eksperymentu, który nie jest podparty miliardami dolarów włożonych w marketing, można by mówić o sukcesie. Niestety, Lumia to flagowy produkt fińskiego giganta, a jego wyniki sprzedaży są grubo poniżej oczekiwań. Nokia wyciągnęła jednak naukę z amerykańskiego rynku, gdzie poszło jej całkiem nieźle.

Można odnieść wrażenie, że Lumia to wyjątkowo niedoceniona linia telefonów. Wokół tej marki był wielki hype, gigantyczne kampanie reklamowe, smartfony te zbierały bardzo pozytywne recenzje w opiniotwórczych wydawnictwach a i tak sprzedało się ich raptem cztery miliony na całym świecie. Konsumenci po prostu nie chcą „tej nowej Nokii”, tęsknią za Symbianem lub po prostu wolą swoje Samsungi Galaxy lub iPhone’y. Jest jednak jeden rynek, na którym Nokii nie poszło tak źle. Są to Stany Zjednoczone. Tam Lumia również nie podbiła szturmem rynku, ale u wielu przedstawicieli handlowych przez długi czas była bestsellerem.

Według informacji, do których dotarł Financial Times, Nokia chce wypróbować amerykański model sprzedażowy na europejskim rynku. Konkretniej, chce oferować wybrane modele smartfonów z Windows Phone 8 na wyłączność wybranym przez siebie operatorom komórkowym. Na rynku amerykańskim Lumia 710 była dostępna wyłącznie w T-Mobile, zaś Lumia 900 wyłącznie w AT&T. To się sprawdziło: operatorzy sami mieli motywację, by promować te telefony.

To bardzo popularna praktyka u producentów telefonów komórkowych, prym w niej wiodą HTC i Samsung. Dla Nokii to jednak zupełnie nowa rzecz. Jak dotąd Finowie zawsze się starali, by ich produkty były jak najszerzej dostępne. Im więcej operatorów oferuje dany model, tym lepiej. Teraz nadszedł czas zmian.

Wybrane smartfony Nokii z Windows Phone 8 będą dopasowywane do potrzeb operatorów. Oznacza to, że na obudowie będzie odpowiedni branding, a w smartfonie będą preinstalowane dodatkowe aplikacje z ukrytej sekcji Windows Phone Marketplace, umożliwiające korzystanie z dodatkowych usług oferowanych przez danego operatora. Dochody ze sprzedaży telefonów mają być dzielone pomiędzy Nokią a operatorami, co ma ich zachęcać do samodzielnego promowania produktu i oferowania go swoim abonentom.

To brzmi jak czyn desperacji, ale jak się na tym głębiej zastanowić, to ma to sens. Operatorzy są zmęczeni iPhone’em: Apple nie wchodzi w żaden tego typu układ, nie daje operatorom nic. To z kolei powoduje, że pozostaje im tylko Android. Co prawda ten jest podzielony między należącą do Google’a Motorolę, Samsunga, HTC i paru innych producentów, ale dalej jest to pojedyncza platforma, która zdobywa zbyt dużą siłę by zachować konkurencyjność na rynku. To może być klucz do sukcesu: świetnie wyposażone smartfony w niskiej cenie i atrakcyjnych abonamentach.

Jest tylko jeden problem: Nokia subsydiuje obecną generację Lumii, a ta, delikatnie rzecz ujmując, rozczarowała operatorów. Wiemy już z konferencji Windows Phone Summit, że ekosystemem Windows Phone bardzo zainteresowana jest sieć Orange.

To mądry ruch Nokii, ale to też będzie jej ostateczny sprawdzian. Załóżmy, że operatorzy chętnie pójdą na ten układ i, co więcej, nie będą kastrować smartfonów z usług takich, jak udostępnianie Internetu. Załóżmy, że będą one faktycznie w atrakcyjnych abonamentach, w niewygórowanej cenie i że będą to porządne słuchawki. Jeżeli wtedy, mimo tego wszystkiego, mimo Windows 8 i Windows RT, Lumie nie będą się dobrze sprzedawać, to Nokia może tego nie przetrwać. Trzeba będzie się też na poważnie zastanowić jak złamać duopol iPhone’a i Androidów. Dwa konkurujące ze sobą ekosystemy to stanowczo za mało. Jeśli połączone siły Microsoftu i Nokii nie będą w stanie „dobić” do stawki, to kto, do licha, będzie to potrafił?

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji