Nie dajmy się ekoterrorystom. Raz im się już udało

12.07.2012
Nie dajmy się ekoterrorystom. Raz im się już udało

Nie dajmy się ekoterrorystom. Raz im się już udało

Ostatnio do sieci trafiły informacje o wystąpieniu Apple z EPEAT. Fanatycy sprzętu spod znaku nadgryzionego jabłka bronią go, jednak nie brakuje również osób, które z tego powodu są wściekłe na firmę z Cupertino. Ja jednak sądzę, że słuchanie ekologów podczas tworzenia sprzętu jest co najmniej głupie. Udowodniła to nam dyrektywa RoHS.

Jest to dyrektywa europejska wprowadzona 1 lipca 2006 roku na terenie Unii Europejskiej i EFTA (w Polsce działa od 27 marca 2007).  Mówi ona, że sprzęt elektroniczny ma zawierać ograniczenia w zawartości materiałów szkodliwych: ołowiu, rtęci, kadmu, sześciowartościowego chromu, polibromowanych bifenyli (PBB) i polibromowanych eterów fenylowych (PBDE). Na pierwszy rzut oka cel wydaje się szczytny – ocalmy naszą planetę! Okazuje się jednak, że może być z tego więcej szkody niż pożytku.

Jeśli ostatnio spaliła Wam się karta graficzna lub płyta główna, jest duże prawdopodobieństwo, że stało się to przez RoHS. Z powodu tej dyrektywy producenci muszą stosować styki bezołowiowe. Styki takie są twardsze, mniej elastyczne oraz bardziej podatne na utlenianie niż ich tradycyjne odpowiedniki. Po kilku latach użytkowania spoiwo może się odklejać i powodować awarię podzespołu.

Źródło: elektroda.pl

Spoiwa bezołowiowe mają również inną wadę – bardzo niską odporność na niską temperaturę. Stosowanie ich w tabletach i  smartfonach, gdy w Polsce temperatury spadają do -20 stopni Celsjusza obniża trwałość sprzętów. Gniazda ładowania czy słuchawkowe odpadają z takich urządzeń nagminnie. Sprzęt mobilny jest ciągle w ruchu, więc efekt takiego lutowania jest dodatkowo spotęgowany.

Pomijam już to, że mało kto oddaje swój sprzęt do recyklingu, większość po prostu go wyrzuca. Dlatego chyba lepiej sprawić, by działał on dłużej, niż żeby był on przyjazny dla środowiska. Mam nadzieję, że ktoś to kiedyś zrozumie.

Notka pisana przy niewielkiej pomocy Wikipedii. Pamięć już nie ta.

Dołącz do dyskusji

Advertisement