Jak napisać tekst o szkodliwości technologii – poradnik dla dziennikarzy

31.07.2012
Jak napisać tekst o szkodliwości technologii – poradnik dla dziennikarzy

Jak napisać tekst o szkodliwości technologii – poradnik dla dziennikarzy

Jestem właśnie po lekturze jakiegoś piątego w tym miesiącu artykułu o tym jak pustoszą nasze umysły internet, telefony komórkowe, nowoczesne technologie w sumie – tym razem w przedostatnim Newsweeku. Artykuły te w lipcu zaczęły się pojawiać nieprzypadkowo, inspirowała je naprawdę głupia kampania, o której pisał już Dawid

Spuściłbym może nawet nad nimi zasłonę milczenia, gdyby nie fakt, że mniej więcej od 15 lat wszystkie artykuły na temat szkodliwości technologii wyglądają dokładnie tak samo. Dlatego też dla wszystkich przyszłych pokoleń dziennikarzy postanowiłem przygotować krótki poradnik jak pisać tego typu teksty. Nie chcemy przecież ryzykować, że pewnego dnia któryś z nich mógłby się okazać jednak mądry i odkrywczy.

1. Amerykańscy naukowcy

Amerykańscy naukowcy znajdują się już niemalże na liście dobrych dziennikarskich praktyk. Jest to zwrot tak popularny jak “powszechnie wiadomo” czy “co do zasady”, ponieważ po terminie “amerykańscy naukowcy” można bez żadnej odpowiedzialności napisać każdą możliwą bzdurę. Znam kilka konkurencyjnych serwisów, które powinny zmienić nazwę na “amerykańscy naukowcy”. Co więcej, amerykańscy naukowcy udowodnili, że gdyby rzeczywiście pracowali tyle, ilekroć ktoś powołuje się na ich badania w prasie, to spędzaliby w pracy około 28 godzin każdej doby.

2. Znamię naszych czasów

W kilku kolejnych akapitach dobrze jest poubolewać nad tym jak postęp technologiczny rujnuje cywilizację i podstawowe relacje międzyludzkie, najlepiej poprzez metodę analogii. Warto coś wspomnieć, że nie zarejestrowano przypadków osób uzależnionych od gołębi pocztowych, warto napisać o Twitterze, którego w Polsce i tak nikt nie używa (tak, tak, Jarek Kuźniar i Przemek Pająk mają), by całość zwieńczyć historią o 400 znajomych na Facebooku, spośród których zna się tylko 200, czyli przytoczyć argumenty, którymi mniej więcej przerzucają się dzieciaki na forach internetowych. Konieczne jest również kilkukrotne powtórzenie słów “w realu” oraz “w wirtualu”, czyli zwrotów, których absolutnie nikt poza dziennikarzami piszących o szkodliwości technologii nie używa. To jednak dopiero początek, bo teraz na scenę wchodzi on. Cały na biało.

3. Bohater tragiczny

Głównego bohatera swojej historii możesz sobie po prostu wymyślić, kto to udowodni. Dla bardziej rzetelnych mediów  pozostaje wariant z wyszukaniem na drugim końcu Polski jakiegoś totalnego odszczepieńca, który ma problemy z załatwianiem własnych potrzeb fizjologicznych, a następnie ukazanie go jako standardowy obraz około 40% młodego polskiego społeczeństwa. Najlepiej jeśli jest tak zakręcony, że nie chcieli go nawet w “Rozmowach w toku”, a Ewa Drzyzga powiedziała “nie no, kurde, bez przesady”. Polski folklor to jednak nic, ponieważ teraz jedziemy…

4. Do Chin!

6000 znaków to za mało żeby wyczerpać temat z okładki, na dodatek bohater tragiczny z Jasła nie ma tego pierdzielnięcia, co zbierane przez ostatnie pół wieku historie z państwa, które ma więcej mieszkańców niż cała Europa. Ruszamy zatem z koncertem życzeń o trzech Chińczykach, którzy odwodnili się przy World of WarCraft czy o (pomijamy słowo naćpanej, w końcu to nie artykuł o szkodliwości marihuany) rodzinie, która pod wpływem Diablo zamknęła dziecko w piekarniku. Azja jest gruntem na tyle egzotycznym, że może się tam zdarzyć w zasadzie WSZYSTKO.

5. Konkluzja

Wnioski muszą być mocne, najlepszym punchem jest kilka słów o nieodwracalnych zmianach w mózgu. Jeśli pismo jest z nurtu prawicowego to warto napisać, że “pokolenie JP2” wypiera “pokolenie FB”, jeśli nurt jest lewicowy, ubolewamy, że zamiast wysłać dzieci na zdrową paradę z prawdziwymi ludźmi, całymi dniami przesiadują na twitterze. Mile widziane są wszelkie dane wzrostu przestępczości w ostatnich latach – winowajca może być tylko jeden. Artykuł najlepiej zakończyć myślą otwartą, czymś w stylu “Na młodzieży te zagrożenia nie robią jednak żadnego wrażenia. W końcu – jak sami mówią – zostały im jeszcze trzy życia…”

A jeśli spełnimy wszystkie 5 powyższych przesłanek, to mamy artykuł o szkodliwości technologii, jakich w prasie od dwóch dekad sporo. Łatwo, szybko i przyjemnie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement