Ekstraklasa TV – teraz albo nigdy

12.07.2012
Ekstraklasa TV – teraz albo nigdy

Ekstraklasa TV – teraz albo nigdy

Od wielu lat mówi się o powstaniu kanału Ekstraklasa TV. Projekt ten powraca jak boomerang za każdym razem, gdy rusza przetarg na prawa do transmisji Ekstraklasy, gdy walczy się o sponsora dla najwyższej piłkarskiej klasy rozrywkowej i kiedy włodarze klubów chcą większych wpływów z tychże transmisji. Umowa podpisana z Canal+ latem ubiegłego roku może być rozwiązana w każdej chwili po to, by powstał właśnie taki kanał telewizyjny. Przed rozpoczynającym się wkrótce sezonem znowu trwają przymiarki do startu tego kanału. Kanału, który właśnie teraz wydaje się nie mieć najmniejszego sensu i może tylko pogrążyć Polską piłkę.

Stan naszej piłki kopanej zarówno w wersji klubowej jak i reprezentacyjnej warto pozostawić do omówienia w innych miejscach w sieci – także część naszej redakcji w chętnie o tym rozmawia w mediach społecznościowych. Warto przyjrzeć się jednak pomysłowi stworzenia kanału dotyczącego jedynie piłkarskiej ekstraklasy.

Kanał ten miał szanse osiągnąć sukces. Niestety było to jeszcze kilka lat temu kiedy rynek płatnej telewizji był bardzo rozczłonkowany. Wtedy dodatkowo płatny, dostępny wszędzie kanał czy grupa kanałów poświęconych tylko piłkarskiej Ekstraklasie miała szansę zostać ciepło przyjęta i zyskać setki tysięcy, jak nie miliony, abonentów – oczywiście przy założeniu, że byłby to oferta dostępna w rozsądnej cenie.

Obecnie rynek mierzy ku powolnej mono- lub przynajmniej duopolizacji. Dwóch dużych graczy na rynku operatorów kablowych oraz podobna sytuacja na rynku platform satelitarnych – tak może wyglądać struktura płatnej telewizji w niedalekiej przyszłości. Jeszcze w tym roku platformy satelitarne Cyfry+ oraz Telewizji n prawdopodobnie się połączą.

W dobrych telewizjach kablowych problemu z obejrzeniem rozgrywek ekstraklasy od dawna nie było. Większość operatorów ma podpisane umowy zarówno z Canal+ Cyfrowy jak i Cyfrowym Polsatem oraz ITI Neovision, więc często posiadacze sieci kablowych mogą cieszyć się pełną ofertą sportową. W przypadku platform satelitarnych nie jest to możliwe, ponieważ operatorzy konkurują pomiędzy sobą ofertą programową blokując sobie nawzajem dostęp do najatrakcyjniejszych programów tzw. kanałów premium.

Ten letni sezon wydaje się ostatnim, kiedy wprowadzenie tego typu kanału miałoby jakikolwiek sens. Władze Ekstraklasa S.A. zmieniły się 9 lipca i w ciągu najbliższych tygodni możemy się spodziewa zdecydowanych ruchów w kierunku powstania Ekstraklasa.TV lub zaprzestania takiego projektu.

Dla sportowych kibiców podział platform satelitarnych jest coraz bardziej klarowny, Canal+ połączony z ofertą telewizji n to przede wszystkim europejska, w tym polska piłka nożna. Natomiast Cyfrowy Polsat to inne sporty, na czele z siatkówką, która zdobywa coraz większe grono fanów w naszym kraju. Skończyły się czasy, gdy tysiące fanów piłki nożnej kupowało Cyfrowy Polsat by móc raz na 4 lata obejrzeć piłkarskie Mistrzostwa Świata. Największe imprezy sportowe jak Mundial, Euro czy Igrzyska Olimpijskie są na szczęście transmitowane przez Telewizję Polską.

Najrozsądniejszym pomysłem na popularyzację Ekstraklasy jest pozostawienie praw telewizyjnych w takim stanie, jak są dzisiaj, oraz zadbanie o to by wszystkie meczem można było oglądać w ramach usług PPV/VOD przez Internet i aplikacje w smartfonach oraz Smart TV. Dodatkowo też piłkarska spółka mogłaby pokusić się o ogólnodostępny kanał śledzący to, co dzieje się w polskich klubach po końcowym gwizdku.

Ekstraklasa.TV transmitująca mecze ligowe może powstać teraz albo nigdy. W momencie gdy rynek telewizyjny ulega konsolidacji szanse na powodzenie dodatkowo płatnego kanału maleją. Teraz, gdy emocje z finałów Mistrzostw Europy do końca nie opadły, można próbować. Trudno jednak wróżyć tym przedsięwzięciom sukces. Na antenie Canal+ polska liga wydaje się być takim folklorystycznym dodatkiem do emocji dostarczanych przez ligę angielską czy hiszpańską.

Dołącz do dyskusji

Advertisement