E-Book czyta z Ciebie jak z… książki. Czy na pewno tego chcemy?

06.07.2012
E-Book czyta z Ciebie jak z… książki. Czy na pewno tego chcemy?

E-Book czyta z Ciebie jak z… książki. Czy na pewno tego chcemy?

Na pewno każdy zna kogoś, z kogo można czytać jak z książki. Okazuje się, że może to dotyczyć każdego posiadacza czytnika ebooków. Urządzenia te wyciągają z nas naprawdę dużo informacji.

„The Wall Street Journal” podał, że czytnik ebooków jest w stanie stwierdzić ile czasu spędzamy na czytaniu, kiedy kończymy czytać dany tytuł i z jaką szybkością go czytamy. Okazuje się, że Amazon, Apple i Google skrzętnie wykorzystują te dane w ciekawy sposób.

Dane te są bowiem używane do tworzenia kolejnych książek. Coliloquy, jeden z wydawców ebooków wykorzystuje statystyki książek, w których można wybrać zakończenie, do tworzenia najbardziej lubianych powieści przez czytelników. Z kolei Barnes&Noble, wydawca czytnika Nooka mówi, że dane informujące, w którym momencie ktoś przerwał lekturę są bardzo przydatne i mogą wpływać na zwiększenie atrakcyjności książek i tworzenie ich pod kątem czytelnika.

Okazuje się jednak, że także służby takie jak policja mogą wiedzieć, co czytamy. Na szczęście nie bez problemów. W Kalifornii właśnie weszło w życie prawo, które nakazuje organom ścigania uzyskanie nakazu sądowego przed pozyskaniem od producentów czytników książek danych dotyczących zachowań osób korzystających z ich produktów.

Zastanawiam się, czy warto zgadzać się na taką inwigilację. Z jednej strony w zamian za to będziemy otrzymywać lepsze lektury, z drugiej jednak oznacza to, że firmy będą coraz więcej wiedzieć o naszych nawykach. Jestem ciekaw ile osób mając wiedzę o „zachowaniach” czytników zrezygnuje z czytania kontrowersyjnych książek. Nie jest to chyba jednak problem, skoro większość z nas sama udostępnia swoje prywatne dane na Facebooku i Twitterze. Cóż, pozostaje tylko mieć nadzieję, że nikt nie wykorzysta tych danych do złych celów i cieszyć się z tego, że mamy swoją złotą klatkę.

Zapomniałbym. Pełną, o wiele bogatszą informację niż treść artykułu, znajdziecie tutaj. Warto ją przeczytać, gdyż jest pełna statystyk. Daje ona szerszy pogląd na tą sprawę.

Dołącz do dyskusji

Advertisement