Czy będziemy żyć wiecznie? Rosyjski naukowiec chce tego dokonać

31.07.2012
Czy będziemy żyć wiecznie? Rosyjski naukowiec chce tego dokonać

Czy będziemy żyć wiecznie? Rosyjski naukowiec chce tego dokonać

Rosjanin Dymitr Itskow chce zupełnie zmienić człowieka i uczynić go nieśmiertelnym. Co więcej, uważa, że uda mu się to uczynić w ciągu najbliższych 33 lat. Projekt popiera 12 tysięcy osób, wśród których znajdują się naukowcy, inżynierowie, przedsiębiorcy i multimilionerzy. 
Itskow wie, że jego projekt wymaga dużych nakładów finansowych. Dlatego napisał do multimilionerów z listy Forbesa list otwarty. Pisze w nim: „Nadchodzi w życiu taki moment, w którym zdajemy sobie sprawę, jak wiele rzeczy w naszym życiu nie zostało dokonanych, na jak wiele celów zabrakło czasu oraz jak wiele błędów chcielibyśmy jeszcze naprawić. Wszystko, co ceniliśmy i kochaliśmy, w jednej chwili staje się nieosiągalne. Dziś mamy jedyną szansę, by to zmienić.”

Według „Projektu 2045” za 33 lata świadomość danej osoby będzie można przenieść do hologramu, cyfrowej osobliwości. Jak łatwo się domyśleć, ma to na celu kontynuowanie życia po zakończeniu cyklu biologicznego naszego ciała, znanego potocznie jako śmierć. Dymitr Itskow swój cel podzielił na kilka etapów.

Pierwszy z nich zakończy się w 2020 roku. Właśnie wtedy ma nastąpić umieszczenie ludzkiego mózgu w sztucznym ciele, robocie. Pięć lat później taki Android powinien trafić na rynek. Kolejnym krokiem, w 2030 roku, ma być stworzenie ludzkiego mózgu, który będzie pełnił rolę dysku z naszymi myślami i wspomnieniami. Następnie taki mózg będzie można umieścić w ciele. W 2040 roku zostanie stworzony hologram zastępujący żywego człowieka, a w 2045 roku zostanie do niego przeniesiony sztuczny mózg z całym swoim inwentarzem.

Muszę przyznać, że taki projekt jest co najmniej zaskakujący. Co prawda pomysł przeniesienia ludzkiego mózgu do robota, a potem elektronicznej osobliwości jest dobry, to nie mamy jakichkolwiek narzędzi, by to zrobić. Co więcej nie wiemy też jak skopiować ludzką świadomość, myśli i doświadczenia, nie mówiąc o tym, że człowiek nie wie, jak działa jego własny mózg. W gruncie rzeczy, nie wiemy o sobie nic. Ale kto wie, jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt nie wyobrażał sobie internetu, z którego teraz wszyscy korzystamy.

Ciekawe jest to, jak taki hologram byłby traktowany. Jako człowiek, program czy maszyna? Przeniesienie mózgu człowieka do takiego świata wymusiłoby zmiany w naszym kodeksie etycznym i wszystkich religiach świata. Oznaczałoby to, że znacznie zbliżyliśmy się do Stwórcy. W końcu możliwość tworzenia sztucznego mózgu pozwala na tworzenie inteligentnych i kreatywnych maszyn, takich jak my, ludzie.

Najbardziej mnie zastanawia jednak, czy takie istnienie, to jeszcze „być”, czy już „mieć”? Jak sądzicie? Chcielibyście tak istnieć, czy wolelibyście po prostu odejść?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement