Apple wydał 360 milionów dolarów by posiadacze iPadów mogli spać spokojnie

30.07.2012
Apple wydał 360 milionów dolarów by posiadacze iPadów mogli spać spokojnie

Apple wydał 360 milionów dolarów by posiadacze iPadów mogli spać spokojnie

Apple nie ma węża w kieszeni jeżeli chodzi o kupowanie technik i technologii, które uznaje za warte zainteresowania. Właśnie wyłożył niecałe 360 milionów dolarów na firmę AuthenTec, by posiadacze iPhone’ów i iPadów czuli się bezpieczniej.

Zabezpieczenia biometryczne na urządzeniach mobilnych to wciąż egzotyka. Smartfony i tablety polegają na kodach PIN i hasłach, głównie z uwagi na chęć obniżenia ceny urządzeń a także problemy z wygodną implementacją takiego rozwiązania. Apple chce jednak przypodobać się użytkownikom korporacyjnym i tym, którzy na swoich iGadżetach trzymają bezcenne dane.

Niewykluczone, że iPady i iPhone’y przyszłych generacji będą posiadały wbudowany czytnik linii papilarnych. Apple właśnie kupił firmę AuthenTec. Zapłacił sporo, bo aż 360 milionów dolarów, musi więc mieć poważne plany w związku z biometryką.

A ta jest bardzo skuteczna. Dużo ciężej złamać biometryczne zabezpieczenia niż te opierające się na hasłach cyfrowych lub tekstowych. To właśnie dlatego drogie, biznesowe laptopy posiadają czytnik linii papilarnych. Nieraz tego typu urządzenia służą do pracy nad danymi krytycznie ważnymi dla działania przedsiębiorstwa i bardzo pożądanymi przez jego konkurencję.

Żyjemy jednak w erze post-PC, jak ją nazywają marketingowcy. Tablet iPad coraz częściej jest używany nie tylko jako urządzenie do gier i porannej gazety. Coraz więcej firm kupuje swoim pracownikom iPady, bo są lekkie, niezawodne i wygodne. Na dodatek to Apple, więc taki tablet dodaje prestiżowego wizerunku pracownikowi konsultującego coś z klientem. Zakup AuthenTech wydaje się więc… logiczny.

Rzecz jasna zabezpieczenia biometryczne również mają swoje wady. Niższej jakości czujniki linii papilarnych potrafią nie rozpoznać dodanego do systemu palca. Na dodatek istnieje metoda oszukiwania ich „na gumisia” (za pomocą żelka da się „pobrać” odcisk palca i wykorzystać go w czytniku). Czytniki biometryczne wrażliwe są też na cerę. Jeżeli masz suchą skórę, możesz mieć problemy z posługiwaniem się takim czytnikiem. A skaleczenie lub poparzenie zapamiętanego palca może być poważnym problemem.

Wiele firm jednak woli ryzykować, niż narażać się na utratę danych przez mniej skuteczne zabezpieczenia. Apple ma potencjał, by wyeliminować większość problemów. Owa firma nie zasłynęła z przełomowych pomysłów. Ona brała cudze, przerabiała je tak, by były znakomite i przyjemne w użyciu. To samo może zrobić z czytnikiem linii papilarnych.

Korporacyjnej jakości zabezpieczenia iPada to argument za tym, by nie kupować Surface’a.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement