Apple uczestniczy w wojnie patentowej w Chinach. Jako obrońca technicznej wolności…

09.07.2012
Apple uczestniczy w wojnie patentowej w Chinach. Jako obrońca technicznej wolności…

Apple uczestniczy w wojnie patentowej w Chinach. Jako obrońca technicznej wolności…

O Apple’u ostatnimi czasy nie mówi się za dobrze. Gigant nazywany jest patentowym trollem z uwagi na patentowanie trywialnych rozwiązań, a następnie pozywanie swoich konkurentów za ich naruszenie. Czy należy mu się taka pejoratywna etykietka, czy też nie, to temat na długą dyskusję. Ciekawsze jest to, że chińskie korporacje używają broni Wielkiego Jabłka przeciwko jemu samemu.

Nie tak dawno temu opisywałem walkę, jaką Apple musiał stoczyć w Chinach o markę „iPad”. Zdumiewająca była odwaga firmy Proview, która nie dała się ugiąć argumentom najlepszych i najlepiej opłacanych prawników Apple’a i skutecznie wywalczyła nieco pieniędzy dla siebie. Warto było więc zainteresować się Chinami nieco bliżej. Jak się okazuje, a mało kto o tym pisze, Apple prowadzi tam prawdziwą wojnę, zarówno jeśli chodzi o znaki towarowe, jak i patenty. Tyle że w Państwie Środka Apple nie jest agresorem, a musi się bronić.

A ma przed kim i o co. Od bieżącego roku Chiny stały się największym rynkiem zbytu dla telefonów komórkowych, wyprzedzając tym samym Stany Zjednoczone. I to nie tylko tak zwanych „feature-phone’ów”. Chińczycy chętnie kupują smartfony, a aplikacji dedykowanych chińskim obywatelom przybywa na Google Play i Apple App Store. Apple w pierwszym kwartale bieżącego roku odnotował zawrotne 7,9 miliarda dolarów dochodu wyłącznie z terytorium Chin!

Tyle że nie Apple jeden walczy o ten rynek. Ma tam sporą konkurencję i… niekorzystny dla siebie system prawny. Znamy już historię konfliktu Wielkiego Jabłka z Proview. Owa druga firma pozwała Apple’a o markę iPad, twierdząc, że Apple nigdy nie przejął do niej praw. Apple utrzymywał, że zakupił ją od Proview przez pośrednika, ale tłumaczeń giganta nie uznano i zablokowano sprzedaż tego tabletu. Apple dał za wygraną i zapłacił 60 milionów dolarów za możliwość kontynuowania handlu iPadem.

Takich spraw jest jednak dużo więcej. Firma Jiangsu Snow Leopard Household Chemical twierdzi, że Apple narusza jej znak towarowy w systemie operacyjnym OS X Snow Leopard. Rozprawa sądowa trwa, nie została jeszcze zakończona. Sądom chińskim nie przeszkadza fakt, że aktualnie sprzedawanym systemem na rynku jest Lion, a lada chwila Mountain Lion. „Szkoda została wyrządzona”. Apple najprawdopodobniej przegra proces, aczkolwiek nie mam pojęcia jaką karę może otrzymać.

Pisarze chińscy również atakują Apple’a. Twierdzą, że na App Store publikowane są książki ich autorstwa, do których Apple nie otrzymał praw. Autorzy skarżą się, że nie otrzymali jak dotąd ani centa z dochodów z ich sprzedaży.

Problemem Apple’a w Chinach, i to bardzo poważnym, jest również firma Shanghai Zhi Zhen Internet Technology. Odpowiedzialna jest ona za oprogramowanie „Xiao i Robot”, które odpowiada na zadane głosowo przez użytkownika pytania. Ich rozwiązanie zostało opatentowane w Chinach w 2004 roku, patent został przyznany dwa lata później. W dokumencie opisana jest ogólnie zasada działania aplikacji, która w dużym stopniu pokrywa się z Siri. Shanghai Zhi Zhen Internet Technology domaga się natychmiastowego zaprzestania łamania jego własności intelektualnej, aczkolwiek nie sądzę, by chińskie iPady i iPhone’y zostały pozbawione Siri. Bardziej prawdopodobne jest to, że Apple będzie musiał zapłacić nałożone przez faworyzujące lokalne firmy sądy odszkodowanie.

Ciekaw jestem, czy Apple’a to przekona w jakikolwiek sposób do zmiany polityki. Już teraz istnieje coraz większe międzynarodowe lobby, które stara się o globalne zniesienie patentów dotyczących oprogramowania i elektroniki użytkowej. Z jednej strony, w razie hipotetycznego sukcesu, wytrąca ono Apple’owi broń z ręki, którą walczy z HTC, Samsungiem i innymi konkurentami. Z drugiej jednak strony, coraz większe straty na chińskim, wyjątkowo chłonnym i lukratywnym rynku, mogą skłonić firmę Tima Cooka do zmiany poglądów i poparcia inicjatywy. To by było… ciekawe.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement