Aktualizacja do Galaxy S III zamiast dodawać, usuwa funkcje telefonu

12.07.2012
Aktualizacja do Galaxy S III zamiast dodawać, usuwa funkcje telefonu

Aktualizacja do Galaxy S III zamiast dodawać, usuwa funkcje telefonu

Nie ma dnia bez kolejnego newsa ze świata absurdu Wielkiej Wojny Patentowej. Tym razem ofiarą pada supersmartfon Galaxy S III. Pozbawiany jest on ważnej i fajnej funkcji tylko dlatego, że Apple ją wcześniej opatentował.

Mieliśmy już problemy związane z odblokowywaniem telefonu, z kształtem tabletu lub nawet, o zgrozo, łączeniu się przez sieć Wi-Fi czy dekodowanie filmów HD. Dowiedzieliśmy się nawet, że tablety Samsunga są niefajne i to prosto z ust sędziego. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać, bo na zabawie Wielkich w sąd tracimy my.

Teraz stracą posiadacze Samsunga Galaxy S III. Na razie ci amerykańscy, ale nie jest wykluczone, że kastrowanie tego wspaniałego smartfonu z funkcji będzie miało charakter globalny. Chodzi o mechanizm Universal Search (pardon, nie mam pod ręką polskiej wersji telefonu, by sprawdzić polską nazwę). W nowych smartfonach z Androidem wyszukiwarka systemowa wyszukuje nie tylko zasoby Google’a, ale również sprawdza dane w naszym telefonie, czy nie pasują do zadanego zapytanie.

Niestety, Samsung po konflikcie z Apple’em dotyczącym smartfonu Galaxy Nexus najwyraźniej nie chce ryzykować. Udostępniania jest właśnie przeróżnym wersjom operatorskim aktualizacja, która usuwa funkcję Universal Search z telefonów.

Osoby, które posiadają telefon kupiony od sieci Sprint i zgodziły się na prośbę o aktualizację usługi Universal Search już nie posiadają. Samsung nie rozwiązał tego zbyt elegancko, ale ma do wyboru: albo grzecznie i po cichu usuwać sporne rozwiązanie z telefonów, albo narazić się, by jego największa amerykańska premiera zakończyła się totalnym fiasco w momencie, w którym Apple samo zażąda zakazu handlu tym telefonem z uwagi na naruszanie patentów.

To jednak otwiera kolejną furtkę, która może zaboleć Samsunga i operatorów (a konkretniej, póki co, Sprinta). Użytkownicy, którzy nie są do końca zadowoleni z Galaxy S III mogą go teraz… zwrócić. Urządzenie przestało realizować funkcje opisane w specyfikacji. Sprawdziłem pobieżnie kilka for internetowych związanych z Galaxy S i Stanami Zjednoczonymi. Nikt, póki co, takiej chęci nie deklarował. Ale Ameryka to dość specyficzny kraj.

Ten przypadek to kolejny z dziesiątków argumentów na to, że patenty muszą odejść. Nikt mi teraz jasno nie wytłumaczy, że to działanie dla naszego dobra. Kupiłem telefon za 349 dolarów, jestem zachwycony, korzystam z niego, a tu nagle dość istotna, fajna i wygodna funkcja znika. Jasne, mogę nie zgadzać się na aktualizację. Ale wtedy ominie mnie ta kolejna. I jeszcze kolejna. I Jelly Bean. I wszystko.

Trzymam kciuki za polskich posiadaczy Galaxy S III. Liczę na to, że Universal Search zabraknie wyłącznie w amerykańskich telefonach. A najlepiej, tak jak teraz, tylko tych z sieci Sprint. Niech chociaż reszta ma dalej w pełni sprawnego Ice Cream Sandich…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

Advertisement