AAA Tomasz Krela – Sprzedam wszystkie dane ze swojego smartfona!

13.07.2012
AAA Tomasz Krela – Sprzedam wszystkie dane ze swojego smartfona!

AAA Tomasz Krela – Sprzedam wszystkie dane ze swojego smartfona!

Nasza codzienna aktywność generuje coraz więcej cyfrowych informacji na temat nas samych oraz życia naszego,  jak i naszych bliskich oraz znajomych. Nikt z nas do końca nie ma pewności, co z tymi danymi się dzieje. Co więcej, często sami nie mamy świadomości, komu i w jakim celu je udostępniamy. Myślimy, że jeśli telefon mamy ciągle przy sobie, to dane w nim zawarte są bezpieczne, a tak niestety nie jest.

Na samym początku warto odpowiedzieć sobie na jedno pytanie. Czy kiedykolwiek, a jeśli tak to jak często, korzystając z nowych portali, aplikacji itp. czytamy świadomie politykę prywatności? Jeśli tak to świetnie, jeśli nie lub godzimy się mimo wszystko na wszystkie warunki, jakie stawiają nam firmy, to nasza sytuacja wygląda znacznie gorzej.

Dwa dni temu ukazał się raport z badań przeprowadzonych przez zespół trójki pracowników Uniwersytetu Kalifornii w Berkeley, traktujący o telefonach komórkowych oraz prywatności. Raport ten przynosi kilka bardzo ciekawych spostrzeżeń. Po pierwsze niespełna 60% z badanych było zdania, iż przechowywane przez nich dane w telefonie komórkowym są tak samo prywatne jak te przechowywane w domowym komputerze. Prawie co piąty respondent uważa, iż dane jakie znajdują się w jego telefonie mają charakter bardziej prywatny niż te znajdujące się na domowym komputerze. Taki sam odsetek był zupełnie odmiennego zdania, odpowiadając, że dane przechowywane w telefonie mają znacznie mniej prywatny charakter.

Jak niewielką świadomość w kwestii wykorzystania informacji o nas przez nasze urządzenia posiadają badani oraz zapewne i mieszkańcy Polski czy każdego innego kraju niech świadczy fakt, iż 56% badanych zadeklarowało, iż odwiedza strony internetowe korzystając z telefonów komórkowych. Już tylko 37% z tych osób ma świadomość, iż historię odwiedzanych witryn są zbierane przez aplikacje oraz systemy operacyjne naszych telefonów.

Nie jest tajemnicą, że Google „czyta” nasze maile, dlatego też tak skuteczny mają filtr antyspamowy. Facebook zbiera dosłownie wszystkie informacje na temat stron jakie odwiedzamy, co lubimy, z kim rozmawiamy, zbiera także listę kontaktów z naszych telefonów. Nie jest w tym wypadku ani pierwszym ani ostatnim podmiotem praktykującym takie metody. Czasami warto zastanowić się, czy wolimy ręcznie wyszukać naszych znajomych wśród użytkowników danego portalu, czy też aplikacji, czy przekazać wszystkie dane kontaktowe właścicielom danej firmy.

Osoby biorące udział w badaniu wyraziły również zdanie, do jakich celów nie chcą aby ich dane były wykorzystywane. Ponad połowa respondentów jest przeciwko wykorzystywania list kontaktów zapisanych w telefonie do sugerowania listy naszych potencjalnych przyjaciół lub znajomych, których powinniśmy zdaniem portalu lub aplikacji dodać do tego grona. Aż trzy czwarte badanych jest przeciwko wykorzystywaniu naszych danych m.in. jak nasza lokalizacji do celów marketingowych. Jak widać nie jesteśmy raczej zainteresowani spersonalizowanymi reklamami danych produktów, generowanych „specjalnie” dla nas kuponami zniżkowymi na dane produkty, nawet wtedy, gdy pomiędzy nami jako klientem a sprzedawcą występuje już jakaś relacja np. lubimy fanpage danej marki itd.

Niestety deklaracje badanych oraz większości nas samych to jedno, a drugie to, co rzeczywiście robimy. Niewiele osób w świadomy sposób korzysta z już dostępnych ustawień prywatności, jakie oferują portale czy też aplikacje. Większość użytkowników przyjmuje nowe technologie oraz rozwiązania z całym dobrodziejstwem inwentarza, korzystając z domyślnych, najczęściej korzystnych dla firm ustawień. W tym drugim przypadku sami użytkownicy ponoszą winę za to, co i komu udostępniają.

Wina leży też po stronie firm świadczących nam swoje usługi. Każdy, kto próbował zlikwidować swoje konto w portalach lub aplikacjach, z których korzystał wie zapewne, że znalezienie tej opcji jest prawie tak samo niemożliwe jak odnalezienie szczątków Arki Noego.

Wiele firm zarabia gigantyczne pieniądze na handlu danymi  na nasz temat, zebranymi podczas korzystania z serwisów internetowych oraz mobilnych aplikacji. Nawet, gdy uda nam się mieć wpływ na ich usunięcie w jednym miejscu prawdopodobnie są one już dostępne w kilkunastu innych podmiotach, o czym nawet nie mamy pojęcia.

Na samym końcu muszę zaznaczyć, iż wyniki badań są dla mnie dość zaskakujące. Bardzo duży odsetek osób przechowuje w telefonie bardzo prywatne dane, podobnie jak na domowych komputerach. Jednakże ryzyko dostępu do tych danych przez osoby niepowołane, w skutek zgubienia telefonu, jego kradzieży lub też wścibskich zapędów osób trzecich jest nieporównanie większe, by nie powiedzieć, że ogromne!

Dlatego też warto od czasu do czasu zrobić sobie rachunek sumienia dotyczący naszego sposobu korzystania z możliwości, jakie dają nowe technologie. Bo gdy będziemy bezrefleksyjnie podchodzić do tego, co oferują nam firmy oraz projekty przez nie realizowane, to okaże się, że wiedzą o nas wszystko, więcej niż my sami o sobie oraz swoich przyzwyczajeniach. A wtedy równie dobrze można by dać ogłoszenie jak w tytule tego tekstu, iż chcemy oddać lub sprzedać swoje dane skrzętnie przez nas samych zebrane w telefonie komórkowym.

Dołącz do dyskusji

Advertisement