Nasz pojedynek: HTC One X vs. Samsung Galaxy S III

SW Testuje 26.06.2012
Nasz pojedynek: HTC One X vs. Samsung Galaxy S III

Nasz pojedynek: HTC One X vs. Samsung Galaxy S III

Od ponad dwóch tygodni mam przyjemność używania dwóch nowych topowych smartfonów z ekosystemu Google Android – HTC One X oraz Samsunga Galaxy S III. Przez ten czas zdążyłem sobie wyrobić bardzo konkretne zdanie na temat zdecydowanej większości aspektów obu urządzeń. Oto krótkie porównanie Galaxy S III z One X, przy czym informuję (jednych) i ostrzegam (drugich) – benchmarków technicznych tu nie znajdziecie, lecz subiektywną ocenę newralgicznych punktów.

Wygląd

Gdyby oceniać tylko i wyłącznie na podstawie zdjęć, w cuglach wygrałby HTC One X. Jak pisałem w swojej recenzji Galaxy S III, zdecydowanie gorzej smartfon Samsunga wypada na zdjęciach, niż w rzeczywistości. Jednak trzymając oba super-smartfony w ręku mam czytelny pogląd – z przodu zdecydowanie ładniejszy jest Galaxy, a z tyłu HTC.

To, co mnie zachwyca w Samsungu, to piękny sposób zamknięcia ekranu w obudowie – jest on schowany pod powłoką rozciągniętą na całym froncie urządzenia, a łączenie z tyną częścią w postaci chromowanej obwoluty jest pięknym elementem spajającym całość wyglądu Galaxy. W porównaniu do Samsunga, HTC wygląda tu wręcz tandetnie z topornym łączeniem ekranu z obudową.

Odwrotna sytuacja jest z tyłem obu smartfonów – to HTC wygląda zdecydowanie dostojniej, jakby myśl projektantów z Tajwanu szła o krok dalej od tych z Korei. Pięknie osadzone oko aparatu fotograficznego, mistrzowsko zasygnalizowany głośnik oraz czerwony napis BeatsAudio dodają uroku obudowie HTC. Samsung z tyłu wygląda zbyt plastikowo i brakuje mu charakterystycznych elementów wyróżniających. Te różnice zapewne wynikają stąd, że tylna część Galaxy S III to otwierana klapka, a tył HTC to stały, nienaruszalny element konstrukcji urządzenia.

Werdykt? Remis

Przyciski fizyczne

Galaxy S III ma fizyczny przycisk home, którego jestem wielkim zwolennikiem, bo pozwala on na szybką orientację w ułożeniu smartfonu bez patrzenia na niego. Dzięki niemu szybciej aktywuje się telefon, bo działa też jako power. HTC z kolei ma w moim odczuciu korzystniej umiejscowiony przycisk power – w górnej krawędzi urządzenia; Galaxy ma go z boku. Jednak Samsung lepiej umiejscowił przyciski regulacji głośności – po lewej stronie – dla mnie to lepszy pomysł niż z prawej strony jak ma One X. Ideałem byłoby więc rozwiązanie łączone: power u góry, regulacja głośności po lewej i fizyczny home. A tak jest:

Remis

Ekran

Tu wątpliwości nie mam żadnych – ekran Galaxy S III to poezja w każdym calu. Jak sygnalizowałem w recenzji, ‘palec sunie tu po miękkim ekranie, który reaguje jakby minimalnie wolniej na dotyk, niż w innych topowych smartfonach i wydaje się, że to celowy zabieg – dzięki niemu wydaje się jakby ekran lekko falował pod dotykiem’. Porównując do Galaxy, ekran w One X wydaje się być wręcz słabą podróbką – jest sztywny, chropowaty nawet i zdecydowanie daje mniejszą przyjemność podczas używania, a o dotyk tu przecież chodzi.

Pod względem jakości wyświetlanych kolorów, ich nasycenia, barwy i ostrości również wybieram wyświetlacz Galaxy S III. Różnica jest może mniejsza aniżeli w odczuciu dotyku ekranu, ale i tak jest znaczna.

Plus (duży) dla Galaxy S III

 

Szybkość działania

W kwestii szybkości działania próbowałem porównywać oba smartfony na wielu płaszczyznach – prędkości transmisji danych, szybkości wczytywania stron internetowych zarówno pod WiFi, jaki i HSPA, przesyłania plików mailem, uploadowania plików do serwisu Dropbox i… nie udało mi się dostrzec znaczących różnic. Oba urządzenia są bardzo szybkie, stabilne i niezawodne

Remis

Dźwięk i słuchawki

Dźwięk to jeden z tych elementów, na który postawił HTC. Nie po to kupował słynną firmę Dr Dre, aby z niej nie korzystać. HTC One X wyposażony jest w system BeatsAudio i choć znam takich, którzy twierdzą, że to przereklamowana technologia polegająca tylko i wyłącznie na podrasowaniu basów, to jednak dla mnie różnica jest znaczna – One X podaje dźwięk dużo wyższej jakości zarówno przez wbudowane głośniki, jak i słuchawki.

Apropos słuchawek – do HTC dołączone są słuchawki ze średniej półki i muszę powiedzieć, że to najlepsze słuchawki dostarczane w zestawie z telefonem, z jakimi kiedykolwiek miałem styczność. W momencie zostały moimi ulubionymi słuchawkami, których używam zarówno do słuchania muzyki z Galaxy S III, jak i iPoda nano.

Plus (duży) dla One X

Aparat foto

Na moje bardzo amatorskie oko, jakość zarówno zdjęć, jak i kręconego wideo stoi w przypadku obu smartfonów na bardzo zbliżonym poziomie. Zresztą parametry techniczne obu kamer na to wskazują – 8 megapikselowa matryca, nagrywanie filmów HD z rozdzielczością 1080p, zdjęcia 3264 x 2448 px.

Jednak pod względem oprogramowania aparatu, jak i nowych spektakularnych funkcji, Galaxy S III stoi znacznie wyżej od One X. Menu aparatu jest w Samsungu znacznie prostsze i szybsze w obsłudze, a nowości tj. S Burst (do 20 klatek na sekundę) oraz Best Photo (sugerowanie najlepszego zdjęcia z 8 klatek) pomogą amatorowi stać się nieco lepszym fotografem. No, przynajmniej tak się może poczuć.

Plusik dla Galaxy S III

Bateria

Tu mam lekki zgryz w ocenie. Wydaje mi się, że bateria jest nieco lepiej wydajna w HTC One X, aniżeli w Galaxy S III. Odczuwam to głównie po tempie rozładowywania w tzw. idle mode, czyli wtedy, gdy smartfon jest nieużywany, ale włączona jest pełna synchronizacja danych. One X jakby tracił energię wolniej. Może to być jednak złudne wrażenie, ponieważ HTC nie oferuje procentowego wyświetlania stanu rozładowania baterii. Aby to sprawdzić, trzeba wejść w ustawienia systemowe, więc naturalnie robi się to rzadziej by sprawdzić dokładny aktualny poziom rozładowania. Z drugiej strony Samsung stosuje przy okazji mały trick – zaczyna obrazowanie utraty kolejnej części żywotności baterii później, dopiero od ok 85% pojawia się pierwszy ubytek w ikonce baterii, podczas gdy z One X jest to już od poziomu 90%.

Przy silnej, typowej dla mnie eksploatacji, baterie w obu urządzeniach wytrzymują podobnie – od 10 do 15 godzin.

Plusem dla Galaxy S III jest możliwość wymiany baterii. One X tego nie oferuje – tutaj w locie baterii nie wymienimy na nową.

Dlatego więc, tutaj przyznaję remis

Oprogramowanie

W tym przypadku będę przyznawał punkty za wszystkie małe niuanse.

a) odblokowanie ekranu

Używam blokady ekranu z rysowaniem symbolu. Tu lepiej zachowuje się ekran blokady HTC, ponieważ daje możliwość aktywowania konkretnej aplikacji (poprzez wrzucenie jej ikony do pierścienia Sense). W zablokowanym symbolem ekranie Galaxy S III nie mogę aktywować od razu aplikacji

Punkt dla HTC.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

b) przechodzenie pomiędzy poszczególnymi ekranami

Galaxy S III pozwala na ciągłe przewijanie kolejnych ekranów z aplikacjami i widgetami, tj. przesunięcie 7 ekranu w lewo skutkuje przejściem do 1. W HTC tego nie ma, aby z poziomu 7 ekranu przejść do 1, należy machnąć 6 razy palcem w prawo, a to denerwujące i marnujące czas.

Punkt dla Samsunga

c) nawigacja przyciskami Androida

One X oferuje przycisk wielozadaniowości jak na Androida 4.0 przystało. Jednak zdecydowanie bardziej lubię umiejscowienie przycisku wstecz w Galaxy S III, czyli po prawej stronie przycisku home (gdzie w One X znajduje się przycisk wielozadaniowości). Przycisk dodatkowych ustawień w aplikacjach w Samsungu znajduje się po prawej stronie home’a, a w HTC jest najczęściej wyrzucony do prawego górnego ekranu w poszczególnych aplikacjach. Może to kwestia silnego przyzwyczajenia z Galaxy S II, ale rozwiązanie Samsunga bardziej przypada mi do gustu

Punkt dla Galaxy S III

d) ekran powiadomień

Tu wątpliwości nie mam – w TouchWizie, czyli w Samsungu jest on perfekcyjny, głównie dlatego, że oferuje szybki dostęp do podstawowych konfiguracji: WiFi, GPS, dźwięk, obrót ekranu, itd. Sense UI od HTC tego nie oferuje, co uważam za jeden z większych błędów – ekran powiadomień do zdecydowanie najczęściej używany ekran, zmuszanie użytkownika do klikania w kolejne ekrany, by zarządzać podstawowymi kontrolerami uważam za marnotrawienie jego czasu.

Punkt dla Galaxy S III

e) ekran listy aplikacji

Na liście ‘wszystkie aplikacje’ One X nie pokazuje dostępnych widgetów, które można przejrzeć dopiero z poziomu edycji jednego z ekranów początkowych. Z drugiej strony HTC oferuje przydatny przycisk ‘częste’, który na jednym ekranie grupuje najczęściej używane przez nas aplikacje, dzięki czemu szybciej można się do nich dostać.

Remis

f) aplikacja ustawienia

Cenię prostotę w newralgicznych elementach urządzeń technologicznych. Im mniej poziomów menu, tym lepiej – tę bardzo ważną kwestię w aplikacji Ustawienia lepiej rozwiązał Samsung. Jest czytelniej, prościej, łatwiej i bardziej zrozumiale.

Punkt dla Galaxy S III

g) systemowa przeglądarka internetowa

Krótko i zwięźle – ta w HTC jest lepsza od tej w Samsungu, ale i tak korzystam dziś głównie z Chrome Beta ze względu na świetną synchronizację otwartych kart internetowych pomiędzy urządzeniami (także pomiędzy One X a Galaxy S III)

Plus dla One X

h) unikalne cechy

Galaxy S III wyposażony został w szereg innowacyjnych rozwiązań, których próżno szukać z One X. Smart Stay (ekran nie wygasi się dopóki na niego patrzymy), Pop Up Play (możliwość wyrzucenia ekranu z odtwarzanym filmem do oddzielnego okna, które wyświetlane jest nad ekranem z inną działającą aplikacją), S Voice (asystent głosowy), rozpoznawanie twarzy użytkownika do odblokowania ekranu – tego wszystkiego nie znajdziemy w One X, który w zamian nie ma do zaoferowania konkurencyjnych unikalnych cech

Plus (wielki) dla Galaxy S III

Podsumowanie

Zdaję sobie sprawę z tego, że moja ocena w wielu przypadkach opiera się indywidualnych upodobaniach. Zapewne nie wszystkie elementy wziąłem pod uwagę i znajdą się tacy, którzy zwrócą uwagę na inne aspekty porównania obu topowych modeli Androida, jednak należy pamiętać, że każdy użytkownik sprzętu komputerowego zwraca uwagę na nieco inne ich aspekty. Ja zwracam uwagę głównie na te, które starałem się porównać powyżej.

W moim pojedynku 12:8 wygrywa Samsung Galaxy S III.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji