Drugie podejście do klawiatury ETAOI. Praktyka uczyni mistrza?

09.06.2012
Drugie podejście do klawiatury ETAOI. Praktyka uczyni mistrza?

Drugie podejście do klawiatury ETAOI. Praktyka uczyni mistrza?

Poszukiwania najwygodniejszej, najszybszej i najbardziej wygodnej klawiatury dla smartfonów trwają u mnie praktycznie od kilku lat. Testowałem wiele aplikacji, które miały znacząco przyspieszyć wprowadzanie tekstu. Ostatnio ponownie postanowiłem dać szansę programowi ETAOI, jednak cały czas czegoś mi w nim brakuje.

Pierwszą smartofonową klawiaturą która mnie oczarowała, był Swype jeszcze w wersji beta. Program przykuwał uwagę innowacyjną metodą wprowadzania tekstu i był diabelnie szybki. Z łatwością przyzwyczaiłem się do mazania paluchem po ekranie i tak mi już zostało na kilka miesięcy. W tym czasie posiadałem telefon HTC Desire z ekranem o przekątnej 3,7”, który był wygodny, lecz odrobinę za mały, aby w klasyczny sposób korzystać z układu QWERTY. W takich warunkach Swypowanie było najlepszym rozwiązaniem jakie miałem okazję testować.

Kolejna zmiana aplikacji do obsługi klawiatury nastąpiła kiedy zakupiłem tablet Samsung Galaxy Tab P1000. Na dużym 7-calowym ekranie pisało się bardzo szybko i wygodnie, ale standardowa klawiatura była bardzo nieporęczna w trybie poziomym. Jej środkowa część była praktycznie poza zasięgiem moich kciuków dlatego przeskoczyłem na SwiftKey Tablet X. Aplikacja ta pozwalała na zaawansowaną personalizację wyglądu, dzięki czemu łatwo dostosowałem ją do trybu w którym układ klawiszy QWERTY został podzielony na dwie grupy, które znajdowały się po prawej i lewej stronie ekranu – dokładnie pod kciukami.

SwiftKey X miał jeszcze jeden atut. Posiadał bardzo bogaty i rozbudowany polski słownik, który dodatkowo można było rozszerzyć. Aplikacja uczyła się naszego stylu pisania i mogłem powiązać ją z kontem Gmail, Facebook oraz Twitterem. Dzięki temu program uczył się mojego słownika nie tylko na podstawie napisanych SMSów, ale również zaznajomił się z całą moją korespondencją mailową i społecznościową. Po takiej personalizacji SwiftKey X zaczął czytać w moich myślach i znacząco ułatwił wprowadzanie tekstu na tablecie, a później na smartfonie, gdzie również go zainstalowałem.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o klawiaturze ETAOI stwierdziłem, że musi to być jakiś żart. Pięć kolorowych kwadratów miało zastąpić tradycyjny układ klawiszy i do tego zapewnić szybkie i bezwzrokowe wprowadzanie tekstu z poziomu smartfona. Pierwsze spotkanie z aplikacją sprawiło sporo problemów i poddałem się dosyć szybko.

Dopiero po jakimś czasie natrafiłem na wywiad z twórcami aplikacji, gdzie jeden z nich szczegółowo opowiadał o projekcie ETAOI. Z całego wywiadu zapamiętałem do dzisiaj główną myśl przewodnią. Jeden z twórców zwrócił uwagę na fakt, że jeżeli chcemy się czegoś nauczyć i być w tym profesjonalistami, musimy poświęcić odpowiednią ilość czasu na naukę i szkolenie. Nic nie przyjdzie samo i nikt za nas nie posiądzie odpowiedniej wiedzy i umiejętności. Stwierdziłem wtedy, że ten gość ma stuprocentową rację, a to że dzisiaj umiem biegle posługiwać się klawiaturą w układzie QWERTY to też kwestia długiego doświadczenia, nauki oraz wprawy. Dlatego też postanowiłem dać ETAOI kolejną szansę.

Druga próba okiełznania nowej klawiatury przebiegała już znacznie sprawniej. Znając podstawy obsługi aplikacji poświęciłem kilkadziesiąt minut na wykonanie kursu dla początkujących. Szkolenie składa się z pięciu lekcji, w których poznajemy i trenujemy wprowadzanie kolejnych liter alfabetu. Przyznam, że po pierwszym etapie miałem pewien kryzys i stwierdziłem, że to nie ma najmniejszego sensu. Jednak w głowie brzmiały mi słowa twórców… Zacisnąłem zęby i powróciłem do nauki. Po godzinie zakończyłem cały kurs i postanowiłem zacząć pisać z ETAOI.

Po kilku wpisach na Twitterze doszedłem do wniosku, że jeszcze nie jestem na siłach, aby móc używać tej klawiatury. Wróciłem do sklepu Google Play i pobrałem następną aplikację, która miała mnie wciągnąć w świat szybkiego bezwzrkowego pisania. Program ETAOI speed EN pozwala na naukę i szlifowanie sprawnego wprowadzania tekstu. Dzięki niemu, możemy ćwiczyć precyzję wykonywanych gestów i wstukiwanych liter, a dodatkowo sprawdzać ile słów w danym czasie jesteśmy w stanie napisać. Mój wynik poprawił się z około 6 do 18 wyrazów na minutę.

Ekipa ETAOI przygotowuje bardzo ciekawe i przydatne materiały, w których promuje swój projekt, a przede wszystkim udziela wskazówek odnośnie prawidłowego obsługiwania tej nietypowej aplikacji do wprowadzania tekstu. Twórcy pokazują jak należy trzymać smartfon, aby sprawnie i bezwzrokowo pisać. Przydatne są również podpowiedzi ukazujące tajemne gesty, pozwalające na wprowadzanie znaków interpunkcyjnych, specjalnych oraz emotikon.

Czy ETAOI to dobra klawiatura? Bez wątpienia jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które może zrewolucjonizować wprowadzanie tekstu. Jednak nie wierzę w ogólnoświatową rewolucję, a w małe prywatne sukcesy użytkowników, którzy postanowią poświęcić długie godziny na naukę i ćwiczenie umiejętności obsługi aplikacji. Początki z ETAOI są trudne, a ja sam czułem się jakbym stracił pamięć i musiał nauczyć się pisać od podstaw. Było to bardzo frustrujące doświadczenie.

Kolejnym problemem na jaki natrafiłem, to brak słownika. Przy moich zdolnościach ortograficznych próba pisania bez podpowiedzi automatycznej korekty często kończy się w kompromitujący sposób. Obawiam się, że ten aspekt będzie również uciążliwy, dla innych potencjalnych użytkowników, którzy postanowią rozpocząć przygodę z ETAOI.

Jeżeli chcecie sprawdzić swoją wytrwałość to proponuję zacząć oczywiście od pobrania aplikacji ETAOI keyboard free demo. Następnie powinniście rozpocząć kurs ETAOI alphabet, a po wykonaniu pięciu lekcji możecie zacząć szlifowanie swoich umiejętności z programem ETAOI speed EN. Kiedy już będziecie czuć się na siłach, możecie spróbować pisania z użyciem pięciu kolorowych kwadracików. Jednak proponuję zacząć od krótkich SMSów oraz ćwierknięć na Twitterze. Na pewno nie porywajcie się do odpisywania na e-maile, bo wtedy bez wątpienia porzucicie ETAOI.

Jeżeli próbowaliście swoich sił z ETAOI czekam na Wasze opinie w komentarzach. Ja wykorzystam końcówkę długiego weekendu na trening, a może w poniedziałek odpiszę na pierwsze maile z poziomu smartfonu z innowacyjną polską klawiaturą?

Dołącz do dyskusji

Advertisement