Nokia dołącza do wesołej, bezsensownej wojny patentowej

03.05.2012
Nokia dołącza do wesołej, bezsensownej wojny patentowej

Nokia dołącza do wesołej, bezsensownej wojny patentowej

Wszyscy pozywają wszystkich. A jeśli nie pozywają, to straszą, wymuszają, kupują sobie przyjaźnie. Prawo patentowe jest chore i archaiczne, dochodzimy do absurdów, w którym więcej pieniędzy trzeba wydać na prawników, niż na dział R&D. Do wesołej gromadki pozywających wszystkich o wszystko wkracza Nokia. I to z impetem.

Jak pomyślimy o terminie „Pierwsza Wojna Patentowa”, to zapewne nasza pamięć sięga pierwszych sporów pomiędzy Samsungiem i Apple’em. Ci bardziej pamiętliwi przypomną sobie kilka innych awantur. A tymczasem już w 1929 roku wybuchła kłótnia o to, kto wynalazł radio. Artykuł opisujący sprzeczkę pojawił się w magazynie Time, 10 czerwca tamtego roku. Firmy techniczne właśnie wtedy nauczyły się, że można zarobić jeszcze więcej na swoich wynalazkach. Nauczyły się, że można nie tylko zarobić grube miliony na innowacji, ale jeszcze kolejnych kilka na niedopuszczaniu do niej innych podmiotów.

Jak myślicie, po co Oracle kupił Sun? Dla produktów, które teraz w większości zamyka, albo ich nie rozwija? Za to zapłacił 7,4 miliarda dolarów? Chyba nie jesteście tacy naiwni? Oracle kupił Suna dla Javy, dzięki czemu teraz ma szansę wzbogacić się na Google’u, który „narusza patenty Suna… tfu, znaczy się Oracle’a”. Najprawdopodobniej nie bezpośrednio. Jeżeli Oracle wygra sprawę, zamiast odszkodowania (domaga się sześciu miliardów dolarów) zapewne wymusi na Google’u inne, korzystne dla Oracle’a działanie.

Pamiętacie może taką firmę jak Kodak? „Niestety”, bankrutuje, ale starsi Czytelnicy z całą pewnością mieli styczność z tą marką i jej produktami fotograficznymi. Czy wiesz, że głównym dochodem tej firmy w ostatnich latach były opłaty licencyjne za patenty i kary za ich naruszanie? Apple i Research in Motion wciąż bronią się w sądzie przed procesem wytoczonym przez Kodaka. O wyżej wymienionym Apple czy Microsofcie nie muszę wspominać. Przypomnę jeszcze tylko, że HTC kupił firmę S3 właściwie tylko po to, by przejąć jej patenty. Chore?

Moim zdaniem tak. Rozumiem jednak kolejnych pozywających. Może są to i chore reguły gry, ale by w niej pozostać, trzeba grać. Tak samo uważa Nokia, która nagle, ni z tego, ni z owego, wytoczyła nie jeden, nie dwa, ale całą serię pozwów patentowych. Jej celami są HTC, Research in Motion oraz Viewsonic.

Nokia, jak zaznacza w informacji prasowej, bardzo chce uniknąć sporu, ale czuje się zobligowana do „obrony przed nieautoryzowanym wykorzystaniem jej innowacji i technologii”. Przekładając na język polski: „szukamy ugody, bo chcemy wykorzystać coś, co należy do was, dlatego was pozwiemy, byście nam to dali”.

Nokia złożyła pozew amerykańskiej Międzynarodowej Komisji Handlu przeciwko HTC. Z kolei w federalnym sądzie w Delaware pojawił się pozew przeciwko HTC i Viewsonic. W niemieckich sądach złożono kilka pozwów przeciwko powyższym firmom, a także przeciwko Research in Motion. W sumie wszystkie firmy naruszają  ponoć 45 patentów należących do Nokii. Cztery z nich, jak twierdzi Nokia, dotyczą “obsługi standardów”, a zatem fiński gigant zamierza licencjonować je na zasadach FRAND. Reszty, jak twierdzi, “nie ma obowiązku licencjonować”.

To teraz jeszcze podsumuję to statystyką: Nokia w ostatnim kwartale zarobiła pół miliarda euro na licencjonowaniu patentów. Nokia posiada ponad 30 tysięcy patentów technicznych oraz około dziesięć tysięcy naukowych. Wśród licencjobiorców Nokii jest Apple. Jakieś pytania?

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement