Ładowarka na korbkę dla twojego smartfona

23.05.2012
Ładowarka na korbkę dla twojego smartfona

Ładowarka na korbkę dla twojego smartfona

Potrzeba matką wynalazków.  Dziś fani technologii mobilnych najbardziej potrzebują… energii dla coraz potężniejszych smartfonów. Telefony stają się bardziej zaawansowane, a przy tym wymagają całkiem sporej ilości mocy do działania. To sprawia, że te supertelefony nie wytrzymują najczęściej całego dnia intensywnego użytkowania. Przemek zachwycał się ostatnio dodatkowym zewnętrznym akumulatorkiem od Nokii, tymczasem Japończycy postawili na… siłę ludzkich mięśni.

Już 20 czerwca do sklepów w Japonii Sony wprowadzi swoją nowoczesną ładowarkę do telefonów. Za równowartość 100 dolarów będziemy mogli nabyć ładowarkę na korbkę. Tak, to nie pomyłka! Tym sprytnym urządzeniem doładujemy nasz telefon bez konieczności podłączania się do gniazdka. Wystarczy „zaledwie” przez nieco ponad dwie godziny obracać korbką by naładować do pełna najnowszą Sony Xperia S lub innego smartfona. Sony CP-A2LAKS to oczywiście także tradycyjna ładowarka USB z akumulatorem o pojemności 4000 mAh, działająca podobnie jak ta, którą opisywał ostatnio Przemek Pająk. Nowością tutaj jest dodatkowa opcja ładowania na korbkę.

Czy takie coś jest rzeczywiście praktyczne? Myślę, że mając takie urządzenie pod ręką, w pewnych sytuacjach na pewno może się przydać – już sam dodatkowy akumulator często ratuje nas w kryzysowych sytuacjach – sprawdzone osobiście po całym dniu wyjazdu i pracy ze smartfonem. Korbka wydaje się być też praktyczniejsza od wszelkich małych paneli słonecznych, także dostępnych w różnego typu obudowach, czy nawet montowanych w telefonach „survivalowych”. Na co dzień takie obracanie raczej się nie sprawdzi, jednak w sytuacji krytycznej będzie strzałem w dziesiątkę, szczególnie w Polskich pociągach, gdzie znalezienie działającego gniazdka graniczy z cudem.

Niestety takie urządzenia zabierają nam cenne miejsce w podróżnych torbach – swoje także ważą i wymagają dodatkowych kabli. Trzeba też pamiętać, by taki dodatkowy akumulator zawsze wcześniej podładować. Przede wszystkim jednak jeszcze bardziej uwidaczniają problem dzisiejszych smartfonów. Zamiast skupić się na mniejszym poborze energii, producenci wolą tworzyć telefony z LTE i super wyświetlaczami, które pożerają energię w bardzo szybkim tempie. Może jednak, któryś z producentów pójdzie po rozum do głowy i wyda telefon mogący jednocześnie technologicznie trzymać się obecnych standardów jak i nie wymagać wożenia ze sobą podręcznej elektrowni.

Dołącz do dyskusji