Krótkie porównanie na czym zarabiają Google i Facebook

24.05.2012
Krótkie porównanie na czym zarabiają Google i Facebook

Krótkie porównanie na czym zarabiają Google i Facebook

Zamieszanie związane z debiutem giełdowym Facebooka trwa w najlepsze. Aktualnie prowadzone jest dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy nie doszło do szeregu nadużyć, które skończyło się tym, że kurs akcji FB jest dziś wyraźnie poniżej ceny otwarcia. Co ciekawe, wśród podejrzanych są też ‘wysoko postawieni menadżerowie Facebooka’ oraz underwriterzy, którzy prowadzili IPO firmy Zuckerberga, czyli Morgan Stanley i Goldman Sachs. Mówiąc kolokwialnie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś na takim zachowaniu Facebooka na giełdzie w pierwszych dniach ‘przytulił’ odpowiednie sumy.

Ale ja tym razem nie o tym, lecz z krótkim porównaniem struktury przychodów Facebooka i Google’a. W wielu komentarzach po debiucie, w tym także na Spider’s Web oraz podczas mojej obecności w TVN CNBC, przeciwstawia się obie te firmy – Google’a przedstawia się za wzór odpowiedniej giełdowej wyceny, twardo stojącego na ziemi gracza o świetnie funkcjonującym biznesie, a Facebooka krytykuje się za brak dobrego modelu biznesowego, zbytnie uzależnienie od chwiejnego przecież rynku reklamy oraz absurdalnie wysoką wycenę. Porównajmy więc struktury przychodów obu firm na koniec 2011 r.

Najpierw Facebook. Jak można było przypuszczać, zdecydowana większość z 3,7 mld dol. przychodów firmy Marka Zuckerberga w zeszłym roku pochodzi z reklamy. Ile dokładnie? 85%, czyli 3,145 mld dol. Co z pozostałymi 15%. To przychody zaliczone do kategorii ‘płatności i inne’. W nich Facebook zlicza przychody ze sprzedaży wewnętrznej waluty Credits, którym opłacane są postępy w społecznościowych grach Zyngi. Są tu też uwzględnione prowizje ze sprzedaży wewnątrz innych aplikacji na Facebooku.

Jeśli spojrzymy na pierwszy kwartał tego roku, to zależność przychodów Facebooka od reklamy maleje – w 1Q o 3 pkt proc. zwiększył się udział kategorii ‘płatności i inne’ w całościowej strukturze przychodów Facebooka, co generalnie powinno być odczytywane jako pozytywna zmiana.

Źródło grafiki: Read Write Web

Jak jest w przypadku Google’a? W zeszłym roku przychody Google wyniosły 39,98 mld dol. Z tego – uwaga uwaga – aż 96% pochodzi ze sprzedaży reklam, czyli 38,38 mld dol. Tylko 4% przychodów pochodzi z innych źródeł. Około 70% z przychodów z reklam generowanych jest bezpośrednio przez strony Google’a. 30% z kolei pochodzi ze stron partnerskich. Wciąż jest to jednak reklama, najczęściej tekstowa przy wynikach wyszukiwania.

Co więcej, mimo wielkich projektów w ostatnich latach tj. Android i Chrome, struktura przychodów Google’a od lat praktycznie się nie zmienia. W 2009 r. przychody z reklamy stanowiły 96% całego obrotu Google’a, a w 2010 – 96%.

Źródło grafiki: Zdnet

Google jest oczywiście 10 razy większą spółką od Facebooka w wymiarze rocznej wartości przychodów (co jest związane ze znacznie dłuższą obecnością na rynku), ale jeśli chodzi o dywersyfikację źródeł przychodów, to Google jest bardziej uzależniony od reklamy, niż Facebook.

Warto o tym pamiętać.

Dołącz do dyskusji