Inteligentny dom to Sci-Fi choć Microsoft stworzył HomeOS

01.05.2012
Inteligentny dom to Sci-Fi choć Microsoft stworzył HomeOS

Inteligentny dom to Sci-Fi choć Microsoft stworzył HomeOS

Inteligentny dom to marzenie wielu technologicznych geeków: lodówka, piekarnik, brama garażowa, monitoring, podlewanie ogrodu, ogrzewanie domu, oświetlenie, wanna – wszystko sterowane z poziomu aplikacji na smartfon, tablet i Smart TV. To wszystko jest już dziś w dużym stopniu możliwe, choć zwykłych śmiertelników ograniczają koszta. Jednak w przypadku SmartHome pieniądze nie są największym problemem. Inteligenty dom to wciąż spore komplikacje, a największym wrogiem takiego rozwiązania jest czas.

Ze smartfonem, tabletem czy tradycyjnym komputerem nie wiążemy się na zbyt długo – to maksymalnie 3-4 lata i wymieniamy urządzenie na nowszy model, niekoniecznie od tego samego producenta. Telewizor zmieniamy trochę rzadziej, ale to też kwestia co najwyżej 5-7 lat. Podobnie z pozostałymi sprzętami RTV i AGD, które po kilku latach ulegają awarii i zmuszeni jesteśmy wymienić je na nowsze modele.

Co innego z domem, czy mieszkaniem. Gdy budujemy dom, to na ogół myślimy, by spędzić tam kilkanaście, bądź też nawet kilkadziesiąt kolejnych lat. Powinien on być więc niezwykle funkcjonalny nie tylko w chwili budowy, ale też stworzony z myślą, by za kilkanaście lat wciąż żyło nam się w nim przyjemnie, szczególnie że dom stworzony według naszych potrzeb na ogół ciężko jest odsprzedać kolejnym właścicielom.

Musimy zadbać o instalację wszystkich mediów, a i tak kolejne nowinki techniczne spowodują, że przy okazji remontu będziemy musieli pociągnąć nowe przewody, czy zmienić coś w instalacji. Już od lat w domach decydujemy się na różnego rodzaju automatykę – system alarmu, elektryczne bramy wjazdowe i garażowe, czy system podlewania ogrodu. Rzadko kiedy wszystkie te elementy na czele z oświetleniem, wodą i ogrzewaniem staramy się jednak połączyć w jeden zintegrowany system, którym moglibyśmy zarządzać z aplikacji. To jest oczywiście możliwe, na rynku istnieje wiele specjalistycznych firm, które takie instalacje wykonują tworząc zaawansowane systemy, ale to wciąż raczej fanaberia właściciela domu, aniżeli rynkowy standard.

Pytanie jednak, czy dziś te narzędzia są na tyle proste, by takim inteligentnym domem mógł zarządzać każdy Kowalski – ten, który nie jest fanem nowinek technologicznych? Czy SmartHome pozwoli na takie same proste sterowanie zarówno gospodarzowi, jak i jego mniej entuzjastycznie nastawionej do technologii rodzinie? A przede wszystkim, co stanie się po 5-10 latach, kiedy będziemy zmieniali system operacyjny telefonu na nowszy, podobnie jak lodówkę, telewizor i mikrofalę? Dopadną nas kolejne koszty związane z odświeżeniem całego systemu, zmianą konfiguracji, aktualizacją. Widać wyraźnie, że brakuje w tych rozwiązaniach standaryzacji, jednego globalnego rozwiązania. Brakuje też rozwiązania dla „ludu”.

Taki stan rzeczy prawdopodobnie będzie jeszcze przez dłuższy czas się utrzymywał, choć w najbliższych latach sprzęty AGD masowo wyposażane będą w modłu Wi-Fi i to nie będą tylko pojedyncze modele pralek, czy lodówek z najwyższej półki cenowej, ale przede wszystkim modele ze średniej półki cenowej. Gdy te rozwiązania staną się powszechne, będziemy mogli myśleć o pełnej integracji domowego sprzętu na masową skalę.

Do tej pory o rozwój inteligentnych domów dbali mniejsi producenci – tworzyli własne rozwiązania oparte o różne serwery, czy urządzenia łączące, wkrótce jednak może się to jednak zmienić i SmartHome zacznie interesować czołowych producentów sprzętu elektronicznego, jak Samsung czy LG, ale też producentów oprogramowania. Dział rozwoju Microsoftu właśnie zaprezentował swój HomeOS. Ma być to właśnie system operacyjny dla urządzeń domowych, urządzenia będą mogły korzystać z pakietu przygotowanych aplikacji, a komputery i smartfony będą mogły sterować tymi urządzeniami.

Zapowiada się interesująco, jednak gdy Microsoft zapowiada przyszłość, zawsze w mojej głowie pojawia się interaktywny stół Microsoft Surface, który nadal pozostaje głównie obwoźną zabawką demonstracyjną, niż praktycznym rozwiązaniem w domu czy biznesie.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement