HP sprzedało więcej komputerów niż Apple. To chwilowa zmiana, czy dłuższy trend?

02.05.2012
HP sprzedało więcej komputerów niż Apple. To chwilowa zmiana, czy dłuższy trend?

HP sprzedało więcej komputerów niż Apple. To chwilowa zmiana, czy dłuższy trend?

Jeszcze niedawno Apple chwaliło się, że sprzedaje najwięcej komputerów na świecie. Oznaczało to, że firma z Cupertino przegoniła takich gigantów rynku PC jak Hewlett-Packard oraz  Lenovo. Teraz sytuacja na podium znacznie się zmieniła, w ostatnim kwartale to HP sprzedało więcej komputerów niż twórcy iPada.

Apple w poprzednim kwartale sprzedał ponad 15 milionów samych iPadów, teraz tylko 15,8 miliona wszystkich komputerów. HP sprzedało tylko 40 tysięcy maszyn więcej. W rok o 50% urosła sprzedaż produktów Lenovo, który zajmuje trzecie miejsce w rankingu. Kolejne miejsca należą do Acera oraz Della. Warto jednak przede wszystkim przyjrzeć się dużemu spadkowi sprzedaży urządzeń Apple.

Gigantyczna sprzedaż komputerów Apple w ostatnim kwartale poprzedniego roku została nabita przez iPada, który był w Stanach Zjednoczonych jednym z najbardziej pożądanych prezentów. iPad podoba się wszystkim, bez względu na wiek, płeć, kolor skóry i narodowość. Nawet w przedświątecznych rankingach prezentów dla dzieci produkty z logiem nadgryzionego jabłka okazały się być wyżej niż weterani tej części rynku, czyli klocki Lego oraz zabawki Hasbro. Jak widać, nawet dzisiejsi dwudziestolatkowie mogą czuć się dinozaurami poprzedniej epoki.

Moje następne słowa proszę traktować jak nadużycie i opinię, nie fakty. Uważam bowiem, że sprzedaż iPada przed świętami świadczy o tym tablecie jako produkcie przeznaczonym głównie dla rozrywki, a nie do pracy, jak sądzi wielu. Korporacja z Cupertino dba teraz o odbiorcę masowego, który  nie potrzebuje najnowszych podzespołów, tylko dobrych doznań estetycznych. iPad dla kogoś takiego jest produktem niemal idealnym – ma duży, ładny ekran, pojemną baterię, świetny system i dobrze wykonaną  obudowę. Osoba wymagająca czegoś więcej niż mazania palcem po ekranie będzie narzekać na brak klawiatury, myszki i dużej liczby portów. Prawda jest taka, że użytkownik iPada nie będzie czuł potrzeby kupienia nowego wersji swojego tabletu. Nie bez znaczenia jest też to, że na świecie zabrakło nie tylko wizjonera, ale też świetnego marketingowca – Steve’a Jobsa.*  Tim Cook prowadzi prezentacje w podobnym stylu, jednak, nie wiedzieć czemu, nie wzbudza u ludzi takich emocji.

Apple może okazać się gorsze od innych firm także jeśli chodzi o komputery PC, głównie laptopy. Co prawda niebawem na rynku mają pojawić się nowe MacBooki Pro o wzornictwie MacBooków Air, jednak niedługo premierę będzie mieć coś ciekawszego i bardziej elektryzującego. Mowa tu oczywiście o Windows 8, nowej generacji Ultrabooków, tabletów oraz urządzeń łączących funkcje obydwu. Apple robi świetne komputery, ale z machiną marketingową, którą zapewne uruchomią wszyscy producenci komputerów stacjonarnych oraz sam Microsoft nie wygrają. Nie ma takiej opcji.

Gdy  szum na temat Windows 8 ucichnie, bardzo możliwe, że Apple ponownie wróci na fotel lidera. Jednak równie prawdopodobne jest, że klienci będą nadal chcieć czegoś nowego. Nie Apple’a, nie Androida, który jest jego ciekawszą kopią, ale kafelkowego Windowsa.  Krótko mówiąc, na dwoje babka wróżyła.

Wyniki badań podała firma Canalys.

*On miał to coś, co pozwalało mu sprzedać nawet lodówkę Eskimosom po całkiem niezłej cenie. Muszę się przyznać, że sam oglądając prezentacje produktów prowadzone przez Jobsa miałem chęć kupienia absolutnie wszystkiego, co pokazywał. Dopiero później analizowałem specyfikację i zastosowania prezentowanych urządzeń. Wówczas w głowie układały mi się literki finalnie dające pytanie, jednocześnie będące odpowiedzią na moje wątpliwości, a mianowicie „Na cholerę mi to?”.

Dołącz do dyskusji

Advertisement