Amazon z nowymi aplikacjami do obsługi chmury. W Polsce niestety mało przydatne

03.05.2012
Amazon z nowymi aplikacjami do obsługi chmury. W Polsce niestety mało przydatne

Amazon z nowymi aplikacjami do obsługi chmury. W Polsce niestety mało przydatne

Wczoraj zastanawialiśmy się po co kolejne usługi w chmurze za sprawą dysku od LG. Dziś wieczorem będziemy pewnie informować o jeszcze innej chmurze, tym razem od Samsunga. Tymczasem Amazon właśnie zaprezentował aplikacje dla Windowsa i Maka do obsługi swojej niezwykle popularnej usługi w chmurze – Amazon Cloud Drive.

Amazon Cloud Drive to usługa, która dostępna jest od końca marca ubiegłego roku. Pozwala umieścić 5 GB danych w chmurze do odczytu z poziomu dowolnego urządzenia komputerowego z dostępem do internetu, czyli podobnie jak Google Drive. Do tej pory jednak usługa dostępna była jedynie z poziomu przeglądarki internetowej, teraz doczekała się dedykowanych aplikacji dla komputerów z systemami Windows oraz Mac.

Nie jest to aplikacja podobna w działaniu do niezwykle popularnego w ostatnim czasie Dropboksa. Jedyne co możemy za jej pośrednictwem zrobić, to wgrać pliki do własnej chmury. Na uwagę zasługuje jednak ładna i skromna ikonka aplikacji oraz – w przypadku OS X – integracja z powiadomieniami systemowymi Growl.

Sama usługa Amazon Cloud Drive ma jednak jedną podstawową wadę dla Polaków – nawet jeśli przeniesiemy własne utwory muzyczne z dysku lokalnego do chmury, to nie będziemy mogli ich odtworzyć w Amazon Cloud Player, który dostępny jest jedynie dla użytkowników ze Stanów Zjednoczonych. Możemy jednak bezproblemowo pobierać je z chmury na dysk. W przypadku przeniesionych do usługi Amazonu zdjęć, to odtworzymy je w zintegrowanym webowym odtwarzaczu.

Choć nad wyraz prosta, to jednak dedykowana aplikacja zdecydowanie zwiększa atrakcyjność ‘chmurnej usługi’ Amazona. W każdej chwili możemy kliknąć prawym przyciskiem w dowolny plik na dysku lokalnym i wysłać go do naszej chmury. Amazon pozwala na powiększenie konta w chmurze aż o terabajt danych. Za każdy dodatkowy gigabajt powyżej darmowych 5 GB musimy jednak liczyć się z dopłatą w wysokości jednego dolara (za rok dostępu).

 

Wprowadzenie aplikacji Amazonu potwierdza fakt, że dziś usługi w tzw. internetowej chmurze są elementem scalającym ekosystem danego dostawcy usług internetowych. Prawdopodobnie już dziś, podczas premiery nowej galaktyki od Samsunga, będziemy świadkami dokładnie tego samego.

Chyba czas nazwać rok 2012 rokiem chmury.

Dołącz do dyskusji

Advertisement