Zune’a w Polsce raczej się już nie doczekamy. Ale za to Xbox Music…

25.04.2012
Zune’a w Polsce raczej się już nie doczekamy. Ale za to Xbox Music…

Zune’a w Polsce raczej się już nie doczekamy. Ale za to Xbox Music…

Plotki o tym, że Microsoft ma się pozbyć Zune’a krążą już od czasów, kiedy nawet Windows Phone nie istniał na rynku. Nie miały one jednak żadnych solidnych podstaw, a szefostwo działu Zune’a nieraz je dementowało. Tym razem jednak może być coś na rzeczy. W Windows 8 śladów po Zune nie ma, co może i jest co najwyżej poszlaką, ale do tego dochodzą dwa newsy z dzisiaj.

Zune z całą pewnością nie osiągnął tego, co iTunes. Chyba dlatego, że był od Microsoftu. Odtwarzacze Zune były świetnie zrobione, a sklep Zune sprzedaje muzykę na bardzo korzystnych warunkach (konkretniej mam na myśli usługę Zune Pass). Od wielu lat istnieje on w cieniu sklepu Apple’a, a statystyki finansowe są podawane w sposób bardzo mętny. Czyli, jak zgaduję, Microsoft dokłada do interesu.

Marka jednak istnieje, chociażby z uwagi na Xboxa. Tam akurat Zune odniósł niemały sukces, oferując (niestety, nie w Polsce) bogate portfolio filmów na żądanie w rozdzielczości 1080p w korzystnych cenach i przy znakomitych algorytmach kompresji i streamingu (używając „lewego” konta testowałem: na niezłym, ale nie rewelacyjnym łączu, łączyłem się z brytyjskim Zune’em błyskawicznie, a filmy odtwarzają się w 1080p bez zauważalnej kompresji czy buforowania). Bezpośrednich statystyk Microsoft nie podaje, ale chwali się tym, że Xbox równie często służy do oglądania multimediów na żądanie, co do grania. Zune jest głównym usługodawcą, obok Netflixa i Last.fm, więc wierzę, że radzi sobie dobrze.

Xbox to jednak stanowczo za mało. Użytkownicy Windows i OS X wolą iTunes, a Windows Phone… no sami wiecie. Rezygnować z całego rynku jednak byłoby głupie i nieroztropne, zwłaszcza po przetarciu dla siebie tylu szlaków. Co więc powiecie na… rebranding?

Dziś Microsoft ogłosił, że ogranicza funkcję aplikacji Zune. Na razie skromnie. Od dziś nie można za jej pomocą kupować aplikacji do Windows Phone. Można to robić wyłącznie z poziomu Windows Phone lub przeglądarki internetowej. Sklep z muzyką i filmami dalej pozostaje czynny. Musi być. Ale czy ten stan rzeczy się utrzyma?

Tom Warren z The Verge twierdzi, że nie. Tyle że nie bazuje tej opinii, jak ja, na własnej analizie i przypuszczeniach, a na informacjach od Tajemniczego Informatora. Jeżeli plotka opublikowana na The Verge się potwierdzi, to dni Zune’a są policzone. Zostanie on wchłonięty przez markę Xbox. A jak skorzystamy na tym my, użytkownicy?

Xbox Music nie będzie zwykłym rebrandingiem, a zupełnie nową platformą (jej nazwa kodowa to „Woodstock”), a Microsoft planuje jej demonstrację na najbliższych targach E3. Ma być w pełni multiplatformowa dzięki nowej platformie webowej, kilka systemów operacyjnych ma dostać dedykowane aplikacje. Należą do nich Windows, Windows Phone, Xbox Dashboard, Android i iOS. Platforma ma być „głęboko zintegrowana z Facebookiem”, a jej wersja webowa ma nie wymagać instalowania żadnych wtyczek do przeglądarki. Coś jak Spotify. Tak przynajmniej wynika z najwiarygodniejszych plotek ze źródeł, które już wcześniej podawały rzetelne informacje.

Za marką Zune będę tęsknił tylko ze względów estetycznych. Podoba mi się, jest dźwięczna i chwytliwa. „Xbox Music” brzmi przy tym jak potworek. Bardziej jednak interesują mnie aspekty techniczne. Czy faktycznie będzie to dobra aplikacja. Jak zmieni się cennik i czy nie będzie drożej od taniego Zune’a. I, co najważniejsze, co z ekspansją na inne rynki? Bo w sposób legalny, bez kręcenia, to o Zune’ie mogę sobie co najwyżej poczytać. W Polsce go nie ma i pewnie jeszcze długo by nie było. Jak to będzie z Xbox Music? Przecież mamy już Xbox Live. Trzymam kciuki.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement