Ukradli Samsungowi technologię wartą miliardy dolarów!

06.04.2012
Ukradli Samsungowi technologię wartą miliardy dolarów!

Ukradli Samsungowi technologię wartą miliardy dolarów!

Świat technologii staje dziś na głowie. Nie liczą się już prawdziwie innowacyjne wynalazki, a całe pakiety patentów dbających o zaokrąglone rogi aplikacji mobilnych. Wojna patentowa to opary absurdu. Teraz jednak miłośnicy kryminałów doczekali się prawdziwiej historii niczym z najlepszych filmów. Z laboratoriów Samsung Mobile Display, czyli firmy, która od zeszłego tygodnia stanowi część największego przedsiębiorstwa produkującego ekrany, wykradziono technologię niezbędną do tworzenia dużych ekranów OLED. Czy to tylko wrzawa mająca na celu jeszcze bardziej nagłośnić tą technologię, na którą miłośnicy dobrej jakości obrazu czekają od lat?
Technologia Small Mask Scanning pozwoliła Samsungowi na wyprodukowanie ekranu OLED przekątnej 55 cali. Co ciekawe, LG wyprodukowało ekran o takiej samej przekątnej, jednak wykorzystując zupełnie inną własną technologię. Niemniej jednak, we wszystkich materiałach dotyczących zdarzenia doszukać możemy się informacji o odsprzedaniu przez złodziei tej technologii lokalnemu rywalowi. Trudno jest się więc nie domyśleć o kim tutaj mowa.

W związku z sprawą aresztowano 11 osób w tym jednego z inżynierów pracujących dawniej dla Samsunga właśnie nad technologiami dla paneli OLED. Według informacji podawanych przez media, głównym motywem byłego pracownika było pominięcie go przy awansie na kierownicze stanowisko. Trudno jest powiedzieć jak wyglądała ta kradzież – w końcu skoro owy inżynier odpowiadał za opracowanie technologi Small Mask Scanning, to kradzież ta może nie mieć nawet żadnych materialnych śladów. Sam podejrzany zaczął pod koniec ubiegłego roku pracować dla konkurenta.

Firmy dziś starają się zrobić wszystko by zwiększyć swoją przewagę nad konkurencją. Problemem firm są pracownicy, którzy w końcu nie pracują w firmach przez całe życie jak dawniej, tylko zmieniają je kilka lub nawet kilkanaście razy w ciągu całej swojej zawodowej kariery. Jak w tej sytuacji zadbać o klauzulę poufności? Nie można przecież inżynierowi kazać się przekwalifikowywać po zaprzestaniu prac z danej kategorii. Z drugiej strony technologiczne sekrety warte są dziś wręcz astronomicznych sum pieniędzy.

Trudno jest się nie oprzeć wrażeniu, że giganci technologii stali się dużymi dziećmi w maleńkiej piaskownicy. Zabierają sobie zabawki, sypią piaskiem po oczach i robią podkopy. Gdzie świat dżentelmenów?

Dołącz do dyskusji

Advertisement