Philips nie będzie już robił telewizorów, ale… będzie je sprzedawał

02.04.2012
Philips nie będzie już robił telewizorów, ale… będzie je sprzedawał

Philips nie będzie już robił telewizorów, ale… będzie je sprzedawał

W całych technologicznym oceanie zainteresowań marki Philips – choć niektórym może być trudno w to uwierzyć  – od dłuższego już czasu produkcja telewizorów była wysoce nierentowna. Dlatego też wkrótce firma w zasadzie przestanie tworzyć je na własną rękę, choć oczywiście dalej chce nad wszystkim trzymać pieczę.

W Stanach Zjednoczonych już od pewnego czasu telewizory Philips w ramach podwykonawstwa tworzyła firma Funai. Teraz zmieni się to również w pozostałych regionach świata (za wyjątkiem Indii, Chin i Meksyku), a to za sprawą nowej marki joint venture TP Vision, w której TPV Technology będzie miało 70% udziałów, a Philips 30.

Philipsowi zależy na tym, by obowiązki związane z telewizorami – od momentu ich produkcji, aż do czasu wwiezienia na sklepowe półki i podliczenia zysków – scedować na podległy podmiot zewnętrzny. TP Vision wydaje się być do tego idealnym rozwiązaniem z siedzibą zlokalizowaną w Hong Kongu oraz wiernymi władzami w Amsterdamie. Na ten cel nowo powstałej spółce gigant przekazuje zresztą część swojego zarządu i wielu pracowników.

Narodziny TP Vision to efekt miesięcy prac i negocjacji, wszystko zaś zainicjowały straty przynoszone przez branżę telewizorów. Ich główną przyczyną jest ogromny postęp technologii: wyprodukowane modele zbyt szybko stawały się “niemodne” i przestarzałe. Ponadto Philips uskarżał się nierentowność produkcji będącą poniekąd także efektem recesji – spadek cen telewizorów na całym świecie przy równoczesnym dynamicznym wzroście kosztów (głównie materiałów) ich produkcji.

O tym, że telewizory jest dziś sprzedawać niełatwo wiadomo już od dłuższego czasu, choć w grudniu Paweł pisał jak niektórzy producenci stają na głowie, by ten stan rzeczy zmienić. Wśród producentów pozbawionych problemów przynoszącej straty działki telewizorów jako jeden z nielicznych na plus wybija się Samsung, w przypadku którego jest to efektem mądrych decyzji strategicznych i udanie przeprowadzonej transformacji w obliczu zmieniających się trendów i niekorzystnej sytuacji rynkowej.

Tym samym przed TP Vision stają ciężkie zadania: nie tylko sprawić, by na telewizorach Philips ich twórcy znów zaczęli zarabiać, ale też konieczność mierzenia się z gigantycznymi koncernami, które do tej pory pozostawały z boku, ale ich ambicje są jasne: chcą odmienić telewizję.

Philips to największy na świecie producent materiałów oświetleniowych, jest też pierwszej trójce producentów oprzyrządowania medycznego i europejskich twórców elektronikowi użytku domowego. Pierwsze telewizory philipsa-niephilipsa trafią na sklepowe półki jeszcze w tym roku. Jestem ciekawy, czy odbije się to jakoś na jakości.

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji

Advertisement