Motorola blokuje import konsoli Xbox do USA. “W imię Androida!”

24.04.2012
Motorola blokuje import konsoli Xbox do USA. “W imię Androida!”

Motorola blokuje import konsoli Xbox do USA. “W imię Androida!”

Nie jest to może tak spektakularny sukces, na jaki liczyła Motorola, ale z całą pewnością może ona świętować swoje pierwsze zwycięstwo. Przekonała amerykańską Międzynarodową Komisję Handlu, że konsola Xbox narusza należące do niej patenty. Microsoft może mieć problem z importem urządzenia do swojego rodzinnego kraju.

Sędzia David Shaw przyznał rację przejmowanej przez Google’a Motoroli w czterech z pięciu zarzutów. Te przypadki naruszeń trafią teraz do sześcioosobowej komisji, która zdecyduje, czy zablokować import konsoli Xbox na teren Stanów Zjednoczonych.

Tego bym się raczej nie spodziewał. Motorola i Google raczej nie mają interesu w blokowaniu konsoli Xbox w USA (oprócz, rzecz jasna, osłabienia ogólnego konkurenta). Spodziewałbym się rozmów ugodowych. Motorola i Google mają teraz mocnego „haka” na Microsoft, co z całą pewnością wykorzystają przy negocjacjach a propos zupełnie innego przypadku: Microsoft zarzuca Motoroli, że ta nie płaci należnych mu opłat licencyjnych za opatentowane rozwiązania w systemie Android.

Motorola zresztą, moim zdaniem, tego nie ukrywa. Jak czytam w oświadczeniu: „Microsoft nadal narusza patenty należące do Motorola Mobility i tego stanowiska jesteśmy pewni. Pozew został złożony jako odpowiedź na patentowy atak Microsoftu. Nie możemy się doczekać decyzji komisji, która ma zostać opublikowana do sierpnia”. Według mojej interpretacji, to mocna sugestia, że wkrótce rozpoczną się negocjacje w sprawie siedmiu patentów Microsoftu, które narusza Motorola. Wynik badania komisji w sprawie naruszenia przez Motorolę będzie znany 18 maja. W sprawie naruszenia przez Microsoft: 23 sierpnia.

Microsoft ma jednak nieco inną taktykę od Motoroli, która domaga się „bana na Xboxa”. W przeciwieństwie do niej, uznaje roszczenia swojego konkurenta. Twierdzi tylko, że opłata licencyjna jest zbyt wysoka i domaga się jej obniżenia do „rozsądnego i uczciwego poziomu, w którym Microsoft nie będzie dyskryminowany”, a argumentuje to tym, że patenty Motoroli dotyczą „powszechnie wykorzystywanych standardów”. Rzecz jasna, brzmi to cynicznie w ustach giganta z Redmond, który sam domaga się nieraz wysokich opłat za patenty, tym niemniej jego taktyka może przekonać komisję.

Motorola Mobility na chwile obecną dysponuje 17 tysiącami patentów. Przejmuje ją właśnie Google, kupując ją za 12,5 miliarda dolarów. Patenty, które narusza konsola Xbox, dotyczą generycznego kodeku do wideo, obsługi sieci bezprzewodowej oraz metody nawiązywania połączeń z akcesoriami do konsoli. Szczegóły nie są znane, obie strony muszą je odtajnić, by te były dostępne dla opinii publicznej. Motorola domaga się wpłaty 2,25 procent wartości każdego sprzedanego Xboxa. Zdaniem Microsoftu, oznaczałoby to coroczne wpłaty na konto Motoroli w wysokości 4 miliardów dolarów za opatentowane rozwiązania, które są niezbędne do tego, by urządzenie było zgodne ze standardami. Motorola broni się tym, że to wstępna oferta, a Microsoft nawet nie próbował jej renegocjować.

Obie firmy zachowują się bardzo cynicznie, i nie zapominajmy o tle w postaci Google’a. Z całą pewnością się jednak dogadają, bo na wojnę sobie najzwyczajniej w świecie nie mogą pozwolić. Kto ma lepszą kartę przetargową i pozycję negocjacyjną? To będzie bardzo ciekawa ugoda…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

Advertisement