Jesteśmy o niebo lepsi, niż najtańsi i o wiele tańsi, niż producenci hi-endu – Rafał Korytkowski, IQ Publishing

04.04.2012
Jesteśmy o niebo lepsi, niż najtańsi i o wiele tańsi, niż producenci hi-endu – Rafał Korytkowski, IQ Publishing

Jesteśmy o niebo lepsi, niż najtańsi i o wiele tańsi, niż producenci hi-endu – Rafał Korytkowski, IQ Publishing

IQ Publishing to wydawca, który jest obecny na rynku od 2004 roku. Podstawą działalności warszawskiej firmy są gry oraz akcesoria dla graczy. Choć 8 lat aktywności to niemały sukces, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że firma albo nie do końca wykorzystuje swój potencjał, albo też kieruje go w mało spektakularnym, lecz dochodowym kierunku. Dziś między innymi o tych sprawach rozmawiam z Rafałem Korytkowskim, Brand Managerem w IQ Publishing.

Rafał – szczerze – macie w swoim katalogu gry i akcesoria, ale z czego tak naprawdę żyje IQP?

Nasze podstawowe kanały przychodów są dokładnie takie jak wymieniłeś… tylko w innej kolejności – czyli właśnie sprzedaż akcesoriów na pierwszym miejscu i dystrybucja gier. 8 lat temu rozpoczęliśmy działalność jako dystrybutor akcesoriów na konsole i PCty a gry są de facto naturalnym tego uzupełnieniem.

A możesz powiedzieć procentowo jak się mają przychody z akcesoriów do gier?

Ta struktura jest płynna i zależy od wielu rożnych czynników. Tzn. są miesiące, w których akcesoria są decydujące, w innych okresach wraca to do równowagi. Niektóre produkty, zarówno akcesoria jak i gry, sprzedają się mniej lub bardziej sezonowo, niektóre maja wyraźne „piec minut”, niektóre „ciągną” sprzedaż w dłuższym okresie. Ostatnio np. w końcu lutego zadebiutowała w Polsce PS VITA i my także, ze swoja, największa na rynku oferta akcesoriów na tę platformę.

Jak to z tymi akcesoriami jest – jesteście ich wyłącznym dystrybutorem w kraju czy jednym z wielu?

Jesteśmy wyłącznym przedstawicielem Bigben Interactive w Polsce. Dystrybuujemy tez inne marki, np. ION Audio – sprzęt multimedialny i audio (np. do iPhone, PC, na Maci), ATOMIC – włoski producent m.in. akcesoriów brandowanych marką Lamborghini, VENOM – jako uzupełnienie oferty akcesoriów.

Oczywiście nie istnieje coś takiego jak status wyłącznego dystrybutora akcesoriów w kraju, niestety ;). Są inne firmy i brandy natomiast nasza oferta ma przewagę naprawdę optymalnej jakości w stosunku do ceny. Dokładnie rzecz ujmując – jesteśmy o niebo lepsi niż najtańsi i o wiele tańsi niż producenci hi-endu. Staramy się nie wychodzić poza pewne ekstrema i plasować się z naszymi produktami w złotym środku.

Od niemal samego początku działalności IQP prowadzicie sprzedaż we własnym sklepie exerion.pl – czy poza nim można także nabyć Wasze akcesoria? Gdzie?

Tak, Exerion to nasz sklep internetowy. Ostatnio przeszedł modernizacje, nowy silnik, nowy design, szereg usprawnień i ułatwień dla klientów. Chcemy stawiać na kanały elektroniczne i Exerion to jeden z przykładów tej aktywności 😉

Jeśli chodzi o inne punkty sprzedaży – upraszczając – jesteśmy z nasza oferta wszędzie tam gdzie sprzedaje się rozrywkę elektroniczną – od sieci Empik, Media Markt po supermarkety (np. Carrefour) i oczywiście coraz silniejsze sklepy internetowe – Ultima, Empik.com, Merlin itp.

City Interactive nie kryło nigdy, że na grach budżetowych można zbić fortunę. Budżetówek nie brakuje także w katalogu IQP – rzeczywiście jest to taka kura znosząca złote jaja? Czy na przestrzeni lat konsumenci nie stali się bardziej wybredni?

To oczywiste, ze konsumenci są różni a ich gusta po prostu… bardzo zróżnicowane ;).

Najprostszy podział często używany to dywersyfikacja na tzw. „hardcorów” i „casuali”. Obie grupy są ważne, ale dla obu typów graczy potrzeba innych gier i akcesoriów, innego komunikatu.

Budżetówki, czyli tańsze, prostsze (chociaż wcale nie krótsze… biorąc pod uwagę niektóre wybitnie krótkie tytuły z „pierwszej ligi” gier… ;)) gry to rynek masowy. Ale czy znoszący złote jaja? IMHO nie do końca, a przy najmniej nie odważyłbym się takiej tezy odnieść do całego segmentu budżetówek. Coraz więcej ludzi gra na telefonach, tabletach, innych urządzeniach mobilnych – właśnie w gry calowe. A to przekłada się także na naturalna korektę rynku (jakościową i cenową) budżetówek na PC. Z jednej strony znikają „tanie gry”, z drugiej strony, tanieją premiery…

W IQP już interesowaliśmy się właśnie „casualami”, grami mniejszych producentów, tzw. niezależnych („Indie”) – to produkcje, za którymi nie stoi jakiś szczególnie duży kapitał, dlatego twórcy muszą się wyróżnić czymś innym (niż np. super hiper grafika, licencje etc.) i stawiają na pomysł, oryginalne wykonanie, unikalną grywalność. Na pewno wiele osób słyszało o Machinarium – to właśnie taki klasyczny przykład „casuala” od „Indie” 😉 Gra wciągająca całokształtem – pomysłem, historia, grafika, muzyka. Podobnie – The Tiny Bang Story, Magic Marker…

Galapagos Interactive jest na rynku zdecydowanie krócej, a już udało im się złowić np. Konami. Nie sądzicie, że jako wydawca gier nieco marnujecie swój potencjał? Brak w Waszym katalogu wielkich marek i tytułów…

Szczere mówiąc, zawsze dobrze życzę wszystkim graczom na naszym runku. Nie jest to duży tort, ale miejsca dla wszystkich jak na razie starcza 😉

My, jako bardziej dystrybutor niż wydawca (BTW – Galapagos tez wydawca nie jest) wcale nie ubolewamy na brak dużych marek w naszym portfolio.

Kultowe Test Drive Ferrari Racing Legends to świetny przykład – to jedna z najbardziej znanych i uznanych serii gier samochodowych w historii branży.

Naszym celem nie jest walka „na śmierć i życie” o reprezentowanie dużych wydawców, raczej w segmencie gier staramy się znaleźć produkty, które interesują szeroki krąg graczy, czymś się wyróżniające, chcemy zapełnić „dziurę” rynkową. Gry są uzupełnieniem naszej oferty. Co nie oznacza, że rezygnujemy z „dużych” tytułów, jak choćby przykład wspomniane Ferrari.

Strasznie podoba mi się, a być może wynika to też trochę z Waszej pozycji i możecie sobie na takie akcje pozwolić, że wydajecie takie produkcje jak Machinarium czy rocznicowe wydanie Another World. Na dodatek wydajecie je bardzo ładnie – ale czy takie inicjatywy spotykają się z entuzjazmem graczy i będzie można liczyć na więcej?

Staramy się, staramy ;). Każde “niestandardowe” wydanie to był kolejny zastrzyk nie tylko pozytywnego PRu, ale przede wszystkim wielkie zadowolenie graczy – a to jest dla nas niezwykle ważne, poza oczywistym sukcesem finansowym.

Na pewno, tego typu wydania będziemy kontynuować. Na samym początku planowania wydania każdego projektu (np. gry) robimy burze mózgów nt. dodatków i niestandardowych form wydania – w zakresie formy i treści ;). Np. staramy się „wyciągnąć” od wydawcy jak najwięcej tzn. bonus assets – czyli specjalnych materiałów dodatkowych, które podnoszą wartość naszych wydań.

Przez długi czas próbowaliście też wskrzesić w narodzie miłość do przygodówek? Jak się ten projekt udał, wciąż lubimy klikać i rozwiązywać zagadki?

Przygodówki to bardzo ważny segment w naszej ofercie gier na PC. Trochę ubolewam nad tym, że na  tle gier akcji, które są obecnie najpopularniejsze, gry przygodowe postrzegane są czasem jako niszowe, trudne i po prostu mniej popularne. Przygodówki to niesamowicie wciągające gry, wymagające od odbiorców zaangażowania, ale dające ogromnie dużo frajdy i rozrywki – w wielu wypadkach rozrywki twórczej, ambitnej i po prostu rozrywki na poziomie! Istnieje stała grupa graczy, którzy graja i mamy nadzieje, będą nadal grac i interesować się tym gatunkiem.

Tytuły takie jak np. nasza ostatnia przygodówka – czyli A NEW BEGINNING, z niezwykle wciągająca fabula, ambitnym przesłaniem, świetnym wykonaniem audio-wizualnym nadal dobrze się sprzedają. Na pewno nie jest to popularność, która przekłada się na wyniki sprzedażowe najpopularniejszych gier akcji, ale to jest wynikiem wielu rożnych mechanizmów (np. relatywnie mniejszych nakładów na marketing i promocje). Dlatego tez staramy się rozwijać nasza ofertę w tym zakresie – co już niedługo będzie miało konkretny wymiar.

Gry przygodowe mają cały czas olbrzymią grupę swoich fanów, jednak trochę problemem staje się ich odpowiednie „podanie” graczowi, sieci sprzedające gry, strony internetowe o grach, magazyny drukowane koncentrują się na kilku kluczowych tytułach, więc trudno znaleźć informacje, a już na pewno rzetelne choćby  o takich „perełkach” jak ANB. Dużo takich gier na świecie sprzedaje się w wersjach elektronicznych, ale zachodnie serwisy nie oferują polskich wersji językowych. Jest jeszcze problem taniejących gier na PC, a lokalizacja przygodówki, to zawsze dość drogie przedsięwzięcie. Jednak zdarzają się tytuły, które sprzedają się bardzo dobrze, ale zapewne nigdy super hitami nie będą, może poza takimi trochę „innymi” przygodówkami jak Machinarium, czy Tiny Bang Story.

Jakie są plany IQP na najbliższe miesiące?

Na pewno przed wakacjami chcemy dobrze odpalić wyścig czyli wydać Test Drive. To największa premiera growa w drugim kwartale. Pracujemy równolegle nad wieloma innymi ciekawymi projektami, zarówno jeśli chodzi o software jak i akcesoria. Stale poszerzamy ofertę tych drugich – np. na najnowsza PS VITE, która zapewne w okolicach maja i czerwca będzie bardzo pożądana (patrz. Pierwsze Komunie, Dzien Dziecka;)), na PS MOVE – np. zestawy gra + specjalny dedykowany kontroler. Żałuję, że o wielu projektach nie mogę jeszcze napisać, ale zapewniam, że jest na co czekać…

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Advertisement