Euro 2012 to kompromitacja, Ukraina bez nazwisk, Polska bez orzełka

27.04.2012
Euro 2012 to kompromitacja, Ukraina bez nazwisk, Polska bez orzełka

Euro 2012 to kompromitacja, Ukraina bez nazwisk, Polska bez orzełka

Moje relacje z grą UEFA Euro 2012 były napięte już od samego początku. Nie podobało mi się między innymi to, że EA zmusza graczy do kupowania aż dwóch produktów – czyli jeśli chcemy poczuć atmosferę Mistrzostw Europy, obowiązkowo należy zaopatrzyć się także w FIFĘ 12. Dziwili mi się różni niezgrani blogerzy, wyzywali od wiecznie niezadowolonych Polaczków z wąsami, ale problem zakupu Euro 2012 na szczęście rozwiązał się sam, ponieważ gra to jedna wielka klapa.

Jak się okazuje w grze UEFA Euro 2012 blisko połowa drużyn nie ma odpowiednich licencji. Pomijając zespoły takie jak Walia, Macedonia czy Estonia, które turniej i tak będą oglądały w telewizji, co najmniej skandalem jest fakt, że w gronie nielicencjonowanych drużyn znalazł się współorganizator turnieju, Ukraina.

Licencje to nie jest najważniejsza pod słońcem kwestia w przypadku gier piłkarskich. Dawał sobie bez nich radę Sensible Soccer, wielu papierków nie miał Pro Evolution Soccer, a były powszechnie uważane za najlepsze piłki określonej epoki. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś robi oficjalną grę wielkiego turnieju, a na dodatek robi to największy koncern w świecie gier, który na każdym kroku chwali się koneksjami, układami i licencjami – to to nie jest niesmak, to jest kompromitacja.

Nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak w tym wszystkim czują się Ukraińcy, którym niemal wprost powiedziano, że są praktycznie nieistotni, bo i tak większość grę kupi zapewne u pirata. Brak licencji to między innymi odbiegający nieco od rzeczywistości wizerunek strojów reprezentacyjnych, a także poprzekręcane, jeśli nie zupełnie pozmyślane, nazwiska. Obywatele 24 państw, którzy zdecydują się na zakup Euro 2012, będą grać jakimiś dziwolągami zamiast swoich lokalnych ulubieńców.

Choć Reprezentacja Polski stosowne licencje posiada niesmak i tak pozostał, ponieważ koszulki naszych orłów pozbawione są… no właśnie, emblematu orla białego. Nie chcę tutaj rozpoczynać dyskusji o patriotyzmie i afiszowaniu się nim. Zastanawiam się tylko czy naprawdę jest tak trudno zrobić grę wielkiego turnieju i jednego z jego organizatorów zignorować zupełnie, a drugiemu nie być nawet w stanie wiernie odwzorować koszulek?

Opinie graczy na temat UEFA Euro 2012 są bardzo ostre, prócz braku licencji wypominają między innymi problemy z aktualizacją czy brak możliwości zmiany powołanych do swoich kadr narodowych. Także Jakubie Tepper z Niezgrani.pl, odpowiadam, Euro 2012 jest grą – jak żadna inna piłka – skierowaną właśnie do “pikników”, a do “pikników” z Polski i Ukrainy w szczególności. Nie dość, że po raz pierwszy w historii serii zostają zmuszeni do kupienia aż dwóch produktów, to jeden z nich – zakładam, że kluczowy – jest niedopracowany i niekompletny. Chwalmy, gdy coś jest dobre, ale nie bójmy się narzekać, gdy wyczuwamy ściemę, bo od tego właśnie jesteśmy.

Jak wiecie, lubię obie słynne gry piłkarskie, ale trochę większym fanem jestem jednak Pro Evolution Soccer. FIFA musi mieć się na baczności, bo może się okazać, że jeśli nie będzie mieć licencji, to być może nie będzie mieć już niczego, co zainteresowałoby wielu graczy. Tym razem EA okazali się nie tylko pazerni, ale i niepoważni.

Dołącz do dyskusji

Advertisement