Zabawa z bezdomnymi kotami przez Facebooka – tak powinno się to robić

10.02.2012
Zabawa z bezdomnymi kotami przez Facebooka – tak powinno się to robić

Zabawa z bezdomnymi kotami przez Facebooka – tak powinno się to robić

Friskies, producent jedzenia dla kotów, zorganizował genialną akcję marketingową. Firma stworzyła Friskies Plus Playhouse, czyli domek dla 10 bezdomnych kotów. Koty dostały mnóstwo zabawek, wielkie ekrany multimedialne, na którym wyświetlane są materiały służące do zabawy (na przykład ryby) i nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie fakt, że koty można obserwować na żywo, a nawet więcej – pobawić się z nimi przez Facebooka.

W domku umieszczono cztery ruchome kamery, które można kontrolować za pomocą aplikacji na Facebooku. Użytkownik dostaje też możliwość “dania” kotom 3 mechanicznych zabawek, w czasie rzeczywistym. Domek otwarty jest przez 3 godziny dziennie, a użytkownicy muszą czekać na swoją kolej pobawienia się przez kilka minut z bezdomnymi kotami. Pochodzą one od kalifornijskiej organizacji MeoowzResQ.

Akcja trwa do 19 lutego i jest po prostu świetna. Zachęca wielbicieli kotów do bezpośredniej interakcji z żywymi stworzeniami wykorzystując przy tym technologie i media społecznościowe. Jednocześnie nie ma w niej nic skomplikowanego – aplikacja jest prosta, a wszystko przejrzyście wytłumaczone. Dodatkowo użytkownicy zachęcani są do odzewu, bo to od nich zależy, jakie nowe przedmioty zostaną dodane do domku każdego dnia. Mogą to być na przykład drzewa do wspinania, tunele do zabawy czy maszyny do puszczania baniek mydlanych. O tym, co to będzie rozstrzygają głosowania.

Chociaż jestem osobą bardziej przepadającą za psami, niż kotami, to nie mogę nie uśmiechnąć się widząc koty próbujące złapać rybę albo goniące za wiewiórką na dużych ekranach. I tak właśnie ma to działać – Friskies Plus Playhouse łączy w sobie współczucie dla zwierząc, media społecznościowe, dzięki którym wiadomość o takiej akcji roznosi się wśród konkretnej, zainteresowanej grupy ludzi, odpowiednią dawkę interakcji i wrażenie uczestniczenia, nawet małego, w życiu tych stworzeń. A wszystko to pod szyldem Friskies.

Szkoda tylko, że do stworzenia aplikacji wykorzystano wtyczkę Silverlight, przez co podobno sporo osób na OS X ma problem z jej uruchomieniem (Linux to podobno margines).

Tak właśnie powinno wyglądać wykorzystanie nowoczesnych dróg przekazu do budowania marki i trafiania do konkretnych grup. Obserwowanie tych zwierząt goniących za zabawkami na ekranie czy bawiących się różnymi specjalnie przygotowanymi przedmiotami jest po prostu zabawne. Idę też o zakład, że 19 lutego, po skończeniu akcji, wszystkie znajdą nowe domy.

Facebook jest świetną platformą stworzoną do takich inicjatyw marketingowych – ma system głosowania, możliwość dodawania aplikacji, komentarzy, a co najważniejsze, miliony znudzonych i zaangażowanych użytkowników.

Zdecydowanie, brawa dla Friskies.

 

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement