Sprawdziliśmy LTE od Plusa

Technologie 06.02.2012
Sprawdziliśmy LTE od Plusa

Sprawdziliśmy LTE od Plusa

Przez ostatnich kilka dni miałem okazję testować mobilny internet w technologii LTE od sieci Plus. Jak wiemy, w ostatnim czasie Plus bardzo mocno inwestuje zarówno w rozwój infrastruktury mobilnego internetu najnowszej generacji, jak i promuje swoją ofertę na szeroką skalę. Sprawdziliśmy jak obietnica przekłada się na rzeczywistość.  

LTE testowałem u siebie w domu, w Sosnowcu. Z map zasięgu wynikało, że mój dom znajduje się w polu działania sieci LTE, ale niestety tylko na zewnątrz. Zważywszy jednak na to, że na mapie moja ulica znajdowała się bardzo blisko koloru brązowego, który oznaczał zasięg LTE wewnątrz, a aktualizacja mapy Plusa datowana była na 11 stycznia, miałem małą nadzieję na miłą niespodziankę. Jak się okazało, mała niespodzianka mnie nie ominęła. Ale po kolei. 

LTE zasieg w Polsce

LTE zasieg w Sosnowcu

Dla nieco mniej wtajemniczonych – LTE zapewnia prędkość pobierania danych aż do 100 Mb/s. To znacznie więcej od HSPA+, który pozwala na osiągnięcie maksymalnej prędkości 28,8 Mbs, a także od chyba najpopularniejszego HSPA, który wyciąga do 7 Mb/s. To oczywiście maksymalne prędkości mobilnego internetu, które z rzeczywistością mają mało wspólnego, ale ładnie wyglądają na marketingowych prospektach.

Modem i oprogramowanie

Od sieci Plus otrzymaliśmy do testów modem Huawei E398 LTE USB Rotator, który – co bardzo istotne w moim przypadku – dostarczony jest z wbudowanym oprogramowaniem nie tylko dla systemu Windows, ale także na Mac OS X. Aplikacja Mobile Partner nie należy może do najlepszych programów na Mac OS (wygląda na żywcem przeniesiony z Windowsa), ani bezproblemowych (miałem nieco problemów z jego instalacją – program przy pierwszej próbie instalacji zawiesił mi komputer; druga poszła już ok), ale na szczęście działa.

Podstawowy interfejs aplikacji nie należy do zbyt urodziwych, choć to zapewne kwestia gustu. Jest najważniejszy panel statystyk, który pozwala na kontrolę prędkości poboru i uploadu, jak i licznik pobranych danych, dzięki któremu będziemy mogli kontrolować aktualne miesięczne zużycie transferu (przyda się, bo limity w ofercie LTE od Plusa nie są duże). Aplikacja działa bezproblemowo. Przy dłuższym uśpieniu Maka, połączenie zostaje przerwane, ale w momencie wybudzenia komputera następuje automatyczne wznowienie połączenia.

Prędkości 

Dobra, wiadomo co jest najważniejsze – prędkości. Wewnątrz mojego domu maksymalnie udało mi się uzyskać prędkość poboru danych sięgającą prawie 12 Mb/s przy jednoczesnej prędkości uploadu – 0,79 Mb/s. Jakże to miła odmiana w stosunku do mojego domowego łącza Wimax od Netii, dzięki któremu maksymalnie mogę wyciągnąć 2 Mb/s. Prędkość LTE testowałem w różnych miejscach mojego domu i średnio wyciągałem ok. 8 – 9 Mb/s downloadu.

Na zewnątrz jest znacznie lepiej – kilka metrów od domu prędkość poboru danych wynosiła 30,25 Mb/s, a przesyłania 2,37 Mb/s. Świetny wynik, chociaż mimo wszystko znacznie odbiegający od reklamowanych 100 Mb/s.

Jakość połączenia

Szczerze mówiąc spodziewałem się znacznie większego skoku prędkości ładowania się poszczególnych stron internetowych (w tym Spider’s Web), jednak jakieś wybitnej poprawy w stosunku do prędkości ładowania na moim połączeniu Wimax 2 Mb/s nie odczułem. Co innego oczywiście pobór danych, choć podczas moich testów nie obyło się bez problemów. Najpierw wypożyczyłem z iTunes film (pierwsza część Sherlocka Holmesa w reżyserii Guya Richiego) – prawie 2 gigowy plik ściągnąłem w nieco ponad 30 minut. Następnie próbowałem pobrać dużo większy plik – ponad 5,5 giga i niestety w trakcie pobierania nastąpiło przerwanie połączenia i nie chciało mi się już ponownie włączać tego downloadu.

Oczywiście najwięcej frajdy z LTE przynosi pobieranie niewielkich rozmiarowo plików. Plik mp3, który ważył nieco ponad 7 mega ściągnąłem dosłownie w kilka sekund. Podobnie ma się z załącznikami poczty, które mają pomiędzy 2 a 5 mega – dosłownie nie zauważa się kiedy pliki lądują na naszym dysku. Oczywiście nie ma także żadnego problemu z rozmowami wideo przez Skype’a, czy też odbioru streamowanego wideo z sieci.

Ile to kosztuje? 

Sprawdziliśmy ofertę LTE Plusa dla klientów indywidualnych i… generalnie chyba nie jest najdrożej. Oferta LTE zaczyna się od abonamentu w wysokości 60 zł. Niestety za te pieniądze dostajemy jedynie 7 GB transferu miesięcznie. To w moim odczuciu bardzo mało, bowiem skoro ma się już “super szybki internet”, to aż się prosi by z niego korzystać do ściągania dużej ilości danych . Co więcej, nawet najwyższy cenowo abonament w wysokości 160 zł miesięcznie upoważnia do pobrania jedynie 40 GB danych. To niewiele, szczególnie dla kogoś kto chciałby traktować LTE od Plusa jako internet domowy.

Jeśli ktoś chciałby wypróbować modem LTE u siebie, to Plus oferuje darmowe siedmiodniowe testy. Tutaj szczegóły: http://internet.plus.pl/indywidualni/promocje/wez-na-probe

Moja ocena

Mimo że do reklamowanych 100 Mb/s bardzo daleko, to jednak mobilny LTE od Plusa robi różnicę, szczególnie gdy porównam z prędkościami ofert od konkurencji. Jednak nie zainwestowałbym w tę ofertę by uczynić ją moim podstawowym domowym internetem z dwóch powodów: niskich limitów poboru danych oraz faktu, że to oferta praktycznie dla jednego urządzenia (w końcu do obioru LTE musimy mieć odpowiedni modem skonfigurowany z komputerem). W domu mam łącznie kilkanaście urządzeń, które łączą się z internetem, więc WiFi jest niezbędne. Ale to moje własne ograniczenia. Inni wcale ich nie muszą mieć.

Dołącz do dyskusji