Siri promuje Wolfram Alpha. Google powinien się bać?

08.02.2012
Siri promuje Wolfram Alpha. Google powinien się bać?

Siri promuje Wolfram Alpha. Google powinien się bać?

Wolfram Alfa to jedna z tych internetowych marek, które mimo że nie należą do globalnie rozpoznawalnych, to jednak cieszą się wręcz kultowym uwielbieniem mniejszości. Dla całkiem wielu osób – głównie profesjonalistów, dziennikarzy oraz naukowców – wyszukiwarka Wolfram Alpha jest kopalnią wiedzy z jakiej regularnie korzystają w trakcie swojej pracy. Dla innych z kolei to jedna z potencjalnych faktycznie realnych alternatyw dla Google’a, szczególnie teraz, gdy jest blisko zintegrowana z inteligentnym asystentem głosowym w iPhonie – Siri. 

Wolfram Alpha jest wyszukiwarką internetową, która w założeniu ma odpowiadać na pytania, czyli robić coś, w czym coraz mniej pomocna wydaje się wyszukiwarka Google. Nie od dziś wiadomo, że większość przeciętnych użytkowników wyszukiwarek wpisuje konkretne pytania w pasek wyszukiwania, a nie kontekstowe tagi. Google doskonale o tym wie i stara się zmieniać zarówno algorytm działania wyszukiwarki, jak i pozbywać się ze swoich wyników tych, którzy w imię własnych biznesowych interesów obniżają wartość wyników, ale prawda jest też taka, że szybkie i skuteczne wyszukanie informacji w Google to dziś całkiem ceniona umiejętność. To oznacza również, że sporo osób nie znajduje w Google tego, czego szuka.

1/4 wszystkich zapytań w Wolfram Alfa pochodzi z iPhone’owej Siridonosi dziś “New York Times”, czego nie sposób nie odnieść do planowanej na jutro aktualizacji silnika wyszukiwania Wolfram do wersji Alpha Pro, jak nazywa ją pomysłodawca projektu dr Stephen Wolfram. Nowa wersja silnika wyszukiwania Wolfram ma pozwalać na zarządzenie danymi i zdjęciami, a użytkownicy będą mogli pobierać wyniki wyszukiwania w gotowych wersjach graficznych (wykresy), jak i kolorystycznych, pasujących do formatu własnej pracy.

Nie sama aktualizacja Wolfram jest jednak najważniejsze. Nie jest również to, że używanie wersji Pro będzie wiązało się z koniecznością miesięcznej opłaty w wysokości 4,99 dol. (lub 2,99 dol. dla studentów). Najważniejsze jest to, że dzięki integracji z Siri, jakość wyników Wolfram Alpha rośnie. Tak bowiem skonstruowany jest cały system “komputerowego silnika wiedzy”, że każde jedno zapytanie i każda jedna odpowiedź wpływa na jakość następnych wyników. Udoskonalenie silnika Wolfram Alpha będzie więc miało swoje przełożenie na lepsze działanie Siri i… zapewne nie tylko jej, bo według informacji “New York Timesa” także Microsoft jest licencjobiorcą technologii doktora Stephena Wolframa.

Nie od dziś wiadomo, że sterowanie urządzeniami za pomocą gestów, a także mowy jest priorytetem w rozwoju większości usług i produktów Microsoftu. Docierają do nas sygnały – choćby informacje o szeroko zakrojonych testach rozpoznania różnego rodzaju akcentów i sposobów mówienia osób na całym świecie – że w niedalekiej przyszłości Microsoft zamierza wprowadzić sterowanie głosem do obu swoich systemów operacyjnych: Windowsa oraz Windows Phone’a. Informacja o współpracy z Wolfram Alpha zdaje się sugerować, że wkrótce także smartfony z Windows Phone będą pośrednio zintegrowane z tą wyszukiwarką.

Co to ma do Google? Wbrew pozorom całkiem sporo. Nie od dziś wiadomo, że jeśli ktokolwiek miałby pokonać główną usługę Google’a, to na pewno nie będzie to klasyczna wyszukiwarka internetowa, nawet Wolfram Alpha w swojej desktopowej wersji. Jednak Wolfram Alpha jako część większego systemu, choćby właśnie inteligentnego asystenta głosowego w smartfonie, który odpowiada na zdecydowaną większość pytań użytkownika, już takie możliwości otwiera. Oczywiście trudno mówić, że będzie to Siri, choćby ze względu na zamknięty charakter systemu operacyjnego Apple’a, ale koncept aplikacji głosowej, która obsługuje użytkownika smartfonu także pod kątem wyszukiwania informacji.

Jeśli dodamy do tego fakty, że liczba sprzedanych rocznie smartfonów już dziś jest większa od komputerów PC oraz to, że na smartfonach coraz częściej wybieramy dedykowane aplikacje aniżeli klasyczne strony internetowe, to robi się to już całkiem realna perspektywa pogrożenia palcem Google’owi, który powinien bacznie obserwować kolejne aktualizacje silnika Wolfram Alpha, jak ten dzisiejszy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement