Pierwszy blog Rzeczpospolitej ma już rok. Make Life Easier to doskonały serwis w cieniu zazdrosnej blogosfery

13.02.2012
Pierwszy blog Rzeczpospolitej ma już rok. Make Life Easier to doskonały serwis w cieniu zazdrosnej blogosfery

Pierwszy blog Rzeczpospolitej ma już rok. Make Life Easier to doskonały serwis w cieniu zazdrosnej blogosfery

Dosłownie przez weekend Pudelek stał się najbardziej opiniotwórczym medium w Polsce, choć jak dobrze wiemy, od dłuższego czasu czyta go (prawie) cała Polska. Tymczasem także w czasie ostatniego weekendu mieliśmy inne ważne wydarzenie dla polskiego internetu, a w szczególności dla polskiej blogosfery. Jeden z najpopularniejszych oraz najbardziej wpływowych blogów – Make Life Easier skończył rok.

Z pozoru to zwykły blog szafiarsko/kulinarno/shoppingowy, jednak fakt, że jedną z jego autorek jest córka Prezesa Rady Ministrów powoduje, że Make Life Easier wywołuje niebywałe poruszenie.

Co by o nim nie mówić, to blog Kasi Tusk i jej przyjaciółki Zosi jest świetnie skrojonym produktem. Autorki bardzo dbają o swój wizerunek – serwis prowadzą systematycznie, z powodzeniem radzą sobie na Facebooku, treści trafiają do bardzo dokładnie określonego czytelnika i trzeba przyznać, że trafiają w bardzo przyzwoitym opakowaniu – każdy wpis wzbogacony jest o bardzo wysokiej jakości zdjęcia, a sam blog ma prostą i czytelną konstrukcję.

Mimo że serwis prowadzony jest w pełni profesjonalnie, spotyka się z dużą falą krytyki, a raczej zazdrości ze strony sporej części blogosfery. Owszem, na pewno na 66 milionów odsłon w ciągu roku oraz ponad 4,5 miliona unikalnych użytkowników, którzy w tym czasie odwiedzili serwis, duży wpływ miało nazwisko jednej z autorek. Nie zapominajmy jednak o tym, że w dzisiejszym konsumpcyjno-komercyjnym świecie każdy z nas jest produktem. Nasze nazwisko jest marką, a skoro ktoś posiada dobrze się sprzedające nazwisko, to czemu ma tego nie wykorzystać?

Wydaje się, że blog Kasi Tusk i jej przyjaciółki powinien być raczej motorem napędowym dla reszty blogosfery, a nie przeszkodą dla innych szafiarek, kucharek czy blogów o zupełnie innej tematyce, w tym technologicznej jak Spider’s Web. Kasia Tusk pokazuje, że bloga może mieć każdy, ale by osiągnąć sukces trzeba o niego dbać i mocno nad nim pracować. Przed Kasią Tusk wielu medialnych celebrytów i polityków próbowało swoich sił w blogowaniu. Nikt jednak nie osiągnął tak spektakularnego sukcesu. Z drugiej strony, w blogosferze są inne blogi, które mogą pochwalić się zbliżonym zasięgiem czy popularnością. Wystarczy wspomnieć Kominka, który co prawda dużo dłużej niż Kasia Tusk pracował na swoją blogową reputację, ale nikt mu jej dziś odmówić nie może. Na blogi kulinarne zagląda 9 milionów użytkowników internetu w Polsce, a topowe blogi z tej kategorii posiadają niejednokrotnie po kilkaset tysięcy fanów na Facebooku.

Oczywiście Make Life Easier miał trochę łatwiej. Od początku istnienia został wsparty szumem medialnym, dzięki czemu dużo szybciej projekt mógł zostać skomercjalizowany. Z drugiej strony blog nie jest przepełniony przesadnie agresywnymi reklamami, a produkt placement – zamierzony lub nie – jest całkiem zjadliwy. Ważne by dzięki inwestycji w blog Kasi Tusk firmy przekonały się, że reklama na blogach jest ciekawą formą promocji i to nie tylko na blogu celebrytki.

Treści Make Life Easier nie muszą się wszystkim podobać. Nie trzeba być sympatykiem ojca jednej z autorek. Warto jednak pamiętać, że Kasia i Zosia są częścią naszej blogosfery. Dzięki nim wiele osób, chociażby czytających Pudelka, być może zaczęło przeglądać inne blogi, a być może założyło także własne lub zrobi to w niedalekiej przyszłości. Może Make Life Easier nie wprowadził jakieś nadzwyczajnie nowej jakości do blogosfery, ani też nie odmienił jej w znacznym stopniu. Jest jedna dla niej niezwykle znaczący.

Autorkom warto życzyć kolejnych dużych liczb i rozwoju serwisu.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement