Windows 8 na tabletach – Microsoft nie chce powtórzyć błędu Google’a

18.01.2012
Windows 8 na tabletach – Microsoft nie chce powtórzyć błędu Google’a

Windows 8 na tabletach – Microsoft nie chce powtórzyć błędu Google’a

Na stronach Microsoftu pojawiły się właśnie informacje o wymaganiach sprzętowych, które koncern wyznaczył producentom zamierzającym oferować tablety z Windows 8. Wymagania wydają się dość restrykcyjne, ale to dobrze – widać, że Microsoft bardzo stara się, by nie popełnić błędu, który kiedyś zrobił Google.

Błąd ów polegał na tym, że Google pozwolił na instalowanie Androida na… praktycznie wszystkim – co sprawiło, iż rynek został zalany tanimi, kiepskimi urządzeniami, na których Android działał po prostu fatalnie. To źle wpłynęło na opinię tego systemu (bo wielu osobom system Google’a zaczął kojarzyć się z tanimi, powolnymi i wieszającymi się tabletami i smartfonami) – Microsoft nie chce, by z Windows 8 na tabletach było podobnie.

Już kilka miesięcy temu pojawiły się doniesienia, że Microsoft zamierza mieć duży wpływ na to, jak wyglądać będą tablety z Windows 8 – koncern zapowiedział kontrahentom zainteresowanym produkcją takich urządzeń, że tym definiowanie wymagań sprzętowych nie skończy się na podaniu pożądanej pojemności pamięci, szybkości procesora itp. Teraz informacje te zostały potwierdzone – autorzy bloga Within Windows wypatrzyli na stronach Microsoftu materiały nt. wymagań sprzętowych dla tabletów z Windows.

Dowiadujemy się z niego, że takie urządzenia będą musiały być wyposażone w:

  • pięć fizycznych przycisków (włącznik, Windows, blokada ekranu, głośniej i ciszej),
  • ekran dotykowy z obsługą pięciopunktowego multitouch,
  • czujnik światła,
  • akcelerometr, żyroskop oraz magnetometr,
  • kamerę rejestrującą obraz min. w 720p,
  • układ graficzny obsługujący standard Direct3D 10 i rozdzielczość 1366 x 768 punktów,
  • co najmniej 10 GB pamięci dostępnej dla użytkownika.

 

Dodajmy, że już wcześniej znaliśmy wymagania co do podstawowych komponentów komputera z Windows 8 – do uruchomienia tego systemu w dostępnej obecnie wersji testowej niezbędna jest maszyna z procesorem 1 GHz i 1 GB pamięci RAM. Można się więc spodziewać, że w przypadku tabletów wymagania te będą zbliżone.

Microsoft tak naprawdę nie wymyśla tu Ameryki – firma zamierza w przypadku tabletów powielić schemat, który zastosowano przed rynkową premierą Windows Phone 7. Wtedy również producentom bardzo konkretnie i szczegółowo powiedziano, w co powinny być wyposażone smarfony z WP7. Ta metoda się zresztą nieźle sprawdziła – choć trudno na razie mówić o oszałamiającym sukcesie tego systemu, to nie spotkałem się z sytuacją, by ktokolwiek narzekał na wydajność urządzeń z Windows Phone.

Microsoft zdecydowanie zamierza działać tu bardziej jak Apple (który kontroluje każdy aspekt projektowania i produkcji swojego sprzętu) niż jak Google, który swojego Androida po prostu dawał wszystkim zainteresowanym, zupełnie nie interesując się tym, na jakich urządzeniach jest instalowany. Efekt jest taki, że choć Apple’a nie wszyscy lubią, to jednak iOS powszechnie uważany jest za udany system, a urządzenia z nim – za sprzęt bardzo wydajny. Opinie o Androidzie są za to bardzo rozbieżne – ci, którzy widzieli go na topowych modelach, są pod wrażeniem wydajności i ergonomii, zaś ci, którzy mieli do czynienia wyłączeni z budżetowymi modelami, narzekają na ociężałość i problemy ze stabilnością. Dodatkową konsekwencją takiego rozczłonkowania i pozwalania producentom sprzętu na zbyt wiele są problemy z aktualizowaniem Androida i fragmentacja tego OS-u. Tego Microsoft najwyraźniej boi się jak ognia.

Ja ich w sumie rozumiem – koncern ma swój pomysł na tablety z Windows 8 i bardzo chce, by urządzenia, które za kilka miesięcy trafią na rynek, były jak najbliższe tego konceptu. Pytaniem pozostaje, czy ten pomysł spodoba się klientom…

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement