Top 10 gier roku 2012, w które musisz zagrać

04.01.2012
Top 10 gier roku 2012, w które musisz zagrać

Top 10 gier roku 2012, w które musisz zagrać

Rok 2011 był szczególnie łaskawy dla graczy. Pojawiła się na tyle duża liczba dobrych tytułów, że ja, zapalony gracz, wciąż nie zdążyłem wszystkich ogarnąć. A na przyszły rok zapowiedziane już są wyjątkowo smakowite kąski. Pójdę z torbami… 

Jak sobie pomyślę ile kasy jest do wydania w przyszłym roku na same tylko gry wideo, to aż zastanawiam się, czy nie przejść na jakąś dietę. Rok 2011 był wyjątkowo udany, jeśli chodzi o branżę e-rozrywki, a obecny zapowiada się co najmniej równie dobrze. Niestety, doba ma tylko 24 godziny, więc nie sądzę, bym na wszystko miał czas. Trzeba więc dokonać pewnej selekcji. Oto dziesięć największych tytułów 2012 roku. By umilić czytanie osobom, które z grami są na bakier, do każdej gry dołączyłem zwiastun. Niektóre są… imponujące. Przyznaję się też do jednego: nie znam się na wszystkich platformach. W przeglądzie zabraknie więc konsol przenośnych, których nigdy właściwie nie rozumiałem. 

Soul Calibur V

Ogólnie nie przepadam za grami typowo japońskimi. Razi mnie ich cukierkowość, mangowa estetyka i często absurdalna forma. Soul Calibur jednak od zawsze był bardzo przyjemną bijatyką. Fajne, łatwe do opanowania combosy i możliwość użycia broni dają dużo radochy. Nigdy nie przeszedłem żadnej części do końca, za to zabawa z żywym zawodnikiem… wiele domowych imprez spędziliśmy właśnie przed tą grą, ściskając dwa pady.

Tom Clancy’s Ghost Recon: Future Soldier 

Kontynuacja znakomitej serii shooterów, w której nie chodzi o to, ile milionów kul wpakujesz w tysiące przeciwników. Tu odpowiedzialny lub odpowiedzialna jesteś za całą drużynę. Zanim więc przystąpisz do właściwej misji, czeka cię wiele minut planowania, ustalania co każdy z członków zespołu ma wykonać. Liczy się zgranie i koordynacja. Seria shooterów sygnowana nazwiskiem Clancy’ego mocno podupadła. A tu szykuje się wielki powrót. A przy okazji, gra w fajny sposób wykorzystuje Kinekta.

Mass Effect 3 

Po przejściu drugiej części tej gry plułem sobie w brodę, że zignorowałem “jedynkę”. Fakt, gra była bardzo uproszczona, fani gier RPG mogli poczuć się rozczarowani. Mass Effect 2 był bardziej grą akcji, z bardzo rozbudowaną warstwą fabularną i skromnymi opcjami rozwoju postaci. Mi to jednak nie przeszkodziło w pysznej zabawie. Wspaniale wykreowane, oryginalne uniwersum, epicka opowieść, moje ukochane klimaty science-fiction, świetna oprawa audiowizualna. Bardzo, bardzo czekam na ostatnią część tej trylogii.

Max Payne 3 

Do tej gry z kolei podchodzę bardzo ostrożnie. Kocham sagę opowieści o dramacie tego nowojorskiego gliniarza. Każda z gier o Maksie to przejmująca, inteligentna i wciągająca opowieść o niesamowitym klimacie. A, oprócz tego, kupa dobrej zabawy jeśli chodzi o sam gameplay. Niestety, trzecia część nie jest już robiona przez Remedy Entertainment. Niestety, nie jest już utrzymana w klimacie noir. Na pewno kupię, z uwagi na wybitnych poprzedników, ale boję się bolesnego rozczarowania.

Bioshock: Infinite 

Pierwszy Bioshock to było niesamowite zaskoczenie. Fakt, osoby tworzące tę grę miały już okazję zaprezentować swój talent. Ale pierwsza część wywołała na mnie piorunujące wrażenie. Mroczna opowieść o szalonym milionerze, który postanowił wydać wszystkie swoje oszczędności na stworzenie podwodnego miasta, wolnego od wpływu socjalistycznych polityków, prawdziwa libertariańska mekka, w której coś poszło bardzo nie tak. Gra posiadała niepowtarzalną estetykę i narrację, niepodrabialny klimat i bardzo przyzwoity gameplay. Druga część była równie dobra, ale wniosła niewiele nowego. Inifinite ma być zupełnie nową jakośc, ią. Tym razem trafimy bowiem nie do podwodnego Rapture, a do miasta szybującego w przestworzach. Zapowiada się prawdziwe dzieło sztuki.

Tomb Raider 

Seria gier o przygodach Lary Croft, delikatnie rzecz ujmując, bardzo podupadła. I chyba do tego samego wniosku doszli twórcy Tomb Raidera, postanawiając wykreślić z pamięci wszystkie poprzednie części i zacząć od nowa. Lara nie będzie już hybrydą Jamesa Bonda i Indiany Jonesa z biustem większym od swojej głowy. Młoda pani archeolog będzie istotą z krwi i kości, wrażliwą zarówno psychicznie, jak i przede wszystkim fizycznie. Nowy Tomb Raider ma być brudny, mroczny i brutalny. Jestem bardzo zaciekawiony.

Diablo III 

Kolejna odsłona najpopularniejszej gry wszechczasów powoli staje się legendą. Powstaje już niewyobrażalną ilość czasu, ale jej twórcy, firma Blizzard Entertainment, zapowiada czystą perfecję. W normalnych okolicznościach można by wzruszyć ramionami na PR-owe zapewnienia, ale to Blizzard. Oni faktycznie dążą do perfekcji. A jeśli ktoś wątpi, to wystarczy zauważyć, że wydane w 2000 roku Diablo II jest wciąż żywe, gracze wciąż wspólnie na serwerach Battle.net zmagają się z wysłannikami Pana Zniszczenia. Blizzard to też twórcy gry World of Warcraft, gry MMO, która od lat pozostawia konkurencji tylko rynkowe ochłapy. Diablo III jest skazane na sukces. Bardzo liczę na konsolową wersję, trochę nie chcę się przepraszać z graniem na laptopie…

Grand Theft Auto V 

Tej serii jakoś nigdy nie rozumiałem. Nie mam nic do przemocy w grach, ale lubię, jak ma ona jakiś sens, uzasadnienie. Gry GTA kojarzyły mi się jednak od zawsze z bezsensowną sieczką. A potem wyszła czwarta część i mnie urzekła. Rozbudowane miasto, świetna kryminalna intryga, niesamowita oprawa graficzna i kilkadziesiąt godzin bardzo różnorodnej zabawy. Wsiąkłem w GTA IV na dwa długie miesiące, i każdy element tej gry praktycznie mi się podobał. Red Dead Redemption tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że wszystko, czego obecnie dotyka się studio Rockstar Games, zamienia się w złoto. Grand Theft Auto V kupuję w ciemno.

XCOM 

UFO: Enemy Uknown, wraz z sequelem, uważam za gry strategiczne wszechczasów. Dlatego jak się dowiedziałem, że remake gry to taktyczny shooter, to witki mi opadły. Wszystko w tej grze zapowiadało się biednie. Potem jednak pokazano zwiastun i zrzuty. Zapowiedziano, że element strategiczny dalej będzie dostępny, po prostu oprócz niego będziemy musieli wykazać się refleksem. Szczerze powiedziawszy, dalej to do mnie nie przemawia, ale, podobnie jak w przypadku Maksa Payne’a 3, dam tej grze szansę. Zwłaszcza, że artystyczny design XCOM-u trafia w mój gust.

Dziesiąta gra 

A tu małe oszustwo. Nie będzie tu nic ode mnie. Liczę, że dziesiątą grę wskażecie wy, w komentarzach. Jak już mówiłem, nie znam się na konsolach przenośnych. Z Nintendo Wii też jestem nieco na bakier. Może coś z tych platform? A może coś przeoczyłem, co waszym zdaniem powinno się znaleźć w tym zestawieniu? Liczę na gorącą dyskusję…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

Advertisement