Koniec piractwa w dotychczasowej formie? Bez SOPA i ACTA

23.01.2012
Koniec piractwa w dotychczasowej formie? Bez SOPA i ACTA

Koniec piractwa w dotychczasowej formie? Bez SOPA i ACTA

Właściciele serwisu Filesonic przestraszyli się spektakularnych aresztowań właścicieli podobnego serwisu MegaUpload (oraz zapewne konfiskaty ich luksusowego mienia), bo w nocy polskiego czasu ogłoszono radykalne zmiany w sposobie działalności serwisu. Przede wszystkim wyłączono możliwość udostępniania plików innym użytkownikom serwisu oraz zlikwidowano program partnerski, dzięki któremu “odpowiednie” pliki w serwisie się znajdowały. 

W jednym momencie serwis Filesonic stał się więc raczej zbędny, bo przecież do przechowywania własnych plików zdecydowanie bardziej nadaje się choćby Dropbox. Można więc chyba pokusić się o proroctwo, że to początek końca tego rodzaju działalności w sieci. I wcale nie była do tego potrzebna SOPA, PIPA, a nawet ACTA.

Filesonic działał na bardzo podobnych zasadach jak nieco większy serwis MegaUpload spektakularnie zamknięty w zeszłym tygodniu przez amerykańskie władze, które w kilku odległych miejscach na Ziemi wyciągnęły poszczególnych bossów serwisu z ich luksusowych willi i wsadziły do więzienia. Filesonic płacił tym, którzy umieszczali atrakcyjne pliki w serwisie (za atrakcyjne należy uznać te, które chętnie były pobierane przez innych użytkowników, a wiadomo jakie to były te najatrakcyjniejsze…). Z kolei sam serwis zarabiał na tym, że za odpowiednią opłatą pozwalał szybko pobierać duże liczby plików przez zainteresowanych nimi użytkowników. Ponadto same strony z pobraniem pliku po brzegi były wypełnione reklamami, więc można było liczyć na stały strumień pieniędzy co najmniej z dwóch źródeł.

Wprawdzie prawnicy MegaUpload już zaczęli bronić swoich klientów kontrującymi pozwami i oskarżeniami o nielegalność całej operacji amerykańskich władz, to jednak chyba już jest po serwisie – sprawa będzie zapewne toczyć się latami w sądach, a w tym czasie serwis raczej nie będzie istniał w dotychczasowej formie.

Decyzja Filesonic o zaprzestaniu działalności o dotychczasowym charakterze będzie pewnie pierwszą z wielu, jakich należy oczekiwać w najbliższym czasie. Jest jeszcze kilka porównywalnie wielkich serwisów do Filesonic o podobnym charakterze, których właściciele zapewne zastanawiają się dziś co robić. Można z dużą dozą pewności założyć, że wkrótce zrobią to samo co Filesonic, albo wylądują w więzieniach jak szefowie MegaUpload.

Co to może oznaczać? Rzeczywisty triumf w walce z piractwem, przynajmniej w aktualnej formie. To bowiem w większości na serwisach typu MegaUpload, czy Filesonic (z premedytacją nie podaję nazw tych innych, żeby nie robić im zbędnej promocji) opierały się słynne warezy, gdzie zamieszczane były linki do nielegalnie hostowanych plików na Mega, Filesonic. Teraz piraci będą musieli znaleźć nowy sposób na dystrybucję nielegalnych treści. Tego że znajdą i po erze, serwisów P2P, następnie torrentów i właśnie warezów przyjdzie coś nowego można być pewnym.

To jednak nie zmienia faktu, że bez obowiązywania absurdalnych propozycji zapisów prawnych w regulacjach typu SOPA czy ACTA, da się doraźnie walczyć przeciwko kradzieży własności intelektualnych.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement