Audiofliski sprzęt od Samsunga dla smartfonów i tabletów. Hipsterska fanaberia?

18.01.2012
Audiofliski sprzęt od Samsunga dla smartfonów i tabletów. Hipsterska fanaberia?

Audiofliski sprzęt od Samsunga dla smartfonów i tabletów. Hipsterska fanaberia?

W ciągu ostatniej dekady Samsung awansował z technologicznej drugiej ligi do miana lidera i niejednokrotnie innowatora rynku. Trudno się więc dziwić, że koreański producent chce dyktować trendy na rynku technologii konsumenckiej i  jednocześnie otwierać przed sobą nowe nisze. Podczas targów CES została na przykład zaprezentowana zupełnie nowa linia produktów audio od koreańskiego producenta.

Koreańczycy wchodzą na licznie obsadzony i specyficzny rynek hi-end audio. Zaprezentowany na targach CES sprzęt dźwiękowy ma być jednak bardziej powszechny od aktualnie rządzących rynkiem audio produktów. Oczywiście Samsung zamierza powalczyć głównie ceną. Niebawem na sklepowe półki zawita kilka designerskich stacji dokujących oraz zestaw kina domowego łączący technologię cyfrową z analogową. Decyzja jest jak najbardziej słuszna, tymczasem wykorzystywana w nowych produktach technologia daje sporo do myślenia.

Po sukcesie różnorodnych akcesoriów do iPodów, a następnie samego iPhone’a oraz iPada, trudno się dziwić chęciom rozszerzenia możliwości smartfonów, które sprzedają się wyśmienicie. Samsung stworzył między innymi kilka modeli stacji dokujących wspierających topowe smartfony na rynku: Galaxy Tab oraz S, a także urządzenia z iOS wraz z technologią AirPlay. Pokazuje, to jak silnie zakorzenione w rynku audio są produkty Apple i legendarne już złącze dock. Dodajmy do tego, że obudowa najdroższego modelu wykonana jest z drewna oraz, że w kilku modelach i jednym kinie domowym Samsunga połączone zostały technologie cyfrowe i analogowe. To sprawia, że nowa linia produktowa Samsunga wydaje się być jak najbardziej zaliczana do tzw. hi-endu.

20120118-091723.jpg

20120118-091846.jpg

W nowych zestawach audio, obok cyfrowych wzmacniaczy znajdziemy… lampy próżniowe. Dziś wzmacniacze lampowe kojarzą się głównie ze sprzętem robionym w domu przez fascynatów i wykorzystywane przez audiofilów. W dobie odsłuchu plików mp3 na smartfonach i przenośnych odtwarzaczach multimedialnych, technologia analogowa wydaje się być technologią z nieco innej bajki. Na pierwszy rzut oka stosowanie lamp w stacjach dokujących do urządzeń mobilnych czy kinie domowym 7.1. wydaje się więc karkołomnym pomysłem. Według zapewnień producenta, lampy mają ocieplać dźwięk, dzięki czemu otrzymamy zupełnie nową jakość dźwięku wydobywanego ze smartfona czy tabletu.

20120118-091740.jpg

20120118-091922.jpg

Niestety targi to nie jest idealne miejsce na odsłuch. Można wręcz powiedzieć, że tragiczne. Nawet w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach trudno było jednoznacznie ocenić jakość prezentowanego sprzętu. Dlatego dopiero przyszłe testy zarówno zwykłych niedzielnych słuchaczy jak i audiofilów przyniosą ocenę tego, na co zdecydował się Samsung.

20120118-091800.jpg

20120118-091935.jpg

Dobrej jakości dźwięku nie zapewni nam sam sprzęt – musimy mieć jeszcze jego źródło. Co prawda pliki audio kupowane i pobierane z sieci są coraz lepszej jakości, ale też coraz więcej osób przerzuca się na odtwarzanie plików bezpośrednio z internetu z serwisów typu YouTube, czy Spotify. Jeśli jednak ktoś sądzi, że sprzęt za 2 tysiące poprawi jakość mp3 128kbps to… jest w dużym błędzie.

20120118-091828.jpg

20120118-091905.jpg

Trzeba przyznać, że Samsung tworzy sprzęt, który z biegiem lat odbierany jest jako dobry gatunkowo, zarówno w produktach budżetowych jak i tych z wyższych półek cenowych. Nowe stacje dokujące dziś prezentują się bardzo dobrze, teraz poczekajmy jednak na prawdziwe testy ich brzmienia.

Lampy dodają uroku sprzętowi, który dzięki temu wygląda na nieco “old-schoolowy”. Pytanie jednak czy ten zwrot ku analogowym ulepszaczom ma sens w dobie pełnej cyfryzacji.

20120118-091951.jpg

Dołącz do dyskusji

Advertisement