Rynek e-commerce należy do najbardziej przewrotnych branż w historii świata. Dlaczego?

07.12.2011
Rynek e-commerce należy do najbardziej przewrotnych branż w historii świata. Dlaczego?

Rynek e-commerce należy do najbardziej przewrotnych branż w historii świata. Dlaczego?

Co kilka miesięcy obdarowywani jesteśmy rewolucjami w internetowym handlu. Rewolucje te, okiem ich inicjatorów i agencji obsługujących, mają mieć wpływ na otaczający nas świat nie mniejszy niż pierwsze lądowanie człowieka na Księżycu.

Chociażby w tym roku byliśmy świadkami kilku premier z których… na razie nie wiele wynika. W marcu? na rynku zadebiutowała platforma Sprzedajemy.pl. Wcześniej byliśmy świadkami bumu na f-commerce, jeszcze wcześniej social commerce. Nie tak dawno świat oszalał na punkcie zakupów grupowych w najróżniejszym wydaniu. Jeżeli dodać do wszystkich wyżej podanych rewolucji rozwój technologii mobilnych to stoimy przed dylematem: który z rewolucyjnych frontów mamy wybrać? Orędownikiem której teorii zostać? W co zainwestować i jakiego oczekiwać zwrotu (w przypadku inwestorów)?

Mnóstwo pytań pozostających bez odpowiedzi. Chciałoby się rzec “jak żyć?“. Ale to jeszcze nie wszystko. Na rynek od nowego roku, wkracza kolejna rewolucja! Ale jak to? – zapytacie. Cóż. Już za kilka dni swoja premierę będzie miał serwis o jakże wdzięcznej nazwie – wszystkonaraty.pl.

Czym jest serwis dostępny również pod domeną wnr.pl? Wszystkonaraty.pl to unikalny na skalę światową innowacyjny serwis aukcyjny. Innowacyjność serwisu polega na tym, że kupujący będą mogli nabywać produkty od wielu sprzedających, a płacić jednym skonsolidowanym kredytem, wybranym spośród ofert różnych instytucji finansowych. Każdy kupujący będzie mógł w ciągu 24 godzin skompletować i zmodyfikować swój koszyk, zapoznać się z całkowitymi kosztami jeszcze przed dokonaniem zakupu i otrzymać decyzję kredytową nawet w 30 minut.

Początkowo serwis będzie udostępniony w wersji beta, a uruchomienie wszystkich funkcji planowane jest do końca marca 2012 roku. W celu zagwarantowania wysokiego stopnia bezpieczeństwa transakcji wszyscy sprzedający będą podwójnie weryfikowani, a przepływ danych szyfrowany przy wykorzystaniu certyfikatu SSL. Jeszcze w grudniu tego roku sprzedający będą mogli zakładać konta i wprowadzać swoją ofertę, a kupujący zapoznać się z interfejsem i funkcjami.

Wszystko wygląda pięknie, brakuje tylko możliwości opłacenia zakupów za pomocą eurogąbek. Skąd negatywne podejście? Po pierwsze projekt finansowany jest z dotacji unijnych. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej operuje w takiej tematyce, która wymaga dużej elastyczności wdrażania zmian. Tą natomiast blokuje unijna umowa. Jeżeli serwis początkowo nie spełni oczekiwań i będzie wymagał poprawek lub zmiany modelu biznesowego, to przy unijnych standardach, nim zostaną one wprowadzone użytkownicy zdążą zapomnieć, że taki serwis w ogóle istnieje.

Po drugie nie wyobrażam sobie by np. mój tata chciał korzystać z tego rodzaju narzędzi. Polscy internauci dość długo przekonywali się do tego, że zakupy przez internet są bezpieczne. W chwili obecnej Polacy i tak robią zakupy przez internet rzadziej niż ma to miejsce na Zachodzie czy w Stanach Zjednoczonych. Czy ludzie będą chcieli korzystać z usług portalu, którego działania i tak nie zrozumieją? Bardzo, bardzo wątpię.

Dołącz do dyskusji

Advertisement